TEST: Czy przyciągasz do siebie facetów, którzy nie mają KASY?

Sprawdź, jakich mężczyzn do siebie przyciągasz.
TEST: Czy przyciągasz do siebie facetów, którzy nie mają KASY?
23.04.2014

Pieniądze szczęścia nie dają – nie powiedział nigdy nikt biedny. Nasze spojrzenie zawsze zależy od pozycji, z jakiej patrzymy na świat. Jeśli jesteś dobrze sytuowaną i zaradną kobietą, o wiele łatwiej będzie Ci wyznawać teorię, że liczy się bogactwo wewnętrzne, a nie materialne. Mimo wszystko, nie brakuje kobiet, które same radzą sobie świetnie, ale podświadomie przyciągają i wybierają mężczyzn ze znacznie skromniejszą zawartością portfela.

Nie ma w tym nic złego, bo uczucia rzadko mają cokolwiek wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Jeśli sytuacja ta nie krępuje Ciebie, ani partnera – może Wam się udać. Problem pojawia się wtedy, jeśli zupełnie tego nie planowałaś, a jakimś dziwnym trafem w Twoim otoczeniu pojawiają się sami kiepsko ubrani, niesamodzielni i spragnieni Twoich pieniędzy mężczyźni.

Rozwiąż nasz psychotest i sprawdź, jakich facetów do siebie przyciągasz. Za każdą odpowiedź twierdzącą przyznaj sobie 5 procent, za negatywną – 0 proc. Zsumuj wszystkie odpowiedzi, a wynik powie Ci, czy w związku pełnisz rolę równoprawnej partnerki, czy może jednak Matki Teresy. Im wyższy wskaźnik procentowy, tym biedniejszy mężczyzna u Twojego boku.

Jon Kortajarena

1. Czy w swoich wyborach uczuciowych kierujesz się bardziej sercem, niż rozumiem?

2. Czy uważasz, że można być wspaniałym człowiekiem bez grosza przy duszy?

3. Czy jesteś w stanie wybaczyć mężczyźnie wszelkie jego niedociągnięcia, kiedy choć trochę Cię pociąga?

4. Czy uważasz, że osobowość jest ważniejsza, niż życiowa zaradność?

5. Czy masz wrażenie, że wolisz być bardziej opiekunką, niż partnerką?

Jon Kortajarena

6. Czy kiedykolwiek musiałaś płacić za swojego partnera w restauracji?

7. Czy bywały sytuacje, kiedy on unikał wspólnych wyjść, więc Ty musiałaś je organizować i finansować?

8. Czy Twoi dotychczasowi partnerzy stawiali przede wszystkim na rozwój intelektualny, niż materialny?

9. Czy wśród nich dominowali faceci, którzy wciąż mieszkali ze swoimi rodzicami?

10. Czy po mieście musieliście się poruszać komunikacją miejską, bo nie byli zmotoryzowani?

Jon Kortajarena

11. Czy często czułaś się zaradniejsza od swoich partnerów?

12. Czy mężczyźni w Twoim towarzystwie zazwyczaj unikają tematu kariery zawodowej?

13. Czy ich styl można było określić raczej mianem... braku stylu?

14. Czy pozostawałaś w relacji z mężczyzną, który swoją garderobę ograniczył do jednej pary butów, dwóch par spodni i kilku koszulek?

15. Czy kiedykolwiek poczułaś się zażenowana jego wizerunkiem?

Jon Kortajarena

16. Czy często powtarzasz, że pieniądze szczęścia nie dają?

17. Czy uważasz, że mogłabyś być szczęśliwa u boku biednego, ale pociągającego faceta?

18. Czy którykolwiek z Twoich dotychczasowych partnerów pożyczył od Ciebie pieniądze?

19. Czy czujesz się komfortowo jako zaradniejsza (także pod względem finansowym) strona związku?

20. Czy ktokolwiek zarzucił Ci, że „nisko mierzysz”?

Polecane wideo

Komentarze (24)

Ocena: 4.5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 24.09.2015 20:40
W sprawach miłosnych i nie tylko konsultuje się z Paulusem (wrozbitapaulus.pl) , pisze on całą prawdę, wszystko co przewidywał w moich sprawach się potem ziściło.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.04.2014 01:20
Ja nie musze jeździć Maybachem, mogła by byc nawet i ta wstętna multipla ale munimum zaradności finansowej powinien wykazywać facet. JA sama się utrzymuje ale nie chciałabym utrzymywać drugiej osoby (oczywiście w poważnym związku, jak by był chory czy coś ale tak to m ipasożyt nie potrzebny). Mam koleżankę która umawia się z paszczurami albo nudziarzami tylko dla ich pieniędzy, mimo iż sama z biednej rodziny nie jest, ale najwyraźniej jest zachłanna. Ja niestety przyciągałam samych pasożytów. Kiedy mieszkałam z rodzicami (a oni są raczej zamożni) kręciło sie pełno takich pasożytów koło mnie. Miałam koleżankę ,która uwielbiała żerowac na kasie moich rodziców, pożyczała sobie moje ciuchy, kosmetyki a nawet bardziej wartościowe rzeczy i nigdy nie oddawałą. Zapoznała mnie ze swoimi kolegami, To była cała banda naciągaczy i tak oszukiwali ludzi dla pieniędzy. Był taki jeden co zaczynał randkę od tekstu " nie ma w firmie u twojego taty jakiegoś wolnego etatu?". Byłam młoda i naiwna to dałam się uskubac z pieniędzy. Bywały takie chwile ,że umawiałam sie na spotkanie w kinie z chłopakiem, przychodził on z kolegami i ja musiałam kupić wszystkim bilety.W pewnym momencie doszło do tego ,że sama pożyczałam pieniędze i chodziłam w starych ubraniach bo całą kasę wydałam na tego chłopaka a jego koleżanka zabrała mii ciuchy. Dobrze ,że prawdziwi przyjaciece pomogli mi się opamiętać. Niesety wyszłam na tej znajomości stratna kilka tysiecy złoty i nowe PSP ale nigdy już nie zwiąże się z żadnymi naciągaczami ani nie będę miec takich znajomych
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 24.04.2014 19:58
ale może nie każdy facet ma możliwość zarabiać, w dzisiejszych czasach studia niczego nie gwarantują. minęły już czasy na zaradność, w tych czasach kto ma możliwość to zarabia
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.04.2014 08:51
Sorry, ale hajs się musi zgadzać.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.04.2014 01:53
Jak nie ma samochodu na min srednim poziomie i wlasnego miezkania/domu to nie ide na randke :-)
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie