Bezpłatne staże to forma wyzysku studentów czy szansa na zdobycie praktyki? (OPINIE ŻAKÓW)

Praktyki i staże to nowa forma niewolnictwa.
Bezpłatne staże to forma wyzysku studentów czy szansa na zdobycie praktyki? (OPINIE ŻAKÓW)
01.07.2013

Jak podaje portal nieparzekawy.pl, zdaniem połowy studentów i absolwentów wyższych uczelni bezpłatne staże i praktyki to jedna wielka forma wyzysku. W badaniach przeprowadzonych przez portal nazwane zostały nawet niewolnictwem XXI wieku.

Z powyższą tezą zgadza się też `Dziennik Polski`, który zwraca uwagę na zwiększone zapotrzebowanie pracowników w sezonie urlopowym, którym niewątpliwie są wakacje. To tłumaczy dlaczego firmy decydują się na przyjmowanie praktykantów, od których wymaga się pracy w pełnym wymiarze godzin w zamian za zaliczenie obowiązkowych praktyk. Oczywiście, bezpłatnie. 

Z sondażu przeprowadzonego przez gazetę wynika, że 40% studentów uważa liczne oferty bezpłatnych praktyk za efekt bezrobocia, które pracodawcy chcą wykorzystać do znalezienia taniej (bądź darmowej) siły roboczej. Z drugiej strony 10% ankietowanych twierdzi, że wina leży po stronie samych studentów, którzy chętnie godzą się na wykorzystywanie przez firmy i tym samym `zepsuli rynek pracy`. Tylko 6% jest zdania, że bezpłatne praktyki to naturalny start kariery zawodowej.

 

Czy w takim razie istnieje jeszcze nadzieja na wynagrodzenie za ciężką pracę na stażu? Okazuje się, że tak – 35% respondentów przyznało, że udało im się odnaleźć praktyki, za które otrzymali wypłątę (średnio 1503 zł netto za 6 h pracy dziennie). Prawda jest jednak taka, że tego typu oferty zdarzają się niezwykle rzadko, a najczęściej rozdawane są po znajomości.

Ciekawe, że choć studenci narzekają na swój ciężki los, to i tak chętnie zgłaszają się na wakacyjne staże i praktyki. Jak komentuje `Dziennik Polski`, kusić w tym przypadku może zdobycie doświadczenia, które w przyszłości jest w stanie zaważyć o losie kandydata podczas procesu rekrutacyjnego w wymarzonej pracy.

Warto jednak przed zgłoszeniem swojej kandydatury na bezpłatny staż zastanowić się czy naprawdę chcemy być wyzyskiwani. Bo gdyby nikt nie przyjmował ofert darmowych praktyk, prędzej czy później pracodawcy musieliby zmienić swoją politykę i może wtedy wakacje studentów byłyby bardziej przyjemne.

Polecane wideo

Komentarze (34)

Ocena: 5 / 5
Podpis...liitq (Ocena: 5) 27.05.2015 20:04
Napisz komentarz...Ja odbylema staz 6 miesiecy zostalem zatrudniony i zwolniony bo planowali wciac kolejnego stazyste. Staz w pracodawcy pomorza i kujaw to posada dodatkowej pomocy sekretarki, robienie kawy itp. Szkoda czasu, mozliwosci kariery zadne ze wzgledu na sytuacje ekonomiczna firmy.
odpowiedz
nick (Ocena: 5) 24.11.2013 14:56
Chciałam przestrzec wszystkich przed stażami w Agros-Nova. Reklamują je jako w samych superlatywach - płatny staż na którym dużo się nauczysz. Prawda wygląda niestety bardziej trywialnie. Pieniądze to grosze - jeśli weźmie się pod uwagę ilość przepracowanych godzin (cały etat). Więcej zarobisz w pubie, restauracji - cokolwiek. No ale Ci ambitni (tak jak ja kilka miesięcy temu) powiedzą, że chodzi o to, aby się czegoś nauczyć, a nie o pieniądze. No więc niestety muszę was rozczarować: - opiekun stażu jest zazwyczaj tak zawalony robotą, że nie ma czasu niczego Ci tłumaczyć - daje zadania (usunięte przez administratora)(wyszukaj w internecie, uzupełnij bazę danych itp.) i obiecuje, że już jutro pokaże Ci coś konkretnego, jak tylko "wygrzebie sie" ze swoich zadań (nie muszę dodawać, że te jutro nigdy nie nadchodzi?) - uczysz się jedynie wewnętrznych procesów w tej firmie (do kogo zadzwonić jak jest obsuwa, błąd itp.) - w żadnym razie nie przyda się to w innej firmie - gdy już tracisz cierpliwość i prosisz o przekazanie konkretnej wiedzy (z opisem czego dokładnie chciałbyś się nauczyć) okazuje się, ze wymaga to dokumentów/danych/procesów, które są utajnione dla osoby z zewnątrz (a więc dla praktykanta, a nie pracownika) - nie ma szans na zatrudnienie po odbyciu stażu; po każdym stażyście za chwilę przychodzi następny. Nie opłaca się im więc przekazywać Ci żadnej konkretnej wiedzy. Jesteś tanią siłą roboczą od bezsensownych zadań, których inni pracownicy wykonywać nie chcą. Szkoda czasu i nerwów. Możecie je przeznaczyć na staż w firmie, która na prawdę was czegoś nauczy. W ciągu 3 miesięcy trwania stażu nie spotkałam ani jednego zadowolonego stażysty. A w tym czasie w firmie było ich sporo.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.07.2013 13:22
"Ciekawe, że choć studenci narzekają na swój ciężki los, to i tak chętnie zgłaszają się na wakacyjne staże i praktyki" a co my do cholery mamy robić, skoro praktyki mamy OBOWIĄZKOWE ? że niby to nasza wina ? płatnych ofert jest jak na lekarstwo i zwykle kierowane są do absolwentów lub studentów 2-ego stopnia, a na UE we Wrocławiu obowiązkowe praktyki mamy np. po 2-gim roku licencjaty. To nie my psujemy rynek pracy, on jest zawalony gnojem już od dawna.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.07.2013 22:57
Ja byłam na stażu w sądzie i również musiałam parzyć kawę co było dość upokarzające, chodzić po zakupy, segregować dokumenty i wyszukiwać je, jak pytałam o cokolwiek tłumaczyli od niechcenia, ciągle przychodzili jacyś sprzedawcy i kierowniczka, prezes i pracownicy kupowali tam szynki, jajka, ubrania, perfumy, biżuterię, kosmetyki. Nie polecam
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 01.07.2013 21:32
Jasne, nie gódźmy się na takie warunki, a potem miejmy problem z zaliczeniem roku... Sama się spotkałam z tym, że miejsca odbywania praktyk każą sobie płacić. Amplituda tych kwot jest ogromna (w miejscach, w których pytałam o możliwość odbycia praktyk były to od 100zł do 2000zł), także wolę już pracować za darmo, niż się do tego dokładać...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie