Uwaga, powstało biuro podróży dla pluszaków!

Ta nowatorska inicjatywa wydaje się nieźle pokręcona, ale okazuje się, że są chętni, którzy tak kochają swoje misie i najróżniejsze przytulanki, że nie szczędzą grosza, aby wysłać swoje zabawki na wczasy.
Uwaga, powstało biuro podróży dla pluszaków!
21.03.2010

Są na świecie takie rzeczy, że jeśli się ich nie zobaczy, to trudno w nie uwierzyć. Są również takie rzeczy, że nawet jak już je zobaczymy, to i tak trudno je ogarnąć. A na dokładkę jest masa takich wynalazków, że trudno sobie wyobrazić, jak pomysłowy może być człowiek.

Bez wątpienia do pomysłów nie z tej ziemi należy biuro podróży dla… pluszaków. Ta nowatorska inicjatywa wydaje się nieźle pokręcona, ale okazuje się, że są chętni, którzy tak kochają swoje misie i najróżniejsze przytulanki, że nie szczędzą grosza, aby wysłać swoje zabawki na wczasy. Toy Traveling (ToyTraveling.com) bardzo poważnie traktuje swoich klientów, oferując im komfortową wycieczkę do czeskiej Pragi. Według tego nieszablonowego biura podróży, przytulanki również zasługują na chwilę odpoczynku, stąd też oferta specjalnie dla nich. Jeżeli kochamy swoje misie, powinniśmy umożliwić im przeżycie ekscytującej i pełnej wrażeń przygody. Koszt? Najtańszy pakiet kupimy za 90 euro, mając gwarancję, że nasz pluszak przywiezie z Pragi 30 fotek oraz certyfikat udanej wizyty. Ponadto maskotka dorobi się profilu na popularnym portalu społecznościowym (np. Facebook lub Twitter), dostanie niespodziankę, a my będziemy informowani o przebiegu wizyty za pomocą mailowego dziennika.

Przyznacie, że całość brzmi kosmicznie, ale nie jest to na pewno żart. Na stronie biura znajdziemy szczegółowe informacje o pakietach, fotki z wyjazdów innych misków, do tego oczywiście dane kontaktowe. Biuro gwarantuje pełną opiekę  nad pluszakiem, począwszy od przyjazdu do Czech, a skończywszy na powrocie na domową półkę. Firma szczyci się również tym, że nie dzieli klientów (wciąż mowa o zabawkach) ze względu na rasę, wiek, narodowość, religię czy… preferencje seksualne. Biuro chwali się również faktem, że blisko 95 proc. wycieczki odbywa się pieszo, co ma jednoznaczny wpływ na środowisko. A co nam pozostaje? Wybrać interesujący nas pakiet, potwierdzić zamówienie i za nie zapłacić. Potem tylko wysłać miśka i czekać, aż uradowany wróci z pełnej wrażeń podróży.

Źródło: Hanter.pl

Zobacz także:

Kupiłabyś córce bezdomną lalkę?

Mieszka z mamą w schronisku dla samotnych matek i jest wyśmiewana przez koleżanki z klasy. Mowa o nowym dziele firmy Mattel – bezdomnej lalce.

UWAGA na wózki ucinające dzieciom palce!

W USA zanotowano dotychczas aż 15 takich przypadków, a w 12 z nich konieczna była amputacja opuszków palców!

 

Polecane wideo

Komentarze (77)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 03.06.2010 20:07
nie lepiej samemu jechać niż wysyłać maskotki?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.03.2010 09:46
heh niezłe, chociaż ja sama wolałabym jechać na wakacje niż miśki wysyłać...90 euro to w sumie nie jest jakoś dużo, ale zawsze się na zagranicznej wycieczce może przydać. I tak uważam, że najlepiej leciec na wczasy all inclusive żeby na jedzenie na mieście nie wydawać.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.03.2010 12:18
nie mam slow. normalnie nie miesci mi sie to w glowie;o;d biedne dziciaki nie maja co jesc,nawet co ubrac a jakies rzeczy jezdza na wakacje?? hahaha xd niezły zart
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.03.2010 12:01
fajne :D Ale ja tam sama wole jechać. I dlatego tez zarezerwowałam sobie w alfie wycieczkę do Egiptu. Już się nie mogę doczekać!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.03.2010 17:03
a mojego kochanego miśka by włożyli do worka wraz z innymi biednymi misiami i na chwilę by zrobić zdjęcie posadzili na brudnym betonie? ja biore mojego miśka ze sobą na wyjazdy niech ze mną zwiedza świat a nie tęskni gdzieś daleko...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie