Jak dostać podwyżkę w dobie kryzysu?

Zdaniem ekspertów kryzys wbrew pozorom może okazać się odpowiednim momentem, by porozmawiać z przełożonym o podwyżce.
Jak dostać podwyżkę w dobie kryzysu?
Fot. Thinkstock
18.01.2016

Koleżanka pochwaliła się, że właśnie zmieniła pracę, awansowała, dostała podwyżkę, a ty czujesz zazdrość, bo zarabiasz niewiele i ugrzęzłaś na stanowisku bez perspektyw? Pójdź w jej ślady. Wiele z nas błędnie uważa, że w czasach kryzysu nie ma co marzyć o podwyżce – trzeba kurczowo trzymać się stołka i modlić się, by nie zostać na lodzie. Jeśli masz takie podejście, o lepszych warunkach finansowych faktycznie raczej nie masz co marzyć. Eksperci i analitycy rynku pracy przyznają jednak, że podwyżka w dobie kryzysu jest możliwa! Jak ją wypracować?

Wiemy, ILE ZARABIAJĄ BLOGERKI. Aż chciałoby się powiedzieć - rzuć szkołę i wrzucaj selfie na Instagrama!

Zwróć uwagę na pewien mechanizm: w kryzysie firmy nie mogą sobie pozwolić na marnowanie pieniędzy. Przed wydaniem dwa razy oglądają każdą złotówkę. Potrzebują więc dobrych pracowników, bez których firma się nie utrzyma. Pracodawca zrobi wszystko, by nie stracić najlepszego pracownika, który przynosi firmie wymierne korzyści. Nie może sobie pozwolić na otoczenie się słabą kadrą. Kto więc może spać spokojnie? Pracownik, który wpływa na rozwój firmy, ma efekty, jest aktywny i kreatywny. W dobie kryzysu nie ma miejsca dla słabeuszy (ale skoro uważasz, że zasługujesz na podwyżkę, zakładamy, że jesteś pracownikiem, o którego warto się bić).

Wywalczenie podwyżki w dobie kryzysu może się udać z kilku powodów. Jeden już znasz: pracodawca potrzebuje dobrych pracowników. O drugim często zapominamy: odmieniany przez wszystkie przypadki kryzys sprawia, że mniej osób zgłasza się do przełożonych, by wywalczyć lepsze warunki finansowe. I tutaj jest szansa dla ciebie. Jeśli jesteś wartościowym pracownikiem, który wpływa na rozwój i wyniki firmy, a do tego czujesz, że powinnaś zarabiać więcej, walcz o swoje.

Upewnij się, że podwyżka ci się należy

W jaki sposób? Najlepiej porównując swoje zarobki z zarobkami osób w innych firmach na tym samym stanowisku. Zasięgnij języka albo przeanalizuj publikowane w sieci raporty dotyczące wynagrodzeń. Nieduże różnice są oczywiście dopuszczalne, jeśli jednak zarabiasz połowę tego, co powinnaś, pora wziąć sprawy w swoje ręce. Rzadko kiedy pracodawca proponuje podwyżkę sam z siebie – jeżeli więc siedzisz cicho i nie walczysz o lepsze warunki finansowe, jest to twojemu przełożonemu bardzo na rękę.

Poradnik wpływowej kobiety: Jakich zwrotów nigdy nie powinnaś używać w mailach?

jak dostać awans

Fot. Thinkstock

Wybierz odpowiedni moment

Wiesz już, że przed rozmową o podwyżce musisz oszacować możliwości firmy. Jeśli pomimo kryzysu przedsiębiorstwo się rozwija, możesz próbować. Odpowiedni moment oznacza również, że po podwyżkę najlepiej zgłosić się tuż po sukcesie z twoim udziałem. Zdobyłaś specjalistyczne kwalifikacje? Wygrałaś ważny konkurs? Przyczyniłaś się do poszerzenia działalności firmy, wygrania przetargu, podpisania kontraktu? To jest właśnie odpowiedni moment. Kuj żelazo póki gorące.

Bądź pewna tego, co mówisz

Musisz być przygotowana, że pracodawca może zacząć wysuwać kontrargumenty. Zrobi to po to, żeby nie dawać ci podwyżki, to jasne. Twoim zadaniem jest umiejętne zripostowanie tego, co usłyszysz. Jeśli jesteś dobra, trzymaj się tego i nie pozwól szefowi podkopać twojej pewności siebie. W negocjacjach wygrywa lepszy, bardziej zdeterminowany i lepiej przygotowany. Nie pozwól zbić się z tropu i nie wycofuj się, jeśli szef zacznie kwestionować twoje osiągnięcia. Podczas rozmów o podwyżce kobiety często zaczynają się wycofywać i już po chwili żałują, że w ogóle chciały rozmawiać o pieniądzach. Robisz tak? To pamiętaj: myśl jak facet.

jak dostać awans

Fot. Thinkstock

Myśl jak facet

Wiesz, kto rzadko dostaje podwyżkę? Kobiety. Wciąż brakuje nam pewności siebie i przebojowości. Nie chcemy się wychylać. Uważamy, że lepszy wróbel w garści… Tymczasem mężczyźni nie myślą takimi kategoriami. Jeśli uważają, że podwyżka im się należy, po prostu rozmawiają o niej z pracodawcą. Potrafią wymienić swoje atuty i osiągnięcia. Nie wstydzą się swoich mocnych stron. Weź z nich przykład i zacznij walczyć o swoje, bo nikt tego za ciebie nie zrobi.

Przygotuj mocne argumenty

Nikt nie da ci podwyżki na tzw. ładne oczy. Niestety. Już wiesz, że na poprawę warunków finansowych mogą liczyć najlepsi – musisz zatem udowodnić, że jesteś dobra w tym, co robisz. Porządnie przygotuj się do rozmowy z przełożonym. Opracuj listę swoich osiągnięć z ostatnich miesięcy. Dla szefa ważny będzie twój wkład w rozwój firmy, działania i rezultaty. Musisz być konkretna – zamiast mówić: „Jestem sumienna i punktualna”, pochwal się swoim firmowym sukcesem. Przypomnij pracodawcy, jak twoja praca wpływa na przedsiębiorstwo.

jak dostać awans

Fot. Thinkstock

Bądź przygotowana na odmowę

Szef może potrzebować czasu do namysłu – wtedy poproś go o podanie konkretnego terminu, kiedy spotkacie się, byś mogła poznać jego decyzję. A jeśli szef stwierdzi, że na razie nie może płacić ci więcej, podpytaj – spokojnie, bez niepotrzebnych emocji – kiedy możecie wrócić do rozmowy. Warto przy okazji dowiedzieć się, co mogłabyś zrobić, żeby wypracować sobie drogę do awansu. Może masz jakiś ciekawy pomysł, który warto przedstawić przełożonemu? Pokaż, że zależy ci nie tylko na pieniądzach, ale również, jeśli nie przede wszystkim, na rozwoju firmy. Bądź kreatywna, działaj i nie spoczywaj na laurach.

RAF

jak dostać awans

Fot. Thinkstock

Bądź pierwsza

Koleżanka zza biurka raczej nie pochwali się na forum, że właśnie wywalczyła dwieście złotych podwyżki, gdyby jednak takie informacje do ciebie dotarły, z pewnością poczujesz się zazdrosna i będziesz żałowała, że jej nie uprzedziłaś. Postanowisz wziąć z niej przykład i umówisz się na rozmowę z szefem, ale usłyszysz, że na razie o podwyżce nie może być mowy… Dlatego lepiej być tą pierwszą, która odważy się porozmawiać o lepszych warunkach finansowych.

Oszacuj możliwości finansowe firmy

Warto walczyć o swoje, musisz jednak mieć świadomość, na ile możesz sobie pozwolić. Jeśli firma naprawdę jest w tarapatach, szef zalega z wypłatami, a pracownicy plotkują o kolejnym straconym kontrakcie, poczekaj. Obserwuj sytuację w firmie, przygotuj się do rozmowy, ale umów się z szefem dopiero wtedy, gdy pojawi się argument, który mógłby pomóc ci wywalczyć podwyżkę. Chodzi m.in. o stabilną sytuację przedsiębiorstwa, pozyskanie nowego klienta, wejście w nowe rynki itp.

Komentarze (2)

Ocena: 3.5 / 5
en (Ocena: 2) 20.01.2016 23:29
Jaki kryzys? Na rynku pracy brak wykwalifikowanych pracowników. Pozyskanie dobrego informatyka to wielki wyczyn, a o doświadczonych handlowców toczą się batalie. Tekst przeterminowany. Co do porównywania wynagrodzeń polecam Ogólnopolskie Badanie wynagrodzeń. Jak się wypełni to dostaje się raport o zarobkach na tym stanowisku, na którym pracujemy. Jest taki okres, że teraz śmiało można iść po podwyżkę. Wystarczy zrobić zestawienie wyników i iść z silnymi argumentami. Powodzenia :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.01.2016 15:06
Na rozmowe o podwyżce ,nigdy nie ma dobrego momentu .To jest bardzo drażliwy temat dla pracodawców .
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo