BEZNESS. O tym, jak mieszkańcy innych kontynentów wykorzystują Europejki w celu osiągnięcia korzyści finansowych i zdobycia wizy

To miłość? Nie, to chęć wystawnego życia w Europie - krainie mlekiem i miodem płynącej.
BEZNESS. O tym, jak mieszkańcy innych kontynentów wykorzystują Europejki w celu osiągnięcia korzyści finansowych i zdobycia wizy
Fot. Thinkstock
11.11.2016

Rodowici mieszkańcy Egiptu, Turcji, Tunezji czy Maroko cieszą się szczególnym powodzeniem u Europejek. Kobiety są oczarowane ich urodą oraz sposobem bycia, który różni się od zachowania mężczyzn z Europy. I na odwrót. Europejki mają u ezgotycznych obcokrajowców szczególne względy. Niestety, nie zawsze chodzi o uczucia. Coraz częściej kobiety są wykorzystywane w innych celach, a szczególnie pożądane jest zdobycie europejskiej wizy. Nic dziwnego, Europa mieszkańcom Azji i Afryki jawi się jako kraina mlekiem i miodem płynąca. Obecna sytuacja polityczna związana z migracją jest jakby potwierdzeniem wyobrażeń mieszkańców, że czekają tu na nich z otwartymi ramionami i finansowym wsparciem. Zjawisko zdobycia korzyści materialnych poprzez związek z Europejką ma już swoją nazwę – bezness.

Bezness to słowo pochodzące od angielskiego słowa biznes. Pod jego znaczeniem kryje się działanie nastawione na osiągnięcie jak największej korzyści materialnej. Często chodzi o pieniądze, różnego rodzaju podarunki, a nawet wizę. Beznesser nie zadowoli się byle czym. Jest jak pijawka, która stopniowo będzie żądać coraz więcej. Pretekst zawsze się znajdzie. Chorzy rodzice, trudna sytuacja materialna, kradzież majątku – profesjonalny naciągacz wciela się w rolę ofiary, wzbudza u kobiety litość i tym sposobem wyciąga od niej pieniądze. Dla niej jest zupełnie naturalne, że pomaga ukochanemu mężczyźnie, który jest w gorszej sytuacji niż ona...

Jak rozpoznać oszusta? Jak działa bezness?

Zobacz także: Exclusive: Mój chłopak z Egiptu

BEZNESS

Fot. Thinkstock

Podobno co roku ofiarą oszustów pada nawet kilka tysięcy kobiet. Nie wszystkie się ujawniają. Wiele z nich po prostu wstydzi przyznać się, że było gotowe na wszystko dla mężczyzny, którego nadrzędny cel stanowiły pieniądze i pobyt w Europie.

Trudno rozpoznać fałszywego habibi. Jest wiele szczęśliwych małżeństw mieszanych, a powodem ich zawarcia faktycznie była miłość. Niestety, naciągacze potrafią być bardzo przekonywający. Czule patrzą w oczy, zapewniają o miłości i dbają o swoje partnerki. Bez skrupułów potrafią mówić o miłości do szaleństwa, opanowaniu przez kobietę wszystkim myśli oraz wielkiej tęsknocie... Czy to możliwe, aby kobiety tak łatwo dały się nabrać? Oto wyznanie jednej z nich.

BEZNESS

Fot. Thinkstock

- Życie naprawdę dało mi w kość. Nigdy nie miałam szczęścia w miłości, dlatego spotkanie N. potraktowałam jako prezent od losu, który miał mi wszystko wynagrodzić. Był pracownikiem hotelu w Egipcie i wyznał mi miłość po dwóch tygodniach. Kiedy wróciłam do Polski, cały czas utrzymywaliśmy kontakt. Po kilku miesiącach oświadczył mi się, a ja przyjęłam jego propozycję. Wysłałam mu pieniądze na podróż, żeby mógł kupić bilet do Polski, a także zaproszenie. Przyleciał i zatrzymał się w moim mieszkaniu. Cała moja rodzina podeszła bardzo sceptycznie do tego związku, ale ja im nie wierzyłam. Dawałam ukochanemu pieniądze i ufałam. Ale on chciał coraz więcej. Po krótkim czasie sama nie miałam ich zbyt wiele. Skończyły się pieniądze i skończyła się miłość N. Zaczął robić awantury i stał się zupełnie innym człowiekiem. To wszystko stało się w czasie jego pobytu w Polsce. W końcu kazałam mu się zabierać. Nie wiem, co się z nim stało – mówi anonimowa bohaterka.

Zobacz także: DECYZJA: Chłopak mnie oszukał. Miał być z kolegami na Mazurach, jest w Egipcie z inną kobietą. Kocham go...

BEZNESS

Fot. Thinkstock

Największym problemem w beznessie jest uczuciowość kobiet. Tak naprawdę większość z nich nie wierzy, że spotka je coś złego ze strony ukochanego mężczyzny. Każda powtarza `Ale mój mężczyzna jest inny`, `On jest dobry!`, `On mnie kocha!`. Przykłady można byłoby mnożyć. Istnieją także kobiety, które podejrzewają, że coś jest nie tak, ale same przed sobą udają. Trudno w końcu przyznać, że wielka miłość jest po prostu jednym wiekim oszustwem. Sytuacji nie ułatwia także fakt, że beznesserzy potrafią wznowić kontakt z kobietą nawet po kilku latach. Raz uczepiwszy się ofiary, tak łatwo nie odpuszczą.

- Hassana poznałam na wakacjach w Turcji - opowiada jedna z oszukanych kobiet. - Od razu pomiędzy nami zaiskrzyło. Przyznaję, że przeżyliśmy wspaniały romans. On chciał czegoś więcej, ale ja nie byłam pewna. Kiedy wróciłam do Europy, nie dawał mi spokoju. Po jakimś czasie zakochałam się w nim. Latałam do Turcji przez kilka lat. Zawsze ja do niego, nigdy on do mnie. Mówił o problemach finansowych, starszych, schorowanych rodzicach, których musiał utrzymywać, a ja mu wierzyłam...

BEZNESS

Fot. Thinkstock

- Miałam swoją firmę, więc mogłam sobie pozwolić na częste podróże i prezenty dla Hassana.  Tak jak wspomniałam, ta sytuacja trwała przez kilka lat. Potem nasz kontakt urwał się. Hassan odezwał się w tym roku. Chciał odnowić znajomość, pisał, że nigdy o mnie nie zapomniał. Zapewniał o miłości i przywiązaniu. Moje uczucia odżyły i zaplanowałam lot. Kiedy się zobaczyliśmy, było tak wspaniale jak kiedyś. Czekała też na mnie niespodzianka – pierścionek zaręczynowy. Zgodziłam się zostać jego żoną i omówiliśmy naszą przyszłość. Hassan chciał przenieść się do Europy, a  mnie było to na rękę. Niestety po powrocie do kraju na Facebooku napisała do mnie obca kobieta. To była Francuzka, która podała się za dziewczynę Hassana. Przesłała mi nawet ich wspólne zdjęcia oraz dowody wpłat pieniężnych na jego konto bankowe. Jeden był sprzed kilku dni. Trudno było mi uwierzyć, ale naprawdę padłam ofiarą naciągacza...

BEZNESS

Fot. Thinkstock

Trudno o rozsądek, kiedy w grę wchodzą uczucia. Zawsze mamy też nadzieję, że nas nic złego nie spotka. Niestety bezness jest faktem, a beznesserzy polują nie tylko na młode kobiety, ale nawet na te starsze. Na szczęście jest kilka sposobów na to, aby przekonać się, jak duże są szanse, że padłaś ofiarą beznessera. Warto także nadmienić, że mężczyźni działają również w Sieci, a nie tylko w krajach swojego pochodzenia. Wyznanie miłości przez Internet z pewnością powinno Cię zaniepokoić, gdy nigdy nie miałaś okazji zobaczyć mężczyzny na żywo.

Inne wskazówki:

- Czy on jest pracownikiem hotelu?

To właśnie w hotelach są największe szanse na złowienie `grubej ryby`. Stały kontakt z klientkami ułatwia proceder. Można przekonać się, na co którą stać...

- Jaka jest jego sytuacja życiowa?

Szanse, że on chce tylko korzyści finansowych zwiększają się, gdy mężczyzna jest niewykształcony i nie ma co liczyć na pomoc rodziców (np. dom odziedziczy starszy brat)

- Co myśli o Europie? Czy chciałby tam zamieszkać?

Niestety, jeżeli on myśli, że w Europie ludzie pławią się w luksusach i chciałby tam zamieszkać, prawdopodobnie jest naciągaczem.

BEZNESS

Fot. Thinkstock

- Jak szybko się w Tobie zakochał?

Im szybciej wyznał Ci miłość, tym gorzej. Chyba nie wierzysz, że można pokochać osobę, której się nie zna?

- Czy ma luźne podejście do swojej kultury i religii?

Twoim zdaniem jego łamanie zasad świadczy o tolerancji wobec innych i europejskim podejściu do życia, a dla niego to po prostu sposób, aby wkraść się w Twoje łaski. Twoją uwagę powinna także zwrócić wylewność jego uczuć w miejscach publicznych.

- Czy próbuje uzyskać od Ciebie wsparcie finansowe?

Nie musi pytać wprost, wystarczy, że opowiada o trudnej sytuacji i nieoczekiwanych wypadkach losu, które sprawiają, iż potrzebuje dodatkowej gotówki. Nie łudź się, że sama mu zaproponowałaś pomoc. On przede wszystkim na to liczy.

- Czy ma bliskich w Europie?

Istnieje ryzyko, że po prostu chce do nich dołączyć, a Ty masz mu ten cel ułatwić.

Zobacz także: Co według NICH jest jeszcze gorsze niz zdrada?

Polecane wideo

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
A (Ocena: 5) 11.11.2016 17:15
jak ktoś "zakochuje się" po 2 tygodniach, to nawet mi takich lasek nie szkoda. i nie chodzi o rasę, ale o zwyczajne ludzkie emocje.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie