To jeden z tych filmów, które na długo zapadają w pamięci widza. Chociaż historia ta osadzona jest w świątecznym klimacie, to jednak porusza do głębi. Przed seansem warto przygotować sobie chusteczki.
Zobacz więcej: Ten film jest „rodzajem eksperymentu”. W grudniu pojawi się w kinach
Mowa o filmie „Śnieżna siostra”, który dostępny jest dla użytkowników platformy Netflix. Jest to opowieść o małym chłopcu, który traci swoją siostrę. Jego rodzice pogrążeni w głębokiej żałobie, nie umieją pogodzić się z tą niewyobrażalną tragedią.
Rodzina przygotowuje się właśnie do Świąt Bożego Narodzenia, które będą inne niż wszystkie. Radość i świąteczny nastrój zostają zastąpione ciszą i smutkiem. W pewnym momencie nieoczekiwanie w życiu 10-letniego bohatera pojawia się tajemnicza dziewczynka, która jest oczarowana świątecznym klimatem i uwielbia ten wyjątkowy czas. Chłopcu udaje się nawiązać relację z gadatliwą i pełną uroku dziewczynką.
Bajkowa sceneria dodatkowo wprowadza widza w ten niezwykły, zimowy nastrój. Akcja filmu rozgrywa się pośród norweskich śnieżnych krajobrazów. To sprawia, że historia wywołuje nostalgię i wprawia w zadumę. Nie jest to typowa, świąteczna produkcja ze szczęśliwym zakończeniem, w którym wszyscy bohaterowie ulegają świątecznej magii.
Ten film dotyka tematu śmierci, pamięci o zmarłych, ale również niesie nadzieję. Przypomina nam, że miłość jest silniejsza niż strata bliskiej osoby i mimo tragicznych momentów, jesteśmy w stanie dalej żyć i poskładać życie od nowa.
To historia, obok której nie sposób jest przejść obojętnie. Wzrusza do głębi i skłania do refleksji nad sensem istnienia.
Zobacz więcej: „Stranger Things” wraca już w tym tygodniu. Netflix pokazuje zwiastun finałowego sezonu
Jeśli więc sięgniesz po ten film, przygotuj się na to, że możesz uronić niejedną łzę podczas tego seansu.