„Sztuka Pobytu”. Wyjątkowy album, który zabierze Cię w podróż wszystkimi zmysłami

Na zawsze zmieni Twój sposób podróżowania.
„Sztuka Pobytu”. Wyjątkowy album, który zabierze Cię w podróż wszystkimi zmysłami
Fot. materiały prasowe
16.03.2021

Podróżuje od dzieciństwa, a jej wyprawy śledzi na Instagramie prawie 100 tys. osób. Travelicious to jedna z najpopularniejszych blogerek podróżniczych w Polsce i wreszcie wydała swój pierwszy album, zatytułowany “Sztuka Pobytu”. To nie tylko przepiękne zdjęcia i praktyczne wskazówki, które ułatwiają planowanie wypraw. To również, a może przede wszystkim podręcznik uważnego i świadomego podróżowania - takiego, którego doświadcza się wszystkimi zmysłami. 

Fot. materiały prasowe

Do tej pory funkcjonowałaś głównie w Internecie. Skąd pomysł na wydanie papierowej książki?

Travelicious: Taka mała iskierka tliła się we mnie od lat, ale dopiero w 2020 roku szczęśliwe zbiegi okoliczności sprawiły, że stało się to możliwe. Jako twórca internetowy miałam ogromną potrzebę, aby stworzyć coś fizycznego, stałego. Uwielbiam działać w Sieci, ale mieć coś, co można trzymać na półce, koło łóżka czy na stoliku jest nieporównywalne z ulotnościami postów na blogu. 

Albumy przeżywają teraz renesans. Pojawiła się ich nowa odsłona, czyli kreatywne książki pełne zdjęć, ale i historii, to bardzo inspirujące pozycje wydawnicze. Zbieram takie albumy od kilku lat i gdy pojawiła się okazja, aby wydać coś własnego, to właśnie ta kategoria wydała się dla mnie idealna. Albumy to takie książki, które przegląda się codziennie. Dla mnie to czas offline, kiedy moje oczy odpoczywają, a ja podróżuję sobie kartka po kartce.

Jak wyglądała praca nad albumem? Który etap okazał się najtrudniejszy?

Travelicious: Praca zasadnicza zajęła nam 6 miesięcy. Najpierw zastanawiałyśmy się nad koncepcją książki, nad jej ideą, zbierałyśmy referencje. Sam zamysł albumu był dla mnie od początku jasny. Miały to być moje ukochane miejsca z 10 lat podróżowania. Zarówno hotele, jak i miasta i regiony. Zawsze podróżowałam z lustrzanką, więc miałam wysokiej jakości zdjęcia nadające się do druku.

Bardzo trudno było mi napisać teksty, gdyż zależało mi na tym, aby książka była poetycka, żeby opisy przenosiły czytelnika w poszczególne miejsca. Myślałam, że pójdzie mi to łatwiej, bo przez lata pracowałam jako copywriterka, pisałam tysiące tekstów i opisów. Ale okazało się, że musiałam się do tego bardzo przyłożyć. Jednak wszyscy, którzy już przeczytali książkę twierdzą, że wyszło fajnie. Kolejnymi etapami pracy była redakcja, korekta i adiustacja oraz to, co w przypadku naszego albumu okazało się najważniejsze, czyli skład. “Sztuka Pobytu” jest przepiękna. Została zaprojektowana ponadczasowo, ale i w trendach. Jest wartościowa książką, ale także ozdobą. Pracowałyśmy nad nią w czasie pandemii, więc całkowicie zdalnie - my w Warszawie, a Gracja (projektantka) z Porto.

Co czytelnicy znajdą w Twoim albumie?

Travelicious: To selekcja 30 nietypowych hoteli na całym świecie oraz 7 przewodników po moich ulubionych miastach i regionach. To również ponad 300 zdjęć oraz sporo inspiracji w postaci filmów i muzyki oraz małych trików, dzięki którym można wprowadzić do swojej codzienności odrobinę wakacyjnego klimatu. To potężna dawka inspiracji, trendów i piękna. Książka zawiera masę praktycznych wskazówek, które pozwolą zaplanować podróż. Ale zależało mi także na stworzeniu oryginalnej warstwy zmysłowej, dzięki której czytelnicy mogą podróżować ze mną do opisanych miejsc wprost ze swojej kanapy.

Fot. materiały prasowe

Opisujesz swój album jako “podręcznik uważnego i świadomego podróżowania”. Co to dla Ciebie znaczy?

Travelicious: To wyciąganie z podróży jak najwięcej. To bycie tu i teraz, cieszenie się wyjazdem. Odbieranie miejsca wszystkimi zmysłami. Teoretycznie to bardzo łatwe, ale większość z nas tego nie potrafi.

Co odróżnia “Sztukę Pobytu” od innych albumów podróżniczych?

Travelicious: “Sztuka Pobytu” będzie pierwszym polskim albumem w kategorii nowoczesnych albumów. U nas jeszcze takiej pozycji nie ma. Są albumy podróżnicze, ale nie takie. Chciałyśmy stworzyć pozycję, która będzie w trendach, czyli oprócz zdjęć pokazać warstwę merytoryczną albumu i zabrać czytelnika w podróż. Dostarczyć kompletne doświadczenie obcowania ze świetnie wydanym albumem. “Sztuka Pobytu” jest zrobiona na tym samym poziomie co najlepsze albumy podróżnicze na świecie, jak “Surf Shack” czy “Bon Voyage” wydawnictwa Gestalten. Moim celem było to, aby nasza książka była równie pomysłowa i świetnie zrobiona. Głęboko wierzę, że się udało.

Fot. materiały prasowe

Album został w całości stworzony przez kobiety. Czy to przypadek czy też zamierzone działanie?

Travelicious: Dokładnie w takim zespole pracowałyśmy. Był to przypadek, ale jestem za niego wdzięczna. Z dziewczynami pracowało nam się rewelacyjnie.

Tworząc “Sztukę Pobytu” pracowałaś z polskimi producentami i manufakturami. Dlaczego było dla Ciebie tak ważne, aby album był całkowicie “made in Poland”?

Travelicious: Było to dla mnie ogromnie ważne. Pandemia dała się we znaki polskim firmom, dlatego szukałyśmy partnerów do produkcji książki i świec tylko w Polsce. Chciałam, aby “Sztuka Pobytu” miała unikatowy charakter, a to może zapewnić tylko produkcja w manufakturach. Pudełka na książkę i słoiczki na świece powstają właśnie w taki sposób, ręcznie, dzięki czemu każda sztuka będzie odrobinę inna, a przez to wyjątkowa. Takie decyzje są minimalnie droższe niż masówka, ale ja bardzo dużą uwagę przykładam do jakości, a moi czytelnicy zawsze to doceniają.

Jakie miejsca, o których piszesz w albumie są Ci szczególnie bliskie i mają dla Ciebie wyjątkowe znaczenie?

Travelicious: Chyba... wszystkie. To była dla mnie bardzo trudna selekcja, bo w ciągu 10 lat odwiedziłam ponad 200 hoteli i pewnie jeszcze więcej miejsc, miasteczek i miast. I prawie każde mnie zachwyciło. Dlatego gdy wybierałam finalne 37 miejsc to długo się nad tym głowiłam. Na pewno specjalne miejsce w moim sercu mają Positano, Nowy Jork, Kalifornia, Barcelona i Warszawa. Ale także Andaluzja, Portugalia czy Malediwy, które finalnie w książce się nie pojawiają.

Fot. materiały prasowe

“Sztuka Pobytu” ukazuje się w czasach lockdownu i pandemii koronawirusa. Jak znosisz siedzenie w jednym miejscu po 10 latach podróżowania?

Travelicious: Raczej po 30 latach, bo podróżuję od dziecka. Tę pasję zdecydowanie rozbudzili we mnie rodzice. Początek pandemii zbiegł się akurat z moją przeprowadzką z małego mieszkania do domu z ogrodem, więc pierwsze miesiące były okej. Potem już bardzo tęskniłam. Śniły mi się miasta i plaże, smaki i zapachy. Dlatego trzymałam rękę na pulsie, monitorowałam sytuację i już w lipcu poleciałam na Mykonos. Oczywiście dbam o reżim sanitarny, pilnuję zasad, robię testy, bardzo uważam.

Czy są miejsca, gdzie jeszcze Cię nie było? Jakie destynacje pragniesz odwiedzić w najbliższym czasie?

Travelicious: Ta lista stale się wydłuża! Aktualnie najbardziej chciałabym odwiedzić Sri Lankę, Australię, Wyspy Samoa i Japonię. A w Europie - Majorkę, Ibizę i Prowansję. Do niektórych miejsc ciągnie mnie z powodu hoteli, a do innych ze względu na naturę. Generalnie chciałabym zobaczyć cały świat, jestem bardzo otwarta na nowe miejsca. Zawsze.

Fot. materiały prasowe

Album “Sztuka Pobytu” jest obecnie dostępny w przedsprzedaży. Można go zamówić tutaj.

Zobacz również: 7 nieoczywistych, ale mega przydatnych wskazówek, jak najlepiej zaplanować podróż solo

Polecane wideo

Podróżująca suknia ślubna. Nowożeńcy odtworzyli sesję ślubną w ponad 30 krajach świata!
Podróżująca suknia ślubna. Nowożeńcy odtworzyli sesję ślubną w ponad 30 krajach świata! - zdjęcie 1
Komentarze
Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie