Czy PRZYJAŹŃ w pracy jest możliwa?

Poznałaś wspaniałą dziewczynę w pracy, zaiskrzyło między wami. Może być z tego coś więcej – przyjaźń. Co zrobić, żeby przetrwała?
Czy PRZYJAŹŃ w pracy jest możliwa?
27.05.2013

Na temat przyjaźni zawiązanych w miejscu pracy krąży wiele mitów. „Pamiętam, jak znajomi przestrzegali mnie przed bliską znajomością z dziewczyną, którą poznałam w pracy. Mówili, że ona na pewno musi mieć w tym interes. Podobno w pracy nie ma przyjaźni. Dobrze, że ich nie posłuchałam, bo przyjaźnimy się już od trzech lat, mimo że nadal jesteśmy w jednej firmie. Wspieramy się, pomagamy sobie. Nie wyobrażam sobie pracy bez niej” – opowiada Klaudia.

Faktem jest, że osób, które przestrzegają przed zawieraniem bliskich znajomości w pracy, nie brakuje. „W pracy nie ma przyjaciół!” – grzmią internauci i opisują swoje mniej lub bardziej wstrząsające doświadczenia. Mówi się, że praktycznie każda znajomość zawiązywana w pracy jest interesowna i może nam bardziej zaszkodzić niż pomóc. Czy faktycznie? Naukowcy przekonują, że osoby, które mają przyjaciół w pracy, są mniej narażone na stres. Z kolei badania Ipsos Public Affairs dowodzą, że aż 67 proc. pracowników posiadających przyjaciół w miejscu pracy przychodzi do niej z większą radością.

Spraw zatem, jak pielęgnować bliską znajomość z koleżanką lub kolegą z biura.

Zwróć uwagę, o czym rozmawiacie

Jeśli twoja najlepsza przyjaciółka pracuje razem z tobą, to oczywiste, że większość waszych rozmów koncentruje się wokół miejsca pracy i wszystkich spraw z nim związanych. Ale czy przypadkiem taka znajomość nie jest pusta? Chcesz sprawdzić, kim właściwie dla siebie jesteście? Zwróć uwagę, o czym ze sobą rozmawiacie. Jeśli jest to wyłącznie praca, nie mamy dobrych wiadomości – to nie przyjaźń, a zwykła, biurowa znajomość. Aby koleżanka z pracy stała się twoją przyjaciółką, powinnyście rozmawiać na różne tematy. Same plotki dotyczące szefa i kolegów nie wystarczą, aby zbudować bliską znajomość.

Oddzielcie życie prywatne od zawodowego

Znalazłaś bratnią duszę w pracy? Świetnie. Przed wami ważne i dość trudne zadanie, jakim jest oddzielenie tego, co w pracy od tego, co dzieje się po niej. Chodzi o to, abyście w biurze zachowywały się jak profesjonalistki, a oszczędzicie sobie zbędnych nieprzyjemności. Chichotanie i plotkowanie po kątach wywołane opowieścią koleżanki o nowo poznanym mężczyźnie może wam bardzo zaszkodzić. Pomożecie swojej znajomości, jeśli miejsce pracy nadal będzie tylko… miejscem pracy. Zawsze możecie porozmawiać na dowolny temat w wolnej chwili, ale uważajcie, by wasza zażyłość przypadkiem nie zaczęła komuś przeszkadzać.

O czym jeszcze warto pamiętać?

Największym testem dla waszej znajomości będzie zmiana pracy jednej z was. Niestety, często zdarza się tak, że wspaniała „przyjaźń” kończy się w takim momencie. Dlatego, jeśli wasze zawodowe drogi się rozchodzą, potraktujcie to jako wyzwanie. Będziecie mogły sprawdzić, czy faktycznie połączyła was niezwykła więź, czy była ona jedynie efektem wspólnego spędzania czasu. „Miałam kiedyś koleżankę, z którą byłam bardzo zżyta do czasu, aż zmieniłam pracę. Nasza znajomość umarła śmiercią naturalną. Przestałyśmy się widywać, miałyśmy dla siebie coraz mniej czasu. Chyba zmiana pracy jest potrzebna, bo pozwala sprawdzić, co tak naprawdę was łączy” – pisze jedna z internautek.

Zdaniem wielu specjalistów przyjaźń w pracy ma wiele zalet. Coach i psycholog biznesu Violetta Wróblewska w rozmowie z serwisem natemat.pl mówi, że opłaca się mieć przyjaciół w pracy. „Można porozmawiać nie tylko o pracy, ale i o życiu osobistym, zarówno o miłych chwilach, jak i kłopotach” – twierdzi specjalistka. Violetta Wróblewska nie kryje również, że wiele znajomości faktycznie kończy się, gdy zmieniamy pracę. „Wynika to z faktu, że takie przyjaźnie kształtowane na gruncie zawodowym nie zawsze są trwałe. W nowej pracy mamy okazję nawiązać następne ciekawe znajomości” – dodaje.

Uważajmy jedynie, aby nie dać się wykorzystać. Rozczarowanie kiełkującą przyjaźnią może doprowadzić do spadku naszej wydajności i efektywności. Może się okazać, że praca w jednym miejscu z osobą, która nas wykorzystała, stała się praktycznie niemożliwa. W takiej sytuacji, o ile to realne, najlepszym rozwiązaniem byłaby zmiana miejsca zatrudnienia, gdzie – jak zwraca uwagę Violetta Wróblewska – poznamy nowych ludzi. A nauczone doświadczeniem, że nie należy ufać każdej osobie, która jest wobec nas serdeczna, następnym razem będziemy bardziej ostrożne w nazywaniu współpracowników przyjaciółmi.

Ewa Podsiadły-Natorska

Bądź ostrożna

To podstawowa zasada, którą powinnaś się kierować, decydując się na przyjaźń w miejscu zatrudnienia. Ważne jest, abyś wchodząc w zażyłe relacje ze współpracownikami, nie straciła instynktu samozachowawczego. Słodkie uśmiechy czy komplementy mogą być fałszywe i podstępne, zwłaszcza jeśli pracujesz w korporacji – a zachowując ostrożność i zdrowy rozsądek, unikniesz rozczarowania. Dlatego zanim nazwiesz koleżankę z pracy swoją przyjaciółką, postaraj się ją dobrze poznać i upewnij się, że za jej działaniami nie stoi jakiś niecny interes. Uważaj, bo środowisko pracy przesycone jest rywalizacją, łatwo zatem dać się nabić w butelkę z pozoru zaufanej osobie. A zachowując ostrożność, oszczędzisz sobie rozczarowania.

Znajomość pielęgnujcie po pracy

Spędzanie po kilka godzin każdego dnia w jednym miejscu zbliża ludzi, to jasne. Szybko się zatem może okazać, że ty i jedna ze współpracowniczek świetnie się dogadujecie i lubicie sobie poplotkować – a tematów do rozmowy wam nie brakuje. Doskonale. Plotki w czasie lunchu to jednak za mało, aby kogokolwiek nazwać przyjacielem. Jeśli zależy ci na tej znajomości, powinnyście zacząć spotykać się również po pracy. W ten sposób sprawdzisz, czy równie dobrze bawicie się w swoim towarzystwie po godzinach, czy macie o czym rozmawiać, a poza tym lepiej się poznacie. Pamiętaj, że praca, nawet najbardziej absorbująca, to jednak tylko wycinek życia.

Komentarze (10)

Ocena: 5 / 5
Ania (Ocena: 5) 29.05.2013 23:14
Razem z moją przyjaciółką jesteśmy żywym przykładem potwierdzającym istnienie takiej relacji. Rok temu jak zmieniłam pracę poznałam Karolinę. Nasze biurka były obok siebie, więc całe 8h spędzałyśmy razem. Z dnia na dzień coraz lepiej nam się rozmawiało, zaczęłyśmy chodzić na kawę, imprezy, siłownie:) Od 3 miesięcy pracuję w innym oddziale chociaż nadal w tej samej korporacji to widujemy się z Karoliną kilka razy w tygodniu, przynajmniej raz dziennie rozmawiamy przez telefon. Z pewnością mogę powiedzieć, że jesteśmy przyjaciółkami i że możemy na siebie zawsze liczyć:)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.05.2013 23:19
a ja z innej beczki. kiedyś na papilocie byly fotki stylizacji czytelniczek z linkami do ich blogow. to bylo nawet fajne , brakuje mi tego. może reaktywujcie to? to lepsze niż zrzynanie artykulow z i nnych portali :)
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 27.05.2013 22:47
Ja jestem ze swoim przelozonym juz ponad rok w szczesliwym zwiazku , takze nie ma stuacji niemozliwych:)
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 27.05.2013 21:41
teraz prawdziwego przyjaciela to ze świecą szukać...dla mnie słowo "przyjaciel" jest słowem, które zdecydowanie straciło na wartości a jest zbyt często nadużywane, niestety. Zgodzę się z wcześniejszym komentarzem: " prawdziwego przyjaciela możemy poznać po tym jak znosi nasz sukces..." - dodałabym tylko, że również go poznamy wtedy kiedy znajdziemy się w jakiejś potrzebie. Życie, życie...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.05.2013 20:42
nie jest możliwa. Raz zbyt szybko zaufałam takiej jednej i źle to się skończyło, więc teraz nie popełnię takiego błędu. Może przez to będę uchodzić za osobę bardziej skrytą, niedostępną, zachowującą dystans, ale wolę to niż fałszywą przyjaciółkę, która podpierdzieli mnie do szefa za gorsze słowo
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo