„Wstyd mi za Polki, które romansują podczas zagranicznych wakacji. Są łatwe”

Joanna uważa, że powinny być piętnowane w społeczeństwie.
„Wstyd mi za Polki, które romansują podczas zagranicznych wakacji. Są łatwe”
Fot. Unsplash
16.07.2018

Polki nie mają najlepszej opinii za granicą. Uchodzą za kobiety łatwe, zwłaszcza w krajach arabskich. Niektóre z nich wyjeżdżają nie w celu odpoczynku czy poznania kultury danego kraju, a przeżycia romantycznej przygody. Wśród tych kobiet są nie tylko osoby samotne, ale także zamężne i posiadające dzieci. Wycieczka za granicę stanowi dla nich odskocznię od domowych obowiązków.

Lista krajów, w których kobiety nie mogą czuć się bezpiecznie

Joanna napisała maila do naszej redakcji, w którym daje upust wstydowi za rodaczki spędzające wakacje za granicą. Twierdzi, że niejedno już widziała i słyszała. Chce o tym opowiedzieć, aby uświadomić innym kobietom skalę problemu. Joanna twierdzi, że Polki, które wdają się w niezobowiązujące romanse na egzotycznych wczasach, powinny być w Polsce piętnowane, gdyż niszczą nasz wizerunek w oczach obcokrajowców.

Przekonajcie się, co ma do powiedzenia.

- Pracowałam w kilku biurach za granicą i powiem wam jedno: Polki są obiektem kpin nie tylko miejscowych mężczyzn, którzy uważają je za łatwy kąsek, ale także wielu kobiet. Na przykład Holenderek. One brzydzą się Arabami i nigdy nie wdałyby się z nimi w romans. Doskonale wiedzą, że to poszukiwacze przygód. Nas – Polki – mają na niezwykle naiwne i łatwe. Taka jest prawda.

Polki za granicą

Fot. unsplash.com

Oprócz tego, że kiedyś pracowałam za granicą, lubię podróżować i robię to często. Co najmniej raz w roku odwiedzam ciepłe kraje. Także te biedniejsze: Egipt czy Albanię. To właśnie tam Polki mają najgorszą opinię, ale nasza „sława” roztacza się też na kraje europejskie. Niemcy nie mają o nas dobrego zdania. Chociaż wynika ono raczej z doświadczeń związanych z wymianami studenckimi niż wakacyjnymi wypadami naszych rodaczek.

Joanna opowiada o pobycie w Niemczech.

- Pracowałam tam przez ponad rok i czego ja się nie nasłuchałam o Polkach. Zostawiają w Polsce swoich życiowych partnerów, a potem zdradzają z obcokrajowcami. Nie z jednym, ale z wieloma. Najśmieszniejsze jest to, że to własnie inna narodowość przyciąga je do tych facetów niczym magnes. Wiem, że wśród tych Polek są samotne dziewczyny, które szukają bogatego Niemca za męża. Chyba leczą w ten sposób kompleksy. Czują się bardziej światowe.

Poznałam dwie takie dziewczyny. Biegały po klubach kilka razy w tygodniu, a potem chwaliły się, ilu Niemców zaliczyły. To były ładne, inteligentne kobiety. Nie mogłam uwierzyć, że robią takie rzeczy i jeszcze się tym chwalą. Wiem, że porządni Niemcy nie chcieli się z nimi zadawać. A nawet z ich koleżankami, które takich przedstawień nie odstawiały. Łatka „puszczalskiej dziewczyny” została przypięta również im, chociaż nic nie zrobiły. Ale to, co dzieje się w Niemczech, to mały pikuś.

 

Polki za granicą

Fot. unsplash.com

Najgorzej jest w Egipcie, Tunezji i Albanii. Polki nie mają żadnych zahamowań. A jeśli się takowe pojawią, błyskawicznie się ich pozbywają. Wystarczy uśmiech miejscowego chłopaka i komplement „Jesteś piękna jak kwiat”. Bardziej oporne kobiety słyszą jeszcze wyznanie miłości.

Polki idą z nimi do ich pokojów albo na plażę. Nie rozumieją, że są tylko łatwą zdobyczą albo źródłem dodatkowego dochodu. Myślą, że przeżywają coś niezwykłego, jakąś romantyczną przygodę rodem z „Baśni z tysiąca i jednej nocy”. Tymczasem za plecami są otwarcie wyśmiewane przez swoich księciów. To prawda, że nie przez wszystkich. Niektórzy faktycznie żenią się z Polkami, ale porządni faceci z poważnymi zamiarami nie wezmą za żonę łatwej kobiety. A takie są w ich oczach Polki, które lądują z nimi w łóżku po kilku dniach znajomości.

Joanna ma znajomą, która pracuje w Egipcie w jednym z hoteli. Opowiada jej różne historie o Polkach i ich miejscowych chłopakach.

- Ci mężczyźni nie muszą się w ogóle starać. Polki przyjeżdżają do nich regularnie i jeszcze przywożą prezenty. Do tego opłacają pobyt w mieszkaniu. Chodzą z nimi pod rękę i myślą, że wygrały los na loterii, a stanowią powszechny obiekt kpin: zarówno pośród pracowników hoteli, w których się zatrzymują, jak i znajomych swoich mężczyzn.

Jakiś czas temu było głośno o jednej Polce, która przyjechała sama na wczasy i biegała po wszystkich klubach. Mówili o niej, że może mieć ją każdy. Niedługo potem nawet miejscowi mężczyźni jej nie chcieli. A ona? Zwinęła żagle i wróciła do Polski. Może do chłopaka albo męża, który o niczym nie ma pojęcia.

Polki za granicą

Fot. unsplash.com

Wiem, że podobnie jest w Albanii, Turcji i Tunezji. Co prawda nie dotyczy to wszystkich podróżniczek, ale porządne kobiety są postrzegane tak samo. Słyszałam od kilku koleżanek, że nie mogły się uwolnić od natrętnych miejscowych facetów, którzy dziwli się, że nie chcą nigdzie z nimi iść i są odporne na ich komplementy.

„Mam 29 lat i nigdy nie byłam za granicą. Ludzie uważają, że jestem zacofana”

Joanna opowiada też o wyprawie do Czech, w której kiedyś uczestniczyła.

- To było kilka lat temu. Nie dysponowałam wówczas dużą gotówką, więc zatrzymałam się z koleżankami w hostelu. Jeden pokój zajmowało kilka osób. Po kilku dniach zmieniłyśmy pokój. Któregoś dnia nad ranem do pokoju wróciła jedna i zaczęła po cichu opowiadać drugiej o nocnej przygodzie, którą przeżyła z nowo poznanym facetem. Więc tak to wygląda. Opinie o Polkach wcale nie są przesadzone.

Niektóre kobiety psują nam reputację za granicą i potem podczas podróży musimy znosić upokarzające uśmieszki oraz dwuznaczne komentarze. Mam tego dosyć. Nie chcę być postrzegana jako łatwa tylko dlatego, że jestem Polką. Polki, które wyjeżdżają w poszukiwaniu romantycznych przygód, powinny być piętnowane w społeczeństwie. Zgodzicie się ze mną?

Polecane wideo

Komentarze (47)

Ocena: 4.7 / 5
gość (Ocena: 5) 18.07.2018 21:40
Polki takie a inne srakie, gówno prawda. Nie żyjemy w średniowieczu ani w państwie klonów. Wszędzie są dziewczyny "łatwe" jak i pruderyjne. I ich sprawa. Niech każdy pilnuje własnego nosa, pracuje na swoją własną opinię i ocenia też konkretne osoby.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 17.07.2018 18:21
największe bzudry jakie kiedykolwiek tu czytałam, a nie było tego mało. mieszkam za granicą od 13-ego roku życia, w wielu różnych krajach więc miałam okazję rozmawiać o stereotypach z wieloma nacjami i jeszcze w życiu nie słyszałam żeby polki uchodziły za łatwe za granicą. jeśli już to za ciężko pracujących ludzi, zazwyczaj pracownicy fizyczni i sprzątaczki, no i często pojawia się łatka złodzieji i pijaków. jest wiele innych nacji, które wydają mi się bardziej seksualnie otwarte niż polki na wakacjach ale oni też nie są zazwyczaj tak rasistowsko nastawieni do ludzi z bliskiego wschodu
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.07.2018 00:47
Jak zwykle się tylko obrazamy? Predzej kobieta nazwie Cię dziwką niż mężczyzna. Czy ten artykuł zmieni twoje życie? Nie? Czy te kobiety Ci coś zrobiły? Nie. Odpuść sobie i innym :) Niech każdy żyje jak chce, a nas powinno obchodzić co się dzieje koło naszej dupci! Pozdrowienia.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 16.07.2018 23:46
Tego typu kobiety powinny być odważne do końca. Po powrocie do Polski szczera rozmowa: " mój mężu, zgodnie z moją chęcią pukali mnie różni, oto moje badania na AIDS. Chcesz też to mieć, to bądźmy dalej razem i pukaj mnie w ciemnogród."
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.07.2018 21:07
Mnie jest wstyd za Polki, które się łapią byle kogo byle tylko był, a takich jest większość :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie