6 błędów pierwszej pracy

Marzenie o karierze i pochwałach od szefa w pierwszej pracy mogą zakończyć się poważną wpadką. Sprawdź, czego nie powinnaś robić.
6 błędów pierwszej pracy
10.10.2011

Dane Głównego Urzędu Statystycznego osobom poszukującym zatrudnienia pozwalają optymistycznie patrzeć w przyszłość – bezrobocie w naszym kraju sukcesywnie maleje. W styczniu bez pracy było 13 proc. Polaków, w maju – 12,2 proc., by w wakacje zejść do 11,7 proc. Wciąż są jednak miejsca, gdzie bez zajęcia pozostaje co czwarta czy co trzecia osoba (to m.in. powiat lipnowski w woj. kujawsko-pomorskim, radomski w woj. mazowieckim czy braniewski w woj. warmińsko-mazurskim). I, niestety, wciąż przybywa bezrobotnych magistrów. Nic zatem dziwnego, że o pracę dbamy, zwłaszcza gdy jest to ta pierwsza. Bardzo często sprawdza się jednak zasada, że im bardziej czegoś chcemy, tym gorzej wychodzi… Jakie błędy zdarzają się świeżo upieczonym pracownikom?

Brak asertywności

Najprościej rzecz ujmując, osoba asertywna umie powiedzieć „nie”. Sprzeciwia się, potrafi skrytykować i wyrazić swoją opinię. Gdy jednak zaczynamy pracę w nowej firmie, daleko nam do postawy asertywnej. – Typowe błędy to zgadzanie się na wszystko, bycie zbyt grzeczną, bezkonfliktową – wymienia Anna Sawczuk, doradca kariery i przedsiębiorczości. Dlatego warto poćwiczyć swoją asertywność. Nie jest bowiem prawdą, że trzeba potulnie słuchać przełożonych i zgadzać się ze wszystkim, co mówią. Osoby, które potrafią wyrazić swoje zdanie i uparcie go bronić, są znacznie bardziej cenione niż przezroczyści pracownicy. Właśnie nieumiejętność bronienia własnej opinii Anna Sawczuk uważa za kolejny błąd w pierwszej pracy. – „Niewidoczność”, niewychylanie się i siedzenie cicho mogą skutkować przekreśleniem szans na awans – twierdzi nasza rozmówczyni.

pierwsza praca

Nijaka przylepa

Niedobrze, jeśli jesteś typem pracownika, który chce podobać się wszystkim. To również zawodowy gwóźdź do trumny. Pamiętaj, że nie zadowolisz każdego, a rozmieniając się na drobne, stracisz poczucie indywidualności, oryginalności i autonomii. Poza tym, bardzo szybko możesz zostać uznana za osobę dwulicową, nieszczerą, narzucającym innym swoje towarzystwo. Anna Sawczuk nazywa to brakiem „stworzenia własnego stylu działania”. Chodzi o to, żebyś była „jakaś” – tylko tacy pracownicy: konkretny, pewni siebie, odważni mają dzisiaj szansę na karierę. Zauważ, że bardzo często sukces odnoszą osoby, które wcale nie są w jakiejś dziedzinie wybitnie uzdolnione, ale które potrafią zaprezentować się z jak najlepszej strony. Dlatego, jeśli chcesz zwiększyć swoją szansę na rynku, uwierz w siebie, miej własne zdanie i daj się zauważyć. Pierwsza praca naprawdę nie musi być straszna.

Zero dystansu

Co robi początkujący pracownik, który usłyszy od szefa naganę? Kobieta zazwyczaj zamyka się w sobie, skazuje na zawodową porażkę albo… zaczyna płakać. Dosyć. Jedną z najbardziej pożądanych rzeczy, o której zapominają nowo przyjęci, jest dystans. – Typowe błędy w pierwszej pracy to branie wszystkiego do siebie, obwinianie innych za to, co się dzieje czy brak merytorycznej rozmowy w przypadku niepowodzenia – wymienia doradca kariery Anna Sawczuk. Jeśli szef mówi, że mogłaś coś zrobić lepiej, nie ma na myśli, że do niczego się nie nadajesz. Komunikaty przełożonych zwykle znaczą dokładnie to, co słyszysz, a wyciąganie pochopnych, obciążających siebie wniosków do niczego nie prowadzi. Usłyszysz uwagę? Zapytaj o jej powody. Szef ci dokucza? Roześmiej się i idź przyłożyć się do swoich obowiązków.

pierwsza praca

Plotkara i obgadywaczka

Najczęstsze błędy z pierwszej pracy zdaniem Anny Sawczuk w dużej mierze dotyczą również stosunków ze współpracownikami. Zazwyczaj wchodzimy z nimi w zbyt bliskie relacje albo, wprost przeciwnie, odsuwamy się od nich. – Błędem jest brak wzajemnego wsparcia w pracy w gronie koleżanek i kolegów. To skutkuje brakiem zaplecza, które potem pomaga – wyjaśnia specjalistka. Pamiętaj, że relacje z resztą ekipy świadczą o twoim perfekcjonizmie. Możesz być pewna, że pracodawca zwróci na to uwagę. Poza tym łatwiej wypełniać swoje zadania (i awansować), jeśli można liczyć na wsparcie i otuchę współpracowników. Uwaga również na folgowanie złym uczuciom, na które zwraca uwagę Anna Sawczuk. Zawiść, obgadywanie czy plotkowanie o błahostkach, gdy są ważne sprawy do zrobienia, nie budują dobrego wizerunku świeżo upieczonego pracownika. Niedocenianie współpracowników może zrujnować karierę.

Cała naprzód!

Młodzi bardzo często myślą, że odniosą sukces, jeśli zdobędą duże doświadczenie w jednej dziedzinie i zapuszczą korzenie w tej samej firmie. Jednak w dzisiejszych czasach – przy tak ogromnej konkurencji na rynku pracy – elastyczność, bogaty wachlarz doświadczeń i rozliczne umiejętności są najbardziej pożądane przez pracodawców. – Nie można skupić się na pracy tylko dla jednej firmy, zamiast budować swój wizerunek jako eksperta w danej dziedzinie – twierdzi Anna Sawczuk. Dlatego szukaj, ucz się, szlifuj umiejętności, próbuj. Gdy zostaniesz w jednym miejscu na lata, trudno będzie ci pomarzyć o karierze. I jeszcze jedno – typowym błędem w pierwszej pracy – jak mówi doradca Anna Sawczuk – jest także zbytni perfekcjonizm i szlifowanie szczegółów zamiast parcia do przodu. Pamiętaj: ten się nie myli, co nic nie robi.

pierwsza praca

Zdominowana przez kompleksy

Jest jeszcze jedna kwestia, która zdaniem naszej specjalistki zdarza się rzadziej, ale jednak cechuje młodych pracowników – to nadmierne chwalenie się, jako objaw kompleksów i słabości. Są osoby, które zdają sobie sprawę ze swoich niedostatków, niedoskonałości, braku kompetencji. Żeby je zatem zatuszować, opowiadają o sobie niestworzone historie i przechwalają się. Uważaj, bo tacy pracownicy nigdy nie są mile widziani w poważnych firmach. Przyda ci się szybki kurs pewności siebie. – Problemem jest także zbyt duże mniemanie o sobie – mówi Anna Sawczuk. Pracownicy, którzy uważają się za najlepszych i najbardziej wartościowych członków firmy, zwykle odpadają jako pierwsi. Z kolei u osób czujących się niepewnie na swoim stanowisku (szczególnie dotyczy to młodych szefowych) typowy jest strach, że ktoś odkryje jakąś ich niekompetencję, zazwyczaj jednak przez nich wyimaginowaną.

Ewa Podsiadły-Natorska

Zobacz także:

Kiedy podjąć pierwszą pracę?

Rozwiewamy zawodowe wątpliwości dziewczyn planujących pójść do pracy.

Złośliwcy zarabiają więcej!

Okazuje się, że arogancja w pracy się opłaca.

Komentarze (8)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 12.10.2011 21:57
Do mojej pierwszej jeszcze nie zostałam przyjęta, ale nic straconego. Szukam i jestem na dobrej drodze żeby coś znaleźć. Jestem po 3 letnich studiach i kursie administracji w Progresie. Mam dyplomy, moje CV całkiem nieźle się prezentuje. Oby niebawem udało się coś znaleźć, szukam dopiero od tygodnia więc jeszcze się nie zniechęciłam.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.10.2011 17:15
ta,ja miałam swoje zdanie w pierwszej(powaznej) pracy i wyleciałam z niej po 3 miesiącach..w niektórych zawodach lepiej byc grzeczną i usłuszna
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 10.10.2011 22:43
Co za fejrlud.. UJ0003
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.10.2011 16:40
fajny artykuł
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.10.2011 13:14
ciekawy artykuł. ja w swojej pierwszej pracy popełniłam głównie pierwszy błąd - zgadzałam się na wszystko i w efekcie skończyłam przepracowując duuuże nadgodziny za zwykłą stawkę, której wysokość nie powalała, do tego bez możliwości zjedzenia czegoś konkretnego, wracałam wykończona. Dopiero po pół roku dotarły do mnie wszystkie argumenty chłopaka, aby to rzucić. To też nie było łatwe, sama siebie ustawiłam na takiej pozycji, że krępowałam się powiedzieć szefowi że nie chcę już tam pracować. OSTRZEGAM dziewczyny zawsze najpierw zastanówcie się czego dokładnie oczekujecie w pracy, a potem się tego trzymajcie!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo