Kochasz czytać, ale nie masz na to czasu? Audiobooki robią prawdziwą furorę wśród miłośników literatury

Warto się do nich przekonać!
Kochasz czytać, ale nie masz na to czasu? Audiobooki robią prawdziwą furorę wśród miłośników literatury
fot. materiały prasowe
22.06.2021

Dziś nikogo już nie dziwi potrzeba prędkiego pochłaniania wiedzy. Zabiegani i zestresowani ludzie, niedostatek czasu, oczekiwanie natychmiastowych efektów – wszystko to ma wpływ na powstawanie coraz większej ilości produktów, które mają tylko i wyłącznie jedno zadanie, jakim jest maksymalne ułatwianie nam życia. Nowoczesne wynalazki, teorie, technologie i serwisy internetowe prześcigają się w prężeniu muskułów, dzięki czemu żyje nam się o wiele wygodniej, niż naszym rodzicom czy dziadkom, a tempo zmian jest oszałamiające. Sięgamy po nowości tym chętniej, im łatwiej nam się z nich korzysta. Doskonałym przykładem takiego nowego porządku są audiobooki i ich flagowe treści w formie podcastów.

Podcasty i słuchowiska – z czym to się je?

Tematyczne podcasty to dla wielu ludzi często pierwsza styczność z formą, jaką jest audiobook. Poszukując konkretnych informacji, pragnąc poszerzyć wiedzę czy posłuchać ulubionego twórcy, czytelnicy trafiają właśnie na nie, po czym – zaintrygowani tego rodzaju obcowaniem z literaturą – sięgają po kolejne publikacje czy tytuły ulubionych autorów. A kiedy już wiedzą, że dzięki temu mogą poznawać więcej i szybciej, ciężko im pozbawić się takiej możliwości.

Fot. materiały prasowe

Jedną z takich wciągających historii jest „Mika Dunin”. Ten zaledwie godzinny odcinek stanowi część dość kontrowersyjnej serii „Co ćpać po odwyku”, czyli prawdziwych przemyśleń na temat uzależnień, życia z nimi oraz po nich, a wszystko to podane z lekkością i olbrzymią dawką dystansu autorów, którzy sami niejedno w życiu przeszli. W zasadzie każdy znajdzie tu coś dla siebie: kącik porad, dobre wróżby czy też zwyczajne ciekawostki dotyczące życia w matni nałogu, a więc literaturę faktu w swojej nietuzinkowej i nie do końca surowej formie.

Fakty, mity, audiobooki

Nieco bliżej klasycznej odsłony literatury faktu są publikacje, które można zaliczyć zarówno do zaszczytnego grona utworów naukowych, jak i do sekcji poradników. Przykładem błyszczy „Potęga podświadomości” Josepha Murpy’ego, czyli swoista biblia wszystkich coachów, trenerów personalnych i ludzi, którzy pragną zmienić swoje życie na lepsze, ale nie do końca wiedzą, jak. Nacisk na pozytywne myślenie i wiarę we własne możliwości jest tu tak namacalny, że w zasadzie już samo odsłuchanie audiobooka powinno usunąć wszelkie przeszkody na drodze ku realizacji marzeń. Niestety, tak łatwo nie będzie, ale sięgnięcie po ten światowy bestseller stanowi pierwszy krok do sukcesu. Co więcej, można to zrobić nawet podczas jazdy samochodem czy kąpieli. Ot, potęga audiobooka…

Fot. materiały prasowe

O przekraczaniu własnych barier napisano wiele innych książek, ale najcenniejsze są zwykle te historie, o których wiemy, że ich bohaterowie odnieśli rzeczywisty, często spektakularny sukces. Tak właśnie było z twórcą Netflix’a, bez którego ciężko sobie wyobrazić współczesny świat kinematografii. Wieczór bez odcinka ulubionego serialu w dresie i pod kocykiem? Niedorzeczne! A przecież nie zawsze i nie dla każdego było to takie oczywiste. „Netflix. To się nigdy nie uda” opowiada o trudnych i żmudnych początkach, w jakich rodził się pomysł stworzenia dzisiejszego giganta, w którego sukces nie wierzył absolutnie nikt, z wyjątkiem jego twórcy. To prawdziwa lekcja wizjonerstwa, przedsiębiorczości i wytrwałości w dążeniu do wyznaczonych celów. Strach w końcu pomyśleć, że bez determinacji, jaką wykazał się Marc Randolph, do dziś moglibyśmy wypożyczać filmy na DVD w stacjonarnych, horrendalnie drogich wypożyczalniach, nawet nie wiedząc, jaki luksus nas ominął. Aż chce się od razu sięgnąć po pilota, prawda?

Audiobooki przekonują do siebie ludzi niechętnie sięgających po książki, ponieważ oferują lekkość odbioru zawartych w nich treści. Audiobookiem może zachwycić się nawet ktoś, komu w szkole czytanie spędzało sen z powiek, na przykład z powodu różnego rodzaju dysfunkcji. Powoli – choć tu, o dziwo, idzie to nieco oporniej – wabią też prawdziwych książkowych wyjadaczy, maniaków słowa pisanego w jego najbardziej tradycyjnej formie. Kolekcjonerów okładek, wielbicieli zapachu zakurzonych stronic i fanów bibliotecznej ciszy. Nawet bibliofile znajdują w takiej formie przekazu swoją własną wartość dodaną. Często dotyczy ona właśnie literatury faktu. \

O ile chęć posiadania na półce po jednym egzemplarzu każdej części ukochanego „Wiedźmina” jest czymś zupełnie naturalnym, o tyle z dużo mniejszym zapałem kupujemy książki z gatunku tych jednorazowych, właśnie takich, jak poradniki czy biografie. Właśnie wtedy do gry wkracza Storytel i jego przebogate wnętrze, pełne znanych i mniej znanych tytułów w doskonale przygotowanej oprawie audio. Stosunkowo niski koszt miesięcznego abonamentu, możliwość skorzystania z bezpłatnego okresu testowego i opcja odejścia w dowolnym momencie, bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów, to tylko dodatkowy bonus. Bo kto raz wcisnął „play”, ten do świata przeszłości już nie wraca.

 

Artykuł sponsorowany

Komentarze
Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie