Była na randce z „oszustem z Tindera”. Wymienia znaki ostrzegawcze, jakie ją zaniepokoiły

„Chciał sprawić wrażenie kogoś tajemniczego”.
Była na randce z „oszustem z Tindera”. Wymienia znaki ostrzegawcze, jakie ją zaniepokoiły
Fot. Instagram.com (@simon___levlev___official)
16.02.2022

Simon Leviev czy też Shimon Hayut to obecnie najsłynniejszy anty-bohater jeśli chodzi o produkcje Netflixa. To właśnie o nim opowiada film dokumentalny “Oszust z Tindera”, z którego dowiadujemy się w jaki sposób Izraelczyk wyłudził miliony dolarów od swoich ofiar.

Zobacz również: Tego nie pokazał Netflix. Jeszcze bardziej zaskakujące fakty z życia „Oszusta z Tindera”

W produkcji Netflixa poznajemy trzy kobiety, które wpadły w sidła Levieva/Hayuta, ale w rzeczywistości ofiarami jego kłamstw padło jeszcze więcej osób, a nowe wciąż się zgłaszają. Ujawniają się również osoby, które nawiązały kontakt z “oszustem z Tindera”, ale udało im się w porę zakończyć tę relację. Jedna z nich opowiedziała o swojej randce z Izraelczykiem i wymieniła znaki ostrzegawcze w jego zachowaniu, jakie ją zaniepokoiły. To właśnie dzięki nim kobieta nie podzieliła losu bohaterek produkcji Netflixa.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Simon Leviev (@simon___levlev___official)

Była na randce z „oszustem z Tindera”. Oto, co ją zaniepokoiło

Niejaka Valeria Calpanchay wybrała się na randkę z Simonem Levievem w 2018 roku. Argentynka, która dziś mieszka w Berlinie, przebywała wówczas w Monachium. O tym, jak poznała “oszusta z Tindera” opowiedziała na łamach portalu mirror.co.uk.

Miałam konto na Tinderze i zobaczyłam faceta o imieniu Simon. Był przystojny i dużo podróżował. Ja również uwielbiam podróżować i zwiedziłam wiele krajów, więc pomyślałam, że fajnie byłoby się z nim spotkać. Byłam go ciekawa

- mówiła Valeria.

Z opowieści kobiety wynika, że Simon od razu poprosił ją o podanie numeru, pod którym mógłby się z nią skontaktować na WhatsAppie. Sprawy potoczyły się błyskawicznie.

Nasza randka była bardzo spontaniczna - umówiliśmy się następnego dnia. Właśnie skończyłam pracę i dostałam wiadomość od Simona, który spytał, czy mam czas na spotkanie. Wydaje mi się, że wysłał mi wiadomość głosową.

Valeria wspominała, że jeszcze przed randką miała podejrzenia co do Simona.

Moja pierwsza myśl brzmiała: “Milionerzy nie chwalą się pieniędzmi na Tinderze... bo nie muszą”. Byłam ciekawa, kim naprawdę jest ten facet.

Izraelczyk zaproponował spotkanie przed jednym z monachijskich hoteli zlokalizowanym przy jednej z najdroższych ulic w mieście, pełnym sklepów od najlepszych projektantów. Para wybrała się do jednej z kawiarni.

Pamiętam, że po jakichś pięciu minutach Simon zaproponował, żebyśmy zmienili lokal, bo nie podobało mu się menu. Potem poszłam z nim do luksusowego sklepu z cygarami. Następnie poszliśmy do centrum handlowego i w końcu usiedliśmy na kawę w jakimś drogim miejscu.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Valeria Calpanchay (@here_valeria)

Valeria określiła Levieva jako “gadatliwego faceta”, ale zauważyła, że “bardziej interesowało go mówienie o sobie”, oraz że “chciał sprawić wrażenie kogoś tajemniczego”. Mężczyzna nie odpowiedział wprost na pytanie o to, skąd pochodzi, co w oczach Argentynki było pierwszym niepokojącym sygnałem.

Potem dziewczyna zauważyła, że Simon ma dwa telefony komórkowe. Podczas randki wielokrotnie odbierał połączenia i prowadził “dziwne rozmowy”, w których padały sformułowania o wielomilionowych transakcjach.

Kto rozmawia o pieniądzach w towarzystwie kogoś nieznajomego?

- zastanawiała się Valeria.

Kobieta dodała, że Simon poruszał temat innych dziewczyn i pokazywał jej zdjęcia, jakie mu przysyłały, co dodatkowo wzbudziło jej podejrzenia.

Randka dobiegła końca po ok. godzinie. Valeria wspominała, że po spotkaniu wciąż nie była pewna, czy Simon był wobec niej całkowicie szczery. Ku swojemu zdumieniu, tego samego wieczoru otrzymała od mężczyzny zaproszenie na imprezę w jego domu.

Było już późno, a ja byłam w piżamie i nie miałam ochoty nigdzie iść. Porozmawialiśmy chwilę przez WhatsAppa i gdy powiedziałam, że zostaję w domu, Simon powiedział coś w stylu: “Myślałem, że jesteś bardziej spontaniczna”.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Simon Leviev (@simon___levlev___official)

Na tym zakończyła się znajomość Valerii i Levieva. Gdy kobieta dowiedziała się o jego oszustwach, była przerażona.

Jestem w szoku, że tak wiele kobiet mu uwierzyło. Mam jednak teorię, że on chodził na wiele randek i ostrożnie wybierał swoje ofiary, bo nie każda dziewczyna dawała się na to nabrać. To profesjonalista

- podsumowała Valeria w rozmowie z portalem mirror.co.uk.

Oglądaliście “Oszusta z Tindera” na Netflixie?

Zobacz również: TikTokerka opisała najgorszą randkę w historii. „Byłam stuprocentowo przekonana, że zginę”

Polecane wideo

Urodziła się z bardzo gęstymi włosami. Jak wygląda dzisiaj?
Urodziła się z bardzo gęstymi włosami. Jak wygląda dzisiaj? - zdjęcie 1
Komentarze (1)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 16.02.2022 11:27
Nie trzeba sie umawiac na ti detze,zeby na takich ludzi trafic. Kiedys umowilam sie po latach ze znajomym z liceum, ktory mi sie wtedy wizualnie podobal ale oboje bylismy w zwiazkach. Na randkach zachowywal sie dziwnie, malo o sobie mowil, ciągle mnie o wszystko wypytywal, telefon co chwile do niego wydzwanial ale nie chcial odebrać mimo ze mowilam ze moge chwile poczekac. Spotkalismy sie pare razy, przechodzilam gorszy okres w zyciu akurat( problemy rodzinne) i w sumie dla mnie byla to odskocznia i nie traktowalam pozniej tego powaznie wiedzac ze cos jest nie tak i skupilam sie tylko na pociagu fizycznym nie mieszajac w to serca, ale po tych kilku razach na prawde zapalila mi się czerwona lampka, bo uswiadomilam sobie ze to nie jest normalne ze nie idziemy normalnie do restauracji, kina czy gdziekolwiek tylko na spacery nad woda, do parku z dala od rodzinnego miasta ( jakby bal sie ze ktos nas razem zobaczy) te telefony ktore co chwile wydzwanialy doslownie NOTORYCZNIE. Gdyby to nie bylo wazne to w koncu przeciez by ten telefon wylaczyl. Zorientowalam sie ze po tych kilku tygodniach ja nadal nic o nim nie wiem wtedy sie zwinelam i ucielam kontakt i na szczescie pare miesiecy pozniej poznalam mojego aktualnego meza. On sie pozniej jeszcze raz odezwal, ale nie dalam sobie nawinac makaronu na uszy i to zlekcewazylam. Trzeba umiec rozdzielic pociag seksualny od milosci, bo serce trzeba oddac z rozsadkiem. Minelo 7-8 lat i z tego co wiem on nadal jest singlem i zmienia dziewczyny jak rekawiczki.... Pamietajcie: im slodszy facet na poczatku tym gorszy bedzue pozniej partacz. Jak facet szybko pokazuje swoje jakoes male słabości, jest soba to dajcie szanse bo to oznacza ze jest wart uwagi, jest szczery.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie