Nowy film Wojciecha Smarzowskiego okazał się prawdziwym fenomenem kinowym. Już po przedpremierowych pokazach było jasne, że reżyser ponownie trafił w czuły punkt polskiej publiczności. Produkcja zebrała znakomite recenzje, chwalono zarówno mocną historię, jak i charakterystyczny dla Smarzowskiego realizm połączony z bezlitosną obserwacją społeczną. Widzowie najwyraźniej tę jakość docenili, bo gdy 7 listopada 2025 roku „Dom dobry” trafił na wielkie ekrany, frekwencja przerosła najśmielsze oczekiwania.
Zobacz także: Ten film jest „rodzajem eksperymentu”. W grudniu pojawi się w kinach
Już pierwszy weekend wyświetlania przyniósł imponujący wynik. Film zobaczyło 310 678 widzów. Zainteresowanie nie tylko nie spadło, ale… spektakularnie wzrosło. W drugim weekendzie do kin ruszyło jeszcze więcej osób, aż 479 887. Tak dynamiczny wzrost z tygodnia na tydzień jest na polskim rynku absolutną rzadkością i zdarza się niezwykle sporadycznie.
W ciągu niecałych trzech tygodni od premiery „Dom dobry” obejrzało łącznie 1 797 547 osób, co czyni go największym polskim hitem kinowym 2025 roku. Wynik plasuje produkcję na drugim miejscu w całej karierze Smarzowskiego. Większą widownię zgromadził jedynie kultowy już „Kler” z 2018 roku.
„Dom dobry” potwierdza, że Smarzowski pozostaje twórcą, który niezależnie od tematu potrafi trafić w emocje i wrażliwość polskich widzów. Jego brutalnie szczere historie wciąż wywołują żywe dyskusje i masowo przyciągają ludzi do kin.
A Ty widziałaś już „Dom Dobry”?