Filmy na... ścianie bloku. Berlińskie kino sąsiedzkie łączy setki mieszkańców

Wystarczy otworzyć okno albo wyjść na balkon i cieszyć się wspólnym seansem.
Filmy na... ścianie bloku. Berlińskie kino sąsiedzkie łączy setki mieszkańców
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/windowflicks/)
12.05.2020

W związku z pandemią koronawirusa w Polsce działalność wielu instytucji kultury została zawieszona na czas nieokreślony. W połowie marca wszystkie kina, teatry, muzea, galerie sztuki, filharmonie czy biblioteki zostały zamknięte. Pierwsze luzowanie obostrzeń nastąpiło na początku maja, gdy ponownie otwarte zostały muzea, biblioteki oraz galerie sztuki. 

Zobacz również: Do kina jeszcze nie pójdziesz, ale możesz tam... pojechać. Kina samochodowe szturmują Polskę

Niestety póki co o wyjściu do kina wciąż nie ma mowy. Drugi etap luzowania obostrzeń nie zakłada otwarcia popularnych multipleksów ani mniejszych kin studyjnych. Wszystko ze względu na obowiązek zachowania dystansu społecznego, co nie jest możliwe w kinowej sali z setką miejsc, dosłownie łokieć przy łokciu. W związku z tym coraz większą popularnością cieszą się kina niestandardowe, np. samochodowe, które powstają w wielu miastach Polski jak grzyby po deszczu. 

Inne ciekawe rozwiązanie na oglądanie filmów na wielkim (prawie) ekranie znaleźli nasi zachodni sąsiedzi. Berlińczycy spędzają czas na wspólnych, sąsiedzkich seansach filmowych bez wychodzenia z własnych mieszkań. Jak to możliwe? Filmy są wyświetlane na fasadach budynków, a mieszkańcy okolicznych bloków mogą oglądać je z własnych pokojów czy balkonów, a w cieplejsze wieczory - także podwórek. Wszystko to w ramach projektu Windowflicks, czyli tzw. kina fasadowego. Jego organizatorzy ustawiają rzutnik w jednym z pomieszczeń i wyświetlają filmy na ścianach berlińskich bloków mieszkalnych. Aby dołączyć do sąsiedzkiego seansu wystarczy otworzyć okno lub balkon. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Window Flicks - Fassadenkino (@windowflicks)

Windowflicks: sąsiedzkie kino fasadowe w Berlinie

Jak nietrudno się domyślić, nazwa Windowflicks to nawiązanie do popularnego Netflixa, co potwierdzają organizatorzy projektu w rozmowie z mediami: 

Nasza idea to pokazanie ludziom, że nie muszą siedzieć zamknięci przed ekranami urządzeń elektronicznych. Mogą otworzyć okna i oglądać filmy razem ze swoimi sąsiadami 

- mówił pomysłodawca akcji, Olaf Karkhoff. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez تلویزیون اینترنتی آرتم 📺 (@artemtv.2)

Podczas seansów Berlińczykom jest dostarczamy także darmowy popcorn bezpośrednio pod drzwi ich mieszkań. Widzowie mają również realny wpływ na filmowy repertuar. Wystarczy, że wyślą maila ze swoimi propozycjami osobom odpowiedzialnym za projekt Windowflicks. Jedyny warunek konieczny do tego, aby filmy pojawiły się na ich osiedlu polega na tym, że w jednej kamienicy musi być przynajmniej 20 mieszkań, których okna wychodzą na tą samą, pustą fasadę innego budynku. Do tej pory w ramach kina fasadowego w Berlinie widzowie zobaczyli ze swoich mieszkań m.in. takie filmy jak “Artysta”, “Twój Vincent” czy “Niebo nad Berlinem”. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Kino Moviemento (@moviemento)

Co sądzicie o takiej inicjatywie? Chcielibyście, aby Windowflicks zagościł także do polskich blokowisk? 

Zobacz również: Na tym obrazku kryje się 21 tytułów komedii romantycznych. Odnajdziesz je wszystkie?

Polecane wideo

Zapomnijcie o wszystkich przystojniakach z Netflixa. Paul Mescal to nowy „Internet's boyfriend”, w którym nie sposób się nie zakochać
Zapomnijcie o wszystkich przystojniakach z Netflixa. Paul Mescal to nowy „Internet's boyfriend”, w którym nie sposób się nie zakochać - zdjęcie 1
Komentarze
Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie