Czy jesteś meteopatką?

Wahania nastroju, ból głowy, problemy ze snem – szacuje się, że nawet co druga Polka kiepsko znosi zmiany pogody. Jak sobie z tym poradzić?
Czy jesteś meteopatką?
Fot. Thinkstock
18.10.2016

„Niestety jestem meteopatką i chodzącym barometrem” – przyznaje Kinga. „Gdy tylko następuje zmiana pogody na gorsze, na przykład po słonecznych dniach przychodzą deszcze, wszystkiego mi się odechciewa. Źle się czuję, jestem ospała i męczą mnie migreny. Choć ma to też dobre strony, bo jak ciśnienie idzie w górę, to czuję, że rozpiera mnie energia. Wtedy mogę pracować, sprzątać i błyskawicznie załatwiać rzeczy, które w innych okolicznościach byłyby dużym problemem” – dodaje.

Na zmiany pogody wrażliwa jest również Maja. „Najgorzej czuję się jesienią, gdy przychodzą deszczowe dni i skoki ciśnienia. Pojawia się wtedy ból głowy, deprecha i rozdrażnienie. Czasem czuję też „rwanie” nóg. Najchętniej przeprowadziłabym się w znacznie cieplejsze miejsce, gdzie częściej świeci słońce i nie ma takiej depresyjnej aury” – twierdzi młoda kobieta.

Takich opowieści można cytować wiele, ponieważ meteopatia jest bardzo powszechnym problemem, choć medycyna nie uznaje jej za odrębne schorzenie. Warto jednak pamiętać, że już Hipokrates pisał w wpływie pogody na nasze zdrowie i samopoczucie. „Wraz z porami roku zmieniają się choroby ludzi” – twierdził najsłynniejszy lekarz starożytności, choć akurat w jego rodzinnej Grecji aura jest znacznie przyjaźniejsza niż np. w Polsce, leżącej w strefie przejściowej, w której ściera się klimat morski z kontynentalnym.

13 typów uczennic. Którym z nich jesteś Ty?

Nic dziwnego, że pogoda negatywnie wpływa na niemal co drugą Polkę. Kobiety częściej bywają meteopatkami, ponieważ istotnym czynnikiem wpływającym na ich „wrażliwość” są uwarunkowania hormonalne. Zmiany aury nie bez przyczyny bardziej odczuwają mieszkańcy wielkich miast, a to z powodu przebywania w szczelnie zamkniętych biurowcach, ograniczonego kontaktu z przyrodą, narażenia na zanieczyszczenia środowiska, a także hałas.

Meteopaci kiepsko znoszą silne fronty atmosferyczne, wyjątkowo często i gwałtownie przechodzące nad naszym krajem. Na organizm oddziałuje zarówno temperatura, jak i ciśnienie, wiatr czy wilgotność powietrza. Pojawiają się wówczas bóle głowy i stawów, wahania nastroju, ospałość, uczucie rozbicia lub zmęczenia, problemy z koncentracją czy snem, skoki ciśnienia, wzmożona potliwość, a nawet agresja.

meteopatia

Fot. Thinkstock

Wiele dolegliwości może przybierać na sile jesienią, zwłaszcza schorzeń neurologicznych. Wynika to z gwałtownej zmiany pogody m.in. spadku temperatury, wahań ciśnienia atmosferycznego, deszczowej, pochmurnej aury. Nie wszyscy dobrze tolerują takie zmiany. Jest wiele badań, które potwierdzają związek pomiędzy zmianami pogody a np. zaostrzeniem bólów reumatycznych, zębów czy dolnego odcinka kręgosłupa” – tłumaczy dr n. med. Gabriela Kłodowska-Duda z kliniki Neuro-Care w Katowicach.

Jak poradzić sobie z meteopatią? Niestety, nie ma cudownego leku, który pomógłby łatwiej znosić zmiany pogody. Jednak można spróbować złagodzić ich konsekwencje.

Warto zacząć od zmiany diety. Posiłki powinny być lekkostrawne, przygotowane na bazie produktów bogatych w magnez, witaminy z grupy B, witaminę D czy lecytynę, która wspomaga pracę mózgu, poprawia koncentrację, pamięć i samopoczucie. Odpowiednie „dopalacze” znajdziemy m.in. w rybach, zielonych warzywach, bananach, soi, żółtkach jaj, orzechach włoskich i ziemnych czy fasoli.

meteopatia

Fot. Thinkstock

Nie zapominajmy o produktach pełnoziarnistych – wprowadźmy do jadłospisu pieczywo, makarony czy płatki wytwarzane z ziaren niepozbawionych zewnętrznej osłonki – otrębów i zarodków,  bogatych m.in. w tryptofan, czyli aminokwas wykorzystywany przez organizm do produkcji serotoniny – hormonu szczęścia. Zrezygnujmy natomiast lub przynajmniej ograniczmy sól, mocną herbatę, kawę i alkohol.

Dla wielu osób intensywniej odczuwających dolegliwości związane ze zmianami pogody ratunkiem stają się środki przeciwbólowe, które jedynak nie usuwają źródła problemu. „Ciągłe uśmierzanie bólu tabletkami nie jest rozsądnym rozwiązaniem. Każdy problem wymaga innego podejścia i terapii. Aby zredukować np. napięciowe bóle głowy warto zadbać o minimum siedem godzin snu, można także stosować masaże rozluźniające. Jeżeli chodzi o kręgosłup to zadbajmy o pozycję podczas snu, a w pracy róbmy sobie przerwy na przeciąganie i rozciąganie, a także krótki spacer – radzi dr Gabriela Kłodowska-Duda.

Zobacz także: LIST: „Jestem przerażona liceum! Lubię się uczyć, ale nie pasuję do bogatych rówieśników...”

meteopatia

Fot. Thinkstock

Wzmocnione kiepską pogodą migreny czy uciążliwe bóle kręgosłupa należy leczyć u specjalisty, np. neurologa, który dobierze skuteczną terapię. Warto bowiem pamiętać, że powyższe objawy jesiennego przesilenia mogą sygnalizować poważne problemy i schorzenia.

Uniwersalnym rozwiązaniem dla meteopatów jest przede wszystkim regularna aktywność fizyczna na świeżym powietrzu oraz pozytywne myślenie. To ostatnie zalecenie jest szczególnie ważne. Optymiści i osoby o pogodnym usposobieniu, znacznie rzadziej narzekają na aurę.

Na pewno dobrze zrobi nam spacer po lesie, gdzie powietrze jest wilgotne i nasycone tlenem. Drzewa skutecznie pochłaniają zanieczyszczenia, a iglaste wydzielają dodatkowo olejki eteryczne, mające uspokajające działanie. Bardzo korzystny może być też wyjazd zimą do ciepłych krajów. Słońce, ciepło, wyżowa pogoda, długie, słoneczne dni skutecznie wspomogą naszą psychikę.

meteopatia

Fot. Thinkstock

Warto odwiedzić też saunę. Rozgrzanie sprzyja produkcji endorfin, zwanych „hormonem szczęścia”. Pomaga też zregenerować mięśnie po przetrenowaniu oraz usunąć skutki stresu i pomóc w zrelaksowaniu organizmu, zarówno psychicznemu, jak i fizycznemu.

Pobyt w saunie hartuje organizm – wzmacnia odporność układu immunologicznego, który dzięki temu lepiej radzi sobie w walce z przeziębieniami. Może przynieść ulgę w bólach głowy i przy niektórych chorobach układu oddechowego.

Pamiętajmy, że najlepszym sposobem na złą pogodę jest po prostu odrobina przyjemności, czas spędzony tak, jak najbardziej lubimy.

Zobacz także: Zwierzenia studentki - czego nauczyłam się w szkole projektowania?

RAF

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo