Okrzyknięto go „najbardziej obrzydliwym filmem wszech czasów”. Teraz wraca w wersji bez cenzury

Został zakazany w wielu krajach, ale widzowie wciąż chcą go oglądać.
Okrzyknięto go „najbardziej obrzydliwym filmem wszech czasów”. Teraz wraca w wersji bez cenzury
Fot. Jinga Films
04.12.2020

Horrory straszą na różne sposoby. Niektóre zaliczają się do nurtu horrorów psychologicznych, czyli takich, które mają wywołać u widza głębsze emocje na przykład poprzez wniknięcie do umysłu głównego bohatera. Są też slashery, czyli horrory, w których liczba bohaterów zmniejsza się z minuty na minutę czy też filmy z gatunku gore, które charakteryzują się wielką brutalnością i krwawymi scenami. 

Zobacz również: Horror sprzed lat znów bije rekordy popularności. W wielu krajach został zakazany

Niektóre horrory są tak brutalne i wywołują tak wielkie przerażenie, że trafiają na listę filmów zakazanych. Taki los spotkał m.in. produkcję zatytułowaną “Megan Is Missing” z 2011 roku. Jednak w ostatnich tygodniach film niespodziewanie znów bije rekordy popularności, mimo że zdaniem tych, którzy odważyli się go obejrzeć seans wywołał u nich traumę. 

Czy podobnie stanie się w przypadku horroru okrzykniętego mianem “najbardziej obrzydliwego filmu wszech czasów”? Zakazana produkcja sprzed 10 lat niebawem powróci - i to w wersji bez cenzury. 

Zakazany horror „Srpski film” pojawi się w wersji bez cenzury 

Chodzi o horror zatytułowany “A Serbian Film”. W języku polskim produkcja nosi tytuł “Srpski film”. Jak sama nazwa wskazuje jest to dzieło serbskiego reżysera Srđana Spasojevicia, a zarazem jego debiut fabularny. Część znawców określa film mianem “torture porn” - to filmy charakteryzujące się przemocą i sadystycznymi torturami. Inni zaliczają go do gatunku kina eksploatacji. Jak podaje wikipedia.pl są to przeważnie niskobudżetowe, amatorskie filmy kręcone przez pasjonatów lub początkujących artystów na tematy uznawane za prymitywne, wulgarne i niemoralne, czyli seks, zboczenia, przemoc, krew, okrucieństwo, wynaturzenia. 

“A Serbian Film” miał swoją premierę w roku 2010 i wzbudził olbrzymie kontrowersje. Produkcja została zakazana m.in. w Hiszpanii, Australii, Nowej Zelandii, Malezji, Singapurze, Norwegii, a czasowo także w Brazylii. Serbska prokuratura krajowa wszczęła nawet śledztwo, aby upewnić się, czy film nie narusza prawa. Chodzi o wyjątkowo brutalne, by nie powiedzieć bestialskie sceny. 

UWAGA! Dalsza część tekstu może zawierać spojlery oraz opis drastycznych scen. 

Srpski film” opowiada historię Milosa, dawnego gwiazdora filmów pornograficznych, który po przejściu na “emeryturę” wiedzie życie u boku żony i 6-letniego syna, starając się związać koniec z końcem. Pewnego dnia Milos odbiera telefon od Layli, dawnej koleżanki z planu, która ma dla niego intratną propozycję udziału w nowym filmie pornograficznym. Okazuje się, że produkcja zawiera sceny gwałtu na dziecku, tortur i elementy nekrofilii. 

Teraz horror “A Serbian Film” ponownie ujrzy światło dzienne. Amerykański dystrybutor Unearthed Films zapowiedział jego wydanie na DVD i blue-rayu. Chodzi o reżyserską wersję bez cenzury, która liczy sobie 104 minuty.

Reżyser Srđan Spasojević w przeszłości wielokrotnie odpierał zarzuty na temat wyjątkowej brutalności filmu. Przekonywał m.in. że jego dzieło jest satyrą na temat “poprawności politycznej” oraz alegorią serbskiego systemu politycznego. 

Myślicie, że “Srpski film” zyska tak liczne grono nowych odbiorców jak inny zakazany horror, czyli “Megan Is Missing”? Zdecydowalibyście się na taki seans? 

Zobacz również: Nie „Egzorcysta” ani „Lśnienie”. Według nauki to właśnie ten horror straszy najbardziej

Polecane wideo

Był uważany za najbrzydszy. Teraz to najmodniejszy kolor lakieru do paznokci
Był uważany za najbrzydszy. Teraz to najmodniejszy kolor lakieru do paznokci - zdjęcie 1
Komentarze (8)
Ocena: 5 / 5
Może być. (Ocena: 5) 05.12.2020 07:55
Serbski dla mnie to jak fantastyka a nie horror . 120 dni sodomy. To dopiero jest mocny film.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.12.2020 10:34
Jak dla mnie jeszcze bardziej obrzydliwy był Nekromantik. A co do Megan... jak to mawiają dno i metr mułu.
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 04.12.2020 10:14
Jako wielka fanka horrorow, która obejrzała juz chyba wszystko co można z tych wynaturzen powiem jedno. Porównywanie " Serbskiego filmu" do " Megan is missing" to żart. Ten pierwszy faktycznie przeraża i jest wręcz na granicy tego co jest do przyjęcia w filmie dla ogółu a drugi to niestety bajdurzenia dla nastolatek z kilkoma średnio zagranymi scenami na samym koncu, które miały straszyć a nudza wręcz w miarę trwania filmu. Scena kopania dołu przeciagnieta do granic mozliwosci, irytuje z czasem, powoduje uczucie " weź juz w końcu skończył machacv ta łopatą chlopie". Także jak nie chcecie stracić 1,5godz to darujcie sobie ta Megan. Raczej siegnijcie po japońskie gore czy Pasoliniego
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie