Pary w panice odwołują wakacje na Bali. Wszystko przez nowe, szokujące prawo

Za jego złamanie grozi kara więzienia, grzywny, a nawet chłosty!
Pary w panice odwołują wakacje na Bali. Wszystko przez nowe, szokujące prawo
Fot. Pinterest.com (https://pl.pinterest.com/pin/608900812098425736/)
23.09.2019

Podróżowanie po świecie chyba jeszcze nigdy nie było tak popularne, jak obecnie. Coraz więcej osób rzuca swoją dotychczasową pracę, aby przez kilka lub kilkanaście miesięcy podróżować dookoła świata - samotnie lub z partnerem. Wielką popularnością cieszą się zwłaszcza dalekie i egzotyczne kierunki, takie jak kraje dalekowschodniej Azji. 

Zobacz również: „Praca nie wchodzi w grę”. Bezrobotna para influencerów błaga internautów o pieniądze na podróż do Afryki

Wybierając się w podróż w tamte rejony świata trzeba nastawić się na zderzenie z zupełnie inną mentalnością, kulturą i zwyczajami, a także dostosować do obowiązującego tam prawa, które dla wielu obywateli krajów zachodnich może być nie do końca zrozumiałe. Jednym z najlepszych przykładów są nowe restrykcje, które już niedługo mają zacząć obowiązywać na indonezyjskiej wyspie Bali. Po ich ogłoszeniu zachodni turyści, zwłaszcza pary, zaczęły masowo odwoływać swoje wymarzone wakacje na tej wyspie. W świetle nowego prawa pary, które nie pozostają ze sobą w związku małżeńskim mają być karane za mieszkanie w jednym pokoju hotelowym. Osoby, które złamią ten zapis, zostaną ukarane 6 miesiącami więzienia albo chłostą i grzywną w wysokości 710 dolarów. Restrykcje, które mają zacząć obowiązywać w Indonezji, uderzą także w osoby ze środowisk LGBT+. 

Fot. Unsplash.com

W świetle nowego prawa zakazane będzie również publiczne okazywanie sobie uczuć, sprzedaż tabletek wczesnoporonnych, sprzedawanie środków antykoncepcyjnych osobom poniżej 18. roku życia oraz aborcja. Wszystkie te czyny będą traktowane jako obraza Boga, państwa i prezydenta. Zdaniem miejscowych przedsiębiorców nowe przepisy mogą mieć katastrofalny wpływ na turystykę na Bali, która jest jedną z najpopularniejszych Indonezyjskich wysp i stanowi jedną z głównych gałęzi gospodarki w tym kraju. Australijka Elizabeth Travers jest właścicielką 30 willi na Bali i w rozmowie z mediami powiedziała, że turyści z Zachodu już zaczynają masowo anulować swoje rezerwacje na wyspie 

Nowe prawo jeszcze nie weszło w życie, a ja już otrzymuję odwołania rezerwacji. Jeden z klientów powiedział mi, że wraz z partnerką nie wybiorą się na Bali, ponieważ nie są małżeństwem. Przetrwałam dwa zamachy bombowe i mnóstwo katastrof naturalnych, ale jestem zdania, że jeśli rząd przepchnie to prawo, przemysł turystyczny zostanie zniszczony i będzie to koniec życia na Bali takim, jakie znamy. 

Zmianom w prawie sprzeciwia się indonezyjski prezydent Joko Widodo, który zaapelował do parlamentu, aby ten wstrzymał przyjęcie ustawy. Protestują także lokalni przedsiębiorcy i podróżnicy, a różne organizacje stojące na straży praw mniejszości seksualnych wyraziły zaniepokojenie dyskryminującym projektem. 

Myślicie, że w związku z krytyką indonezyjski rząd wycofa się ze swojego pomysłu? 

Zobacz również: Żebranie to domena nie tylko polskich influencerek. Azjaci walczą z plagą „begpackersów” z bogatych krajów

Polecane wideo

„Normalna kobieta powinna mieć takie ciało”. Faceci pokochali jej naturalność
„Normalna kobieta powinna mieć takie ciało”. Faceci pokochali jej naturalność - zdjęcie 1

Komentarze (12)

Ocena: 4.5 / 5
gość (Ocena: 1) 01.11.2019 12:39
dobrze ze pisiory zatrzymali falę napływu ludzi tego pokroju i zacofania
zobacz odpowiedzi (1)
Bobi (Ocena: 5) 14.10.2019 07:47
Ciekawe czy u nas takiego prawa nie wprowadzą. Teraz chyba będą mogli.
odpowiedz
Wiem,opowiadali mi (Ocena: 4) 13.10.2019 18:08
Moje dzieci były tam po kilka razy i w zasadzie ich juz nie interesuje ten rozwój prawa. A podlegali by - jako pary niezwiązane małżeństwem - pod restrykcje. Nawet wdaliśmy się w dyskusję, czy woleli by dostać lanie czy odsiedzieć pół roku. Nie wiadomo jakie są tam pierdle i czy leją mocno. Trzeba wysłać jakichś kontrolerów do sprawdzenia tych dolegliwości. Bo dolary wiemy, kosztują po 4 złote i to jest na porządny smartfon. Córki facet zapomniał o swoim i wskoczył do morza z Samsungiem w galotach. I... było po dobrym Samsungu. Mówił, że wolał by wpiedrol dostać niż stracić to co tam miał. Władze Bali wprowadzają prawo, żebyśmy sie bali. I się na tym przewiozą, bo większość ludzi jeździ tam ze swoimi przyjaciółmi.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.09.2019 08:22
polska zmierza ta sama droga
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 23.09.2019 22:18
Czytałam już o tym na innej stronie. Poj*bani ludzie, jeśli w ogóle można ich nazwać ludźmi. Co oni zamierzają sprawdzać każdemu akt małżeństwa przed rezerwacją pokoju w hotelu ? :D Jprd...normalnie szczyt kretynizmu. Ta wysepka utrzymuje się tylko dzięki turystyce i turystom, więc jeśli to chore prawo wejdzie do ich systemu (a wejdzie, jestem tego pewna), to wyginą jak muchy.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie