Podróżują po całym świecie zupełnie za darmo. Poznaj Alessię i Jentego, parę autostopowiczów

Udowadniają, że łapanie okazji to najlepsza - i bezpieczna - forma transportu.
Podróżują po całym świecie zupełnie za darmo. Poznaj Alessię i Jentego, parę autostopowiczów
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/theartofhitchhiking/)
20.01.2020

Rzucić wszystko - pracę, mieszkanie, dotychczasowe życie - i po prostu wyjechać. Brzmi jak szaleństwo? Taką decyzję podejmuje coraz więcej ludzi w różnym wieku. Niektórzy ruszają z plecakiem w nieznane po studiach, oddalając moment, w którym będą musieli pójść do poważnej pracy. Inni z tej pracy uciekają, bo przychodzi moment, że czują się wypaleni i potrzebują nabrać nowej perspektywy, więc kupują bilet lotniczy w jedną stronę albo... wystawiają kciuka i łapią okazję. 

Zobacz również: Żebranie to domena nie tylko polskich influencerek. Azjaci walczą z plagą „begpackersów” z bogatych krajów

Tak jak Alessia i Jente, czyli para podróżników, która przemieszcza się po świecie tylko dzięki obcym ludziom. Jedyną formą transportu, jaką wyznają zakochani jest autostop. Dzięki temu nie wydają na przemieszczanie się z miejsca na miejsce ani złotówki! W ten sposób przejechali już prawie 10 tys. km. Jak zaczęła się ich przygoda? 

Pochodząca z Włoch 22-letnia Alessia i 23-letni Belg o imieniu Jente poznali się i zakochali w sobie podczas wymiany studenckiej na Dominikanie w 2014 roku. Po zakończeniu programu każde z nich wróciło do swojej ojczyzny, ale kontynuowali swój związek na odległość przez 3 lata, odwiedzając się średnio co miesiąc. Teraz postanowili wyruszyć we wspólną podróż dookoła świata, a jako że oboje mają dość ograniczone środki finansowe, postawili na autostop. Udało im się odwiedzić już 13 krajów, w tym m.in. Hiszpanię, Portugalię, Francję, Grecję, Albanię czy Czarnogórę, łącznie wydając dziennie mniej niż 120 zł.  

Aby móc podróżować tak długo, jak to będzie możliwe, wyznaczyliśmy dzienny budżet ok. 60 zł na osobę. Nie wydajemy nic na transport, więc całe nasze pieniądze idą na jedzenie i zakwaterowanie. Często korzystamy z Couchsurfingu, ale nie zawsze udaje się nam znaleźć hosta w każdym mieście. Wtedy wynajmujemy miejsce w najtańszym hostelu albo hotelu, jaki udaje nam się znaleźć 

- mówili Jente i Alessia w rozmowie z mediami. Opowiadali też o zasadach, jakich trzymają się łapiąc okazję wśród nieznajomych kierowców.  

Nigdy nie łapiemy stopa po zmroku. Wówczas trudno jest dostrzec kierowcę, który się zatrzymuje. To ważne, żeby mieć dobre wrażenie co do kierowcy, więc wolimy unikać ryzyka i nie wsiadać do samochodu z niewłaściwą osobą. Nigdy nie wsiadajcie do samochodu z kimś, komu nie ufacie. 

Para prowadzi też konto na Instagramie o nazwie @theartofhitchhiking, gdzie obserwuje ich już ponad 1,7 tys. fanów. Podróżnicy nie tylko wrzucają tam niesamowite zdjęcia ze swoich wypraw, ale też używają tej platformy po to, aby obalać fałszywe i krzywdzące stereotypy. 

Jednym z naszych najlepszych doświadczeń zdecydowanie była Albania. Porównując uprzedzenia, jakie wiele osób ma co do tego kraju i jego mieszkańców z tym, czego doświadczyliśmy - różnice nie mogły być większe. Nigdy nie zostaliśmy przywitani w tak życzliwy sposób. Celem naszego projektu jest obalanie nieprawdziwych uprzedzeń na temat różnych krajów i kultur oraz pokazywać dobro, hojność i gościnność na świecie. Chcemy też pokazać, że łapanie stopa wcale nie jest niebezpieczne. 

Zobacz, w jaki sposób podróżują Alessia i Jente i jakie miejsca odwiedzili do tej pory. Zazdrościcie im takich wypraw? 

Polecane wideo

„Praca nie wchodzi w grę”. Bezrobotna para influencerów błaga internautów o pieniądze na podróż do Afryki
„Praca nie wchodzi w grę”. Bezrobotna para influencerów błaga internautów o pieniądze na podróż do Afryki - zdjęcie 1

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie