CV to przeżytek? Jak naprawdę zdobywa się dobrą pracę?

Oto sposoby na zdobycie wymarzonego etatu w dobie kryzysu.
CV to przeżytek? Jak naprawdę zdobywa się dobrą pracę?
Fot. vogue.it
31.03.2014

„Żądanie CV od kandydatów świadczy o tym, że nie warto z takim pośrednikiem lub w takim miejscu ubiegać się o pracę. Curriculum Vitae to jeden z tych dokumentów, które produkowane na metry mają dać wrażenie ubiegającym się o pracę, że zrobili wszystko, aby tę pracę zdobyć. Tylko że pracodawcy dziś już wiedzą, że ten dokument nic im już nie powie. Nie znam nikogo, kto znalazłby pracę na podstawie CV” – oto fragment artykułu Eryka Mistewicza, stratega marketingu, dla „Forbesa”.

Przybywa specjalistów, którzy twierdzą, że rozsyłanie CV to obecnie najlepsza droga, by pracy… nie znaleźć. Inni eksperci przekonują natomiast, że CV wciąż się liczy – i jest najlepszym sposobem komunikacji z potencjalnym pracodawcą. Jedno nie ulega wątpliwości: bezrobocie jest wysokie, a kandydatów na różne stanowiska – wielu. Pracę zdobędą najlepsi. Najbardziej wytrwali i kreatywni. Samo CV nie wystarczy. Co zrobić, by dać sobie szansę na zatrudnienie?

Kamera zamiast papieru

Nowością na rynku pracy jest wideo CV. Wystarczy, że nagrasz swoją prezentację, pochwalisz się atutami oraz doświadczeniem i zaprezentujesz to potencjalnemu szefowi w formie zgrabnego filmu. Nie da się ukryć, że CV papierowe jest „bezduszne” – mówi się, że papier przyjmie wszystko i w tego typu aplikacji możemy napisać wszystko: łącznie z tym, że jesteśmy pewne siebie, przebojowe i wygadane, podczas gdy tak naprawdę kiepsko radzimy sobie z nerwami i najlepiej pracuje się nam w pojedynkę. A wideo CV w pewien sposób skraca dystans między pracodawcą a kandydatem – dzięki niemu możesz dać się poznać z jak najlepszej strony. Ważne jest to, co mówisz i w jaki sposób to mówisz.

Wideo CV pozwala zaprezentować te cechy, które na papierze nic nie znaczą, są pustymi ogólnikami (chodzi zwłaszcza o takie słowa jak: kreatywność, pewność siebie, błyskotliwość). Potencjalny pracodawca od razu wyczuje, jakim typem człowieka jesteś – i jakim możesz być pracownikiem.

praca w biurze

Fot. vogue.it

Wskazówki dotyczące wideo CV:

- Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Mów prostym, przystępnym językiem, jeśli przyjdzie ci do głowy żart, nie bój się go powiedzieć. Bądź sobą;

- Wybierz neutralne tło, ubierz się schludnie, zrób delikatny makijaż. W końcu – jak cię widzą, tak cię piszą;

- Zadbaj o to, by wideo CV było ciekawe. Kilka minut w zupełności wystarczy! Mów płynnie, z sensem, opowiadaj o tym, co najważniejsze. Nie musisz od razu wykładać wszystkich kart na stół – pozostaw rekrutera z lekkim niedosytem, by zechciał zaprosić cię na rozmowę kwalifikacyjną.

Praca przez Facebooka

Duże pole do popisu dla rekruterów dają portale społecznościowe. Z raportu „Social media w rekrutacji” dowiadujemy się, że 36 proc. badanych chociaż raz znalazło pracę przez media społecznościowe. Jakie serwisy mogą okazać się przepustką do kariery? To przede wszystkim biznesowe portale społecznościowe takie jak GoldenLine, LinkedIn i Profeo, a także Facebook, Twitter, YouTube, Nasza Klasa. Dla kandydatów oznacza to jedno: stworzenie profesjonalnego profilu, który będą mogli obejrzeć potencjalni pracodawcy, może dać nam szansę na zdobycie pracy.

praca w biurze

Fot. vogue.it

Z portalami biznesowymi sprawa jest prosta – twoja strona przypomina aplikację: podajesz swoje wykształcenie, doświadczenie, ukończone kursy, dodatkowe umiejętności, załączasz zdjęcie itp. A co z Facebookiem? Jeśli do tej pory udostępniałaś jedynie zdjęcia z imprez i śmieszne wpisy, fakt, że pracodawcy mogą się tym zainteresować, budzi wątpliwości. Rekruter chce w ten sposób sprawdzić, jakich masz znajomych, czym się interesujesz, jak spędzasz wolny czas, czy jesteś w związku, jakim jesteś typem człowieka (duszą towarzystwa, domatorem itp.).

Co zrobić, gdy w procesie rekrutacji zostaniesz poproszona o dostęp do swojego profilu na Facebooku? Jeśli zdjęcia zamieszczasz od czasu do czasu, natomiast chętnie bierzesz udział w wirtualnych dyskusjach, pracodawca może śmiało wejść na twój profil – nie masz się czego wstydzić. Jeżeli jednak sobie tego nie życzysz, masz prawo odmówić.

praca w biurze

Fot. vogue.it

W takim wypadku warto jednak mieć alternatywę, np. w postaci bloga. Potraktuj go jako swoją wizytówkę – zamieść informacje o sobie, publikuj krótkie teksty o tym, co cię interesuje, wklejaj linki do artykułów, które czytasz i komentujesz. Dobry blog to znakomita szansa na znalezienie pracy!

Kreatywny profesjonalizm

Jest wiele innych możliwości, z których warto skorzystać, jeśli zgadzasz się, że samo CV to za mało. Możesz, na przykład, wręczyć rekruterowi ulotkę z informacja o sobie (i o tym, że szukasz pracy), stworzyć profil na portalu Pinterest, umieścić filmik o sobie na YouTube, stworzyć kreatywne CV (np. w formie listu gończego, wykresu, strony gazety) albo własną stronę www. Możliwości są w zasadzie nieograniczone – kreatywność jest w cenie, warto jednak uważać, by nie przesadzić. Nagromadzenie znaków graficznych i wypisywanie wszystkiego, w czym brałaś udział co do joty, nie jest koniecznie. Kreatywne CV powinno być profesjonalne.

praca w biurze

Fot. vogue.it

Jeśli chcesz znaleźć dobrą pracę, musisz dać się poznać pracodawcy z jak najlepszej strony. Wytrwałość i upór to cechy pożądane, nie czekaj więc, aż pojawi się ogłoszenie o rekrutacji, tylko zgłoś się wcześniej do pracodawcy. Zadzwoń, umów się na spotkanie, wyślij swoje portfolio – bardzo możliwe, że twoja kandydatura zwróci uwagę i nie zaginie w gąszczu innych aplikacji (a tak się najczęściej zdarza, gdy pracodawca otrzymuje setki CV w procesie rekrutacji). Chodzi o to, by wyjść z inicjatywą, dać coś od siebie. Nie zniechęcać się, gdy raz nam odmówią.

„Ja do mojego obecnego pracodawcy dzwoniłam raz na tydzień. Chciałam spotkać się z właścicielem, opowiedzieć o sobie. Wymyśliłam sobie, że będę pracować w tej firmie i się zawzięłam. Przez dwa miesiące słyszałam, że rekrutacji nie ma, aż w końcu, chyba dla świętego spokoju, zaprosili mnie na rozmowę. Dałam z siebie wszystko. Pracodawca powiedział, że zaimponował mu mój upór. Dostałam tę pracę!” – opowiada Julia, 28-letnia specjalistka ds. marketingu.

Ewa Podsiadły-Natorska

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 06.12.2015 17:10
Jeśli chodzi o finanse od jakiegoś czasu prześladował mnie pech. Doszło do tego, że zamówiłam rytuał przyciągnięcia pieniędzy na stronie moc-energii.pl . Liczyłam że poprawi to moją sytuację… i nie przeliczyłam się. Kwestie finansów od tego czasu poprawiły się, w końcu czuję że nie mam już pecha do finansów.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.03.2014 19:53
a ja wysłałam cv drogą elektroniczną i pracę dostałam :-) trzymam kciuki za poszukujących pracy ;-)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.03.2014 12:24
haha rady dobre zeby sie dostac do reklamy. A to juz zycia prywatnego nie mozna miec? Wszystko ma byc dla pracodawcy na pokaz? Słabe.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.03.2014 11:52
rady z du** wzięte. A gdyby ktoś chciał, żebym udostępniła im swój profil na fb (mam zablokowany dla osób nieznajomych) to bym ich chyba wyśmiała. Skąd te pomysły?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.03.2014 11:46
Idiotyczny artykuł. Takie "kreatywne" CV to sobie może wysłać osoba, która zawodowo zajmuje się np. reklamą. Ja jestem inżynierem i myślę, że pracodawca wyśmiałby wideo cv, czy inne wymysły. W większości porządnych zawodów liczą się komptencje a nie jakieś pierdoły..
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo