Zabawne historie z tramwaju i autobusu, które wydarzyły się naprawdę! – TOP 6

Zwykła podróż do pracy może obfitować w wiele śmiesznych zdarzeń.
Zabawne historie z tramwaju i autobusu, które wydarzyły się naprawdę! – TOP 6
22.05.2015

Codziennie powtarzamy ten sam rytuał. Pobudka, jazda do biura, praca, powrót do domu. Gdzie w tym monotonnym schemacie jest miejsce na śmiech i przygodę? Oczywiście w środkach komunikacji miejskiej. Tramwaje i autobusy są przepełnione obcymi dla siebie ludźmi, a zatem o kłótnie i zaczepki nietrudno. Czasami bywa naprawdę zabawnie.

Poszperałyśmy na forach internetowych i podpytałyśmy znajomych o ich najśmieszniejsze wspomnienie z podróży. Udało się zebrać 6 najlepszych naszym zdaniem historii. Koniecznie je przeczytajcie i napiszcie w komentarzach, co zabawnego przydarzyło się Wam w tramwaju, autobusie czy metrze!

autobus

Solidarność kobieca

„Na własne oczy widziałam, jak raz do autobusu wsiadła kobieta na oko w 8-9 miesiącu ciąży. Nie było wolnych miejsc, więc podeszła do młodego, ubranego w garnitur mężczyzny i zapytała, czy ustąpi jej siedzenie. On prychnął i powiedział, że mogła zainwestować w prezerwatywy, a nie żebrać teraz o miejsce. Kobiecie zrobiło się przykro i nic nie odpowiedziała. W jej obronie stanęło jednak kilka pań, które stały obok. Zaczęły się wydzierać na faceta, że jest chamem. Dostał kilka szturchańców, a jedna z kobiet tak go szarpnęła za ramię, że spadł z siedzenia. Wypchnęły go na drugi koniec autobusu i powiedziały, żeby ciężarna spokojnie sobie usiadła na jego miejscu. To się nazywa kobieca solidarność!”.

autobus

Dresiarz kontra moherowy beret

„Moja znajoma jechała ostatnio tramwajem, w którym doszło do zabawnego starcia między chłopakiem w dresie a starszą kobietą w moherowym berecie. Otóż dresiarz zauważył, że do tramwaju wsiadła ciężarna kobieta, więc chętnie ustąpił jej miejsca. Zamiast pani spodziewającej się dziecka, na siedzenie wskoczyła jednak kobiecina w moherze. Chłopak oburzył się i powiedział, że nie ustąpił miejsca jej, tylko ciężarnej, na co dziarska staruszka odrzekła:

- To po co rozkładała nogi? Sama sobie winna, że teraz jest w ciąży. Niech stoi!

Zanim na dobre wybuchła kłótnia, do tramwaju wsiadł kontroler. Moher wyciągnął z zadowoleniem bilet i czekał na swoją kolej. Wtedy dresiarz szybko go jej wyrwał z rąk i… zjadł.

- Bileciki do kontroli – mówi do moherowej babci kontroler.

- Ale ten chłopak przed chwilą połknął mój bilet! – krzyczy z oburzeniem kobieta.

- Wstyd, żeby kobieta w pani wieku dawała takie głupie wymówki. Wysiadamy, muszę wypisać mandat.

Ludzie stali z uśmiechami na ustach, nikt nie potwierdził wersji moherowego beretu. Dresiarz stał się w jednej chwili bohaterem”.

autobus

Napalona parka

„Wracałam ostatnio tramwajem z pracy. Była godzina 17:00, więc w komunikacji miejskiej niesamowity tłum. Stoję sobie zmęczona i rozglądam się od niechcenia po ludziach. Nagle mój wzrok pada na parkę, która stoi tuż obok i… zabawia się ze sobą. Facet włożył dziewczynie rękę pod spódnicę i tam gmerał, a ona cichutko posapywała. Po chwili chłopak wyjął tę łapę i chwycił się drążka, bo tramwaj zahamował gwałtownie i koleś stracił równowagę. Brrrr. Chyba już nigdy nie będę dotykać niczego w tramwaju. Nie wiadomo, gdzie ludzie trzymają te swoje łapy”.

autobus

Gruby kożuszek

„Ja mam taki kożuch na zimę, podszyty dosyć grubym futerkiem, a dodatkowo kieszenie też są podszyte tym futerkiem - ogólnie super płaszczyk, bo bardzo cieplutki - ale przez te kieszonki na wysokości brzucha tworzy się wybrzuszenie.... no i teraz właściwa historia - jechałam tramwajem, miejsca siedzące były zajęte, więc grzecznie sobie stałam... a nagle jakaś kobieta przez cały tramwaj się zaczęła wydzierać, że może ktoś by ciężarnej miejsca ustąpił - strasznie zażenowana się wtedy czułam i w sumie nie wiedziałam jak zareagować. Wydusiłam tylko, że nie, dziękuję, bo zaraz wysiadam”.

autobus

Żołądkowe rewolucje

„Miałam kiedyś śmieszną przygodę w autobusie. Jechałam sobie jak zwykle rano do pracy, a obok mnie stał na oko 50-letni facet, który strasznie się wiercił. Najpierw nie zwracałam na niego uwagi, ale co chwilę stękał, więc siłą rzeczy go zauważyłam. Starał się robić to jak najciszej, ale i tak słyszałam jego pojękiwania. Zerknęłam na niego i zobaczyłam, że jest cały czerwony i spocony. Myślałam, że jest mu słabo i już miałam pytać, czy wszystko w porządku, gdy nagle… poczułam okropny smród. Facet najwidoczniej miał problemy żołądkowe i puścił cichego bąka (a takie przecież są najgorsze). Zaczęło tak śmierdzieć, że ludzie w popłochu otwierali okna i podejrzliwie na siebie patrzyli. Facetowi było tak wstyd, że szybko wysiadł na kolejnym przystanku. Pewnie tylko ja wiedziałam, kto jest sprawcą całego śmierdzącego zamieszania”.

autobus

Pijany w tramwaju

„Wracałam sobie raz ze spotkania z koleżankami. Wsiadłam do tramwaju. Była tak mniej więcej 22:00, więc ludzi praktycznie nie było. Usiadłam na jednym z wolnych miejsc i dopiero po chwili odnotowałam, że naprzeciwko mnie siedzi pijany chłopak i lekko pochrapuje. Zerkałam na niego od czasu do czasu ze śmiechem, ale nagle stało się coś, co mnie bardzo zszokowało. Koleś… nasikał pod siebie. Na jego dżinsach zrobiła się wielka plama, a on pochrapywał dalej! Zrobiłam mu zdjęcie, żeby następnego dnia pokazać je koleżankom. Moja jedyna refleksja po tym zajściu była taka, że postanowiłam więcej nie siadać w tramwaju. Nie wiadomo, kto wcześniej siedział na tym miejscu”.

Polecane wideo

Komentarze (27)

Ocena: 4.37 / 5
lolek (Ocena: 5) 08.11.2017 18:22
raz bylem swiadkiem mega zabawnej sytuacji... . Jestem kierowca busa doworze dzeci do szkoly. Pewnego dnia spadl deszcz wiec parking zrobil sie grzaski bo jest tam zwykla ziemia. Zabieralem juz na powrocie akurat dzieciakow z 4 klasy podstawowki jedna dziewczyna biegnac potknela sie i bylo wielkie BAM! prosto w bloto... . Spodnie d kolan i lokcie caaale udupsane miala cale szczescie ze wyrabala sie gdy juz wracala domu.... :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 25.05.2015 18:43
W tytule zamiast "zabawne" powinno być "dziwne" albo "niesmaczne".
odpowiedz
Ja (Ocena: 1) 24.05.2015 08:11
Albo moje poczucie humoru umarło, albo to nie jest śmieszne.
odpowiedz
g (Ocena: 1) 23.05.2015 23:45
Wpis dresiarz kontra moherowy beret jest oparty na krótkometrażowym filmie schwarzfahrer nagrodzonym oscrem
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.05.2015 22:07
Wracalam od mamy z Polski do siebie, do Niemiec. Siedzielismy z mezm na miejscach blisko drzwi. Przede mna siedzial Jakis Student z laptopem na kolanach. Dobiegl nas glos z glosnikow, ze za chwile bedzie przestanek. Nage patrzymy z mezem, do wyjscia szykuje sie dwoch Ruskow. Nagle jeden do drugiego po rosyjsku, czy ten chce laptopa- Koles do ktorego adresowane bylo pytanie, odburknal tylko, ze nie chce i wysiedli.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie