CROWDFUNDING: Jak uzbierać kasę na swoje marzenia... przez Internet?

Wpadłaś na fajny pomysł, ale nie masz pieniędzy na jego realizację? Poproś o pomoc internetową społeczność.
CROWDFUNDING: Jak uzbierać kasę na swoje marzenia... przez Internet?
Fot. Thinkstock
21.03.2016

Crowdfunding, czyli finansowanie społecznościowe, to jeden z najciekawszych trendów ostatnich lat. O jego skuteczności przekonała się utalentowana młoda artystka Karolina Czarnecka, która zasłynęła brawurowym wykonaniem utworu „Hera koka hasz LSD” podczas 35. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Jej występ, zamieszczony w serwisie YouTube, w ciągu kilku tygodni  zanotował ponad 7 mln wyświetleń (obecnie ma ich blisko 20 mln).

„Choć mogłoby się wydawać, że skoro mam 7 milionów na Youtubie, jestem milionerką, to niestety tak nie jest” – napisała Karolina na jednym z polskich portali crowdfundingowych i poprosiła internautów o pomoc w zebraniu pieniędzy na debiutancki teledysk. Chciała w ten sposób zgromadzić około 8 tys. zł w trzy tygodnie. Efekt? Darczyńcy w ciągu doby wpłacili 18 tys. zł, a po tygodniu na koncie artystki było już ponad 30 tys. zł!

Życie biednego studenta

Zegarek, który stał się hitem

Crowdfunding, jak wiele innych rewolucyjnych pomysłów, narodził się w Stanach Zjednoczonych. Przyjmuje się, że pierwszym „społecznie finansowanym” projektem była trasa koncertowa zespołu Marillion sprzed blisko 20 lat. Fani grupy zebrali wówczas blisko 60 tys. dolarów, w zamian za co mogli liczyć na rozmaite przywileje, na przykład zakup nowej płyty ukochanych muzyków jeszcze przed oficjalną premierą albumu.

W 2009 r. powstał serwis Kickstarter, który dziś uznawany jest za największą platformę crowdfundingową na świecie. Do tej pory prawie 10 mln osób wsparło prezentowane tam projekty łączną kwotą ponad 2 mld dolarów!

Jednym z najbardziej spektakularnych sukcesów Kickstartera była zbiórka funduszy na pomysł Erica Migicovsky’ego, niespełna 30-letniego Amerykanina, który wymyślił Pebble – inteligentny zegarek, obecnie uznawany za jeden z najpopularniejszych smartwatchy na świecie. Twórca urządzenia potrzebował na uruchomienie produkcji miliona dolarów, a w ciągu miesiąca zebrał dziesięć razy więcej.

Crowdfunding

Fot. Thinkstock

Walka z hejtem

Pierwszy polski portal crowdfundingowy, Polakpotrafi.pl, wystartował w 2011 r. Od tego czasu blisko 115 tys. internautów wpłaciło ponad 10 mln zł, dzięki czemu udało się zrealizować ponad 900 projektów. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także inne tego typu platformy, np. Wspieram.to, Siepomaga.pl czy Wspieramkulture.pl.

Serwisy umożliwiają pozyskanie funduszy na określony cel. Może to być np. wsparcie jakiejś inicjatywy biznesowej, ekstremalnej wyprawy w odległy zakątek świata czy wydarzenia kulturalnego. „Dużą popularnością cieszy się muzyka – młodzi twórcy mogą zgłosić swoje projekty i prosić społeczność o wsparcie ich projektu muzycznego, nagrania pierwszego singla bądź pierwszego teledysku do piosenki” – mówi agencji Newseria Karolina Masalska, specjalista ds. PR w Instytucie Monitorowania Mediów.

 

Crowdfunding

Fot. Thinkstock

Na wsparcie mogą też liczyć projekty z dziedziny filmu, teatru, technologii, sportu czy turystyki. Jednym z polskich rekordów okazała się zbiórka pieniędzy na reaktywację kultowego w latach 90. magazynu poświęconego grom komputerowym – „Secret Service”. Wystarczył jeden dzień, by internauci wpłacili 100 tys. zł (w sumie autorom pomysłu udało się zebrać prawie 300 tys. zł).

Dzięki crowdfundingowi udało się także wznowić działalność Radia Jazz (prawie pół tysiąca osób wpłaciło na ten cel 64 tys. zł), a kilku znajomych odbyło podróż busem po Australii (zebrali 17 tys. zł).

Gdy szef zwleka z wypłatą... Co możesz zrobić?

Crowdfunding

Fot. Thinkstock

Na sukces w zbieraniu pieniędzy wpływa nie tylko dokładne przedstawienie projektu i jego odpowiednie wypromowanie (zwykle za pośrednictwem mediów społecznościowych), ale także bonusy, którymi skusimy potencjalnych ofiarodawców. W zamian za mniejszy bądź większy wkład pomysłodawcy przygotowują zwykle niespodzianki, prezenty, szansę zakupu towaru jeszcze przed premierą, a często również możliwość współudziału w zyskach.

Osoby wspierające wydanie płyty dostają często album jeszcze przed premierą, z autografem autora; przekazujące pieniądze na film są zapraszane na uroczystą premierę albo spotkanie z twórcami, a dofinansowujące obóz treningowy sportowców mogą wziąć w nim udział – tak odwdzięczył się m.in. złoty medalista z Soczi, panczenista Zbigniew Bródka, który za pośrednictwem platformy crowdfundingowej zbierał fundusze na wyjazd na zawody.

Masz 20 lat i notorycznie brakuje ci pieniędzy? Wiemy, jak odbić się od dna!

RAF

Crowdfunding

Fot. Thinkstock

Wspierane są nie tylko projekty prywatne, lecz także kampanie społeczne. Przykładem może być zbiórka na akcję „Hejtoholik – Trasa Hejtbusters – czyścimy miasta Polski z hejtu”. Jej autor, coach i mówca motywacyjny Michał Wawrzyniak, zamierzał zgromadzić 33 tys. zł na organizację ogólnopolskiej trasy szkoleniowej, połączonej z promocją książki. W ciągu 45 dni niemal 1400 osób i trzy duże firmy przeznaczyły na realizację kampanii ponad 600 tys. zł!

Coś na zachętę

„Główną zasadą finansowania społecznościowego jest zebranie zakładanej kwoty. Jeśli nie zostanie ona zebrana, wszystkie pieniądze wracają do ofiarodawców. Jeżeli kwota ta zostanie przekroczona, to nadwyżka idzie na doskonalenie pomysłu, który ma jeszcze bardziej spodobać osobom, które przeznaczyły na jego realizację własne oszczędności” – tłumaczy Karolina Masalska.

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo