Opętani przez Szatana. Cała prawda o egzorcyzmach

Choć sceptycy mówią o „modzie na egzorcyzmy”, środowiska religijne grzmią o zepsuciu współczesnego świata i kolejnych szkodliwych elementach naszej rzeczywistości.
Opętani przez Szatana. Cała prawda o egzorcyzmach
Fot. mat. prasowe
17.08.2021

Czy zagraża nam nowa epidemia, groźniejsza niż wszystko inne, infekująca zarówno ciała, jak i dusze? To uzasadnione pytanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę nagły wzrost opętań na całym świecie.

Zjawisku towarzyszy rosnąca liczba egzorcystów - zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. W Ameryce blisko połowa populacji wierzy raczej w istnienie diabła i sił nadprzyrodzonych, niż w ewolucję - teoria o upostaciowionym złu przekonuje ich bardziej, niż naukowe wyjaśnienie początków świata.

Coraz więcej Amerykanów zgłasza się do egzorcystów, twierdząc, że zostali opętani przez Szatana. To tłumaczy niesłabnący wzrost specjalistów w tej dziedzinie - jeszcze 10 lat temu w USA było zaledwie kilkunastu egzorcystów, dziś jest ich ponad setka, a liczba wciąż rośnie.

Zobacz także: Co Szatan mówi podczas egzorcyzmów? Przerażające, niechciane pouczenia

Choć sceptycy mówią o „modzie na egzorcyzmy”, środowiska religijne grzmią o zepsuciu współczesnego świata i kolejnych szkodliwych elementach naszej rzeczywistości.

egzorcyzmy dnia siódmegoegzorcyzmy dnia siódmegoFot. mat prasowe

 

Pradawne rytuały

Współczesny świat coraz częściej zapomina o duchowej, nadprzyrodzonej sferze człowieka. Skupiając się na tym co materialne, człowiek coraz częściej przestaje wierzyć w duchy. Sytuacja ta zupełnie inaczej przedstawiała się w dawnej historii ludzkości, kiedy to większość osób wierzyła w istnienie nadprzyrodzonych mocy, a wiara w możliwość opętania przez demona była czymś, co nie podlegało żadnym wątpliwościom. W dawnych czasach wiedza na temat egzorcyzmów przekazywana była z pokolenia na pokolenie już nawet małym dzieciom. Sam rytuał odpędzania złych mocy znany był zresztą powszechnie. Zwykle odprawiali go najstarsi z rodu, wodzowie plemion bądź przewodnicy duchowi. Co ciekawe, w starożytności egzorcyzmy nie były uznawane za działanie magiczne, ale jako terapia zarówno duchowa, jak i fizyczna.

Na czym polega rytuał odpędzania złych duchów?

Tym, co najbardziej interesuje większość śmiertelników, jest sam rytuał odpędzania złych mocy. Warto więc wreszcie przedstawić trochę prawdy o jego przebiegu. W rzeczywistości bowiem obrzęd odpędzania złych duchów wygląda nieco inaczej, niż ten przedstawiany w wielu filmach...

Do początku XVI wieku nie istniał żaden ujednolicony rytuał egzorcyzmów. Z czasem jednak kapłani zaczynali spisywać pewnego reguły mówiące o tym, jak ma wyglądać prawidłowy przebieg obrzędu. W 1523 Alberto Castellani opublikował dokument pt. Liber sacerdotalis, który to papież Leon X wprowadził jako obowiązującą w Kościele formułę egzorcyzmów. Po przerobieniu tego rytuału przez kardynała Santori był on używany do 1602 roku. Santori umieścił w nim różne kryteria rozpoznania opętania. Żaden jednak z rytuałów nie przetrwał tak długo, jak ten, który opublikował papież Paweł V w 1614 roku. Rytuał rzymski opierał się na wielowiekowych doświadczeniach egzorcystów, co przyczyniło się do jego stałej aktualności i pozwoliło przetrwać tak długi czas, w niemal niezmienionej formie. Jak więc wygląda rytuał odpędzania złych mocy?

Chrześcijańscy pogromcy demonów

Rytuał odpędzania złych mocy tylko do pewnego momentu w historii należał do zwykłych śmiertelników. Wraz z powstaniem Kościoła opartego na ruchu chrześcijańskim, wszystko zaczęło się zmieniać. Było to około 350 roku naszej ery. Ówcześni kapłani wpadli na pomysł, aby w kwestii egzorcyzmów odebrać władzę prostemu ludowi i wyszkolić do ich wykonywania odpowiednich kapłanów. Tym samym, od około 500 roku, żadna świecka osoba nie mogła już wykonywać egzorcyzmów. Obowiązywał w tej kwestii bardzo surowy zakaz. Nawet więc, jeżeli ktoś naprawdę znał się na rzeczy i potrafił sprawować tajemnicze obrzędy, to i tak, gdy nie był księdzem, nie mógł więcej mieszać się do tej jakże delikatnej kwestii. Taka sytuacja trwała aż do czasów Inkwizycji, kiedy to w ramach szczegółowej reformy kościoła wprowadzono kategoryczny zakaz prowadzenia jakichkolwiek obrzędów związanych z egzorcyzmami.

Zakaz ten odwołał dopiero papież Leon XIII w 1886 roku. Jak głosi legenda, na jego decyzję wpłyną fakt, że on sam został opętany przez złe moce. Zwierzchnik Kościoła napisał wtedy specjalną modlitwę o uwolnienie, rozesłał ją do kościołów na całym świecie i nakazał wygłaszanie jej na każdej mszy. Duchowny wymyślił również specjalny egzorcyzm, który odtąd miał być odprawiany w przypadku każdego opętania. Co ciekawe, o tym, że jakiś ksiądz ma zostać egzorcystą decydował sam papież. To on wybierał odpowiednich kandydatów. Była to odgórna decyzja. Wielu księżom została więc niejako narzucona ta jakże specyficzna profesja. Co więcej, byli oni zmuszani do czegoś, o czym do tej pory nie mieli żadnego pojęcia. Stąd również, wielu z nich niezbyt dokładnie wykonywało swoje obowiązki, traktowali oni bowiem wykonywanie egzorcyzmów jako pewien rodzaj kary. Księża nie czuli się wyróżnieni, gdyż zostali wyznaczeni do spraw, których nikt nie potrafił ich nauczyć. Większość nawiedzeń woleli również uznać za przesąd, zabobon lub po prostu chorobę psychiczną.

Z czasem jednak podejście Kościoła do spraw egzorcyzmów ulegało dalszym przekształceniom. Największym przełomem okazała się jednak reforma papieża Pawła VI z 1972 roku. Duchowny zniósł święcenia egzorcystów i od tamtej pory każdy ksiądz sam decyduje, czy chce zostać egzorcystą czy nie. Co więcej, zmieniło się również podejście do samych opętanych. Pacjent może bowiem sam zdecydować, czy poddać się leczeniu psychiatrycznemu. Jest to bardzo duża zmiana, zważywszy na fakt, że wiele osób wstydząc się bądź zupełnie nie wiedząc, że zostali opętani faszerują się niepotrzebnie środkami psychotropowymi. Przyczyną takich zachowań jest najczęściej lęk tkwiący głęboko w naszej podświadomości.

Przede wszystkim składa się on z serii modlitw, wyznań i zawołań. Kapłan zwraca się z prośbą do Boga o uwolnienie opętanej osoby od diabelskiego wpływu. Poza tym egzorcysta nakazuje demonowi opuszczenie ciała w imię Boga. Poza recytowaniem modlitw kapłan w odpowiednich momentach rytuału wykonuje szereg czynności, takich jak skrapianie święconą wodą, kładzenie dłoni na osobie opętanej, czynienie znaku krzyża i dotykanie nawiedzonego świętymi relikwiami. Warto przy tym zaznaczyć, że nie istnieją specjalne szkolenia dla księży egzorcystów. Jest to raczej wiedza oparta na doświadczeniu i znajomości różnych sposobów manifestowania się szatana i metod jego wypędzania.

Między opętaniem a chorobą psychiczną

Rytuał egzorcyzmów zawsze wywoływał sporo kontrowersji. Mgiełka tajemnicy, którą okryte są te specyficzne obrzędy pozostawia olbrzymie pole do wyobraźni. Co więcej, pojawiające się co jakiś czas doniesienia o negatywnych skutkach rytuałów, takich nawet jak śmierć egzorcyzmowanej osoby, dodają całej sprawie jeszcze więcej pikanterii. Wielu lekarzy zarzuca również egzorcystom, że odpierają oni ludziom szanse na leczenie psychiatryczne i tym samym powrót do normalnego życia. Swoje zarzuty próbują poprzeć stwierdzeniem, że przecież wiele zaburzeń psychicznych, takich chociażby jak zespół Tourette’a czy schizofrenia, charakteryzuje się objawami podobnymi do opętania. Takie schorzenia powodują przecież halucynacje, urojenia, paranoję, prowadzą do niekontrolowanych ruchów. Padaczka na przykład powoduje nagłe niekontrolowane konwulsje, które niewprawione oko może przecież pomylić z nawiedzeniem przez diabła. Isnieje również groźba udawanego opętania. Niektóre osoby, chcące zwrócić na siebie uwagę, mogą przecież udawać, że zostały nawiedzone przez złe moce. Wszystkie te przypadki wymagają interwencji psychiatry, a nie księdza. Przedstawiciele Kościoła twierdzą jednak, że kapłani z wielką dokładnością starają się oddzielać prawdziwe opętanie od choroby...

Zobacz także: Krzysztof Jackowski ostrzega: „Zaczął się już inny świat. Ludzie nie będą mogli wyjść ze swoich dzielnic”

Egzorcyzmy w innych religiach

Na koniec warto również wspomnieć, że egzorcyzmy nie są tylko i wyłącznie domeną katolicyzmu. W innych religiach także istnieją rytuały odpędzania złych mocy. Wyznawców judaizmu i kabały może na przykład opętać dybbuk – zły duch nieżyjącej już osoby, która pozostawiła na Ziemi jakieś niedokończone sprawy. Aby się go pozbyć, trzeba odprawić specjalny rytuał. Muzułmanów z kolei nawiedza jinn, sługa szatana, który wnika w ludzkie ciało i powoduje różne choroby. Tylko recytując określone wersety Koranu, można się od niego uwolnić. Na wypędzanie złych mocy mają swoje sposoby również wyznawcy hinduizmu. Aby przypodobać się swoim bogom, składają im ofiary ze słodyczy i recytują modlitwy.

Wypędzanie złych duchów, uwalnianie od ich demonicznego wpływu to zagadnienia, które zawsze wzbudzały i nadal będą wzbudzać spore kontrowersje. Nie sposób mówić przecież o czymś, czego tak naprawdę nie da się logicznie wyjaśnić. W opętanie przez diabła można wierzyć bądź nie. Jedno jest jednak pewne. Granica między wiarą a nauką jest w tym przypadku dosyć płynna...

-------------

Zainteresował Cię ten temat? Jesteś ciekawa, czy opętania to rzeczywiście trend, czy może ze współczesnymi ludźmi naprawdę się coś dzieje? Na te pytania odpowiada film „Egzorcyzmy dnia siódmego”. Przerażający horror w reżyserii Justina P. Lange’a, autora nagradzanych obrazów „The Dark” i „Mrok”, odkrywa prawdę o skali i grozie opętań. W obsadzie filmu otwierającego nowy rozdział w gatunku horrorów o egzorcyzmach występują: nominowany do Złotego Globu – Guy Pearce („Tajemnice Los Angeles”), Vadhir Derbez oraz gwiazda „Avatara” – Stephen Lang. W kinach od 13 sierpnia.

Polecane wideo

Te znaki zodiaku to notoryczni kłamcy. Ranking, na który zdecydowanie powinnaś uważać
Te znaki zodiaku to notoryczni kłamcy. Ranking, na który zdecydowanie powinnaś uważać - zdjęcie 1
Komentarze (6)
Ocena: 4.33 / 5
gość (Ocena: 5) 23.08.2021 00:56
raport z 2018 r pogrążył prawdziwy cel egzorcyzmu. W 90% przypadków to wykorzystywanie seksualne przez duchownych.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 17.08.2021 10:29
jak zwykle bzdury wygadujecie każdy szanujący się katolicki ksiądz egzorcysta współpracuje z psychiatrą jeśli chcecie rzetelnej wiedzy na temat egzorcyzmów to kanał ks. Piotra Glasa na Youtube
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 17.08.2021 06:06
XXl wiek...lepiej napiszczie ile osob zmarlo przez takie czary mary. Ile osob dalo sie wyleczyc ale nie poszli do psychologa czy psychiatry bo wariat w czarnej kiecce wmowil im ze sa opetani? I jeszcze poczucie winy oczywiscie bo przecież to ich wina ze sa opetani - ibchoroba sie poglebia
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie