Historia Patrycji: „Jestem żoną Turka. W Polsce żyje nam się źle!”

Sąsiedzi dyskryminują rodzinę Patrycji z powodu pochodzenia jej męża...
Historia Patrycji: „Jestem żoną Turka. W Polsce żyje nam się źle!”
Fot. Thinkstock
10.11.2016

Polakom coraz częściej zarzuca się rasizm i brak tolerancji wobec obcych. Większość naszych rodaków jest zdecydowanie przeciwna przyjmowaniu imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki będących islamskiego wyznania. Ci, którzy szkalują imię Polaków w kraju i za granicą, w ogóle nie zastanawiają się nad tym, że ich niechęć ma uzasadnione podłoże. Chodzi przede wszystkim o nieciekawe doświadczenia innych krajów i strach, że u nas może być podobnie. Z tego powodu jesteśmy wyśmiewani i określani niepochlebnymi mianami. Powstaje pewne wrażenie, że stosunek Polaków do imigrantów jest wręcz czymś gorszym niż akty przemocy dokonywane przez przybyszów spoza Europy – przynajmniej zdaniem niektórych polityków i osób związanych z tym środowiskiem.

W związku z polską nietolerancją w naszej skrzynce mailowej pojawiła się wiadomość od Patrycji. Autorka maila jest żoną Turka i żyje z nim od pięciu lat. Kobieta coraz częściej zastanawia się nad przeniesieniem do Turcji, pomimo trudnej sytuacji tego kraju. Patrycja jest jednak przekonana, że tamci mieszkańcy są sympatyczniejsi niż wrogo nastawieni do ludzi o innych narodowościach i wyznaniach Polacy.

W jaki sposób Patrycja argumentuje swoją opinię?

Zobacz także: Czy warto wiązać się z mężczyzną o innym wyznaniu?

 

małżeństwo z Turkiem

Fot. Thinkstock

- Zdecydowałam się na życie w Polsce, ponieważ turecki klimat nie do końca mi odpowiada, a mój mąż nie miał nic przeciwko przeprowadzce. Jest wykładowcą uniwersyteckim i zna dobrze dwa języki, dlatego nie miał problemu ze znalezieniem pracy. Ja nie pracuję tylko zajmuję się wychowywaniem naszego trzyletniego synka. Byłabym naprawdę szczęśliwą kobietą, gdyby nie moi rodacy. Czy Wy naprawdę musicie być tacy uprzedzeni do wszystkich obcokrajowców, a zwłaszcza tych islamskiego wyznania? Mój mąż jest dobrym, spokojnym człowiekiem i jak widzę typowego, pijanego Zdzicha, który siedzi cały dzień pod blokiem, to krew mnie zalewa, że taki człowiek jest traktowany lepiej niż Ali. Ali uczciwie pracuje i zarabia, a po powrocie do domu jeszcze pomaga mi w domowych obowiązakch, czego o typowym Polaku nie mogę powiedzieć. Uwielbia naszego synka i poświęca mu mnóstwo czasu po pracy. Co robi Polak po powrocie do domu? Siada przed telewizorem albo komputerem. Mój Ali z kolei idzie do pokoju dziecka i bawi się z nim. Dlatego jest mi przykro, że jest oceniany przez pryzmat gwałcicieli czy terrorystów. Polacy też są terrorystami i przyłączają się do Daesz.

Patrycja wspomina dzień swojej przeprowadzki...

małżeństwo z Turkiem

Fot. Thinkstock

- Doskonale pamiętam twarze w oknach, które pojawiły się, gdy zaparkowaliśmy z mężem samochodem przed blokiem. Sąsiedzi wiedzieli o przeprowadzce, bo kupiliśmy mieszkanie w tym samym bloku, w którym mieszkają moi rodzice. Miałam niezły ubaw, gdy wysiadałam z pojazdu. Ludzie spodziewali się pewnie, że zobaczą okutaną od stóp do głów kobietę w burce, a ich oczom ukazała się normalna dziewczyna w dżinsach i z rozpuszczonymi włosami. Czułam na sobie także spojrzenia osób kręcących się obok. Jedna matka zabrała nawet swoje dziecko do domu, żeby nie musiało patrzeć na `tych terrorystów` - bo tyle dosłyszałam z jej wypowiedzi. Jakich terrorystów? Niektórzy pewnie mocno się rozczarowali, bo Ali jest przystojnym mężczyzną ubierającym się jak typowy Europejczyk, nie nosi także żadnej brody. Ale nie ma to jak wyobrażenia Polaków... Jak muzułmanin to na pewno ma brodę, co chwilę mówi `Allahu Akbar` i molestuje małe dziewczynki. Radziłabym się bardziej skupić na rodakach, myślę, że w ten sposób uniknęlibyśmy większej ilości przestępstw. A ja naprawdę nie chcę, żeby mój mąż odpowiadał za zbrodnie Daesz i był utożsamiany z tym ugrupowaniem.

Część sąsiadów nie jest przychylnie nastawiona wobec Patrycji i jej rodziny.

Zobacz także: LIST: „Zazdroszczę siostrze związku z muzułmaninem. To ideał! Nie to, co Polacy...”

małżeństwo z Turkiem

Fot. Thinkstock

- Już pierwszego dnia przybiegła jedna sąsiadka pożyczyć mąki, a kolejnego odzyskałam swoją książkę od znajomej. Przetrzymywała ją przez kilka lat, ale jak widać wystarczyło wzbudzić ciekawość i książka znowu jest u mnie. Uznałam to za dobry znak i postanowiłam zaprosić ciekawskich sąsiadów i znajomych na obiad. Jakie było ich zdziwienie, że mój mąż pije wódkę! I że je schabowego oraz kiełbasę! Tak naprawdę mój mąż jest muzułmaninem tylko z racji urodzenia w rodzinie muzułmańskiej, bo nie praktykuje już od dawna. Został jedynie wychowany w tej tradycji. Poza tym nie wszyscy członkowie jego rodziny są bardzo wierzący. Miałam wrażenie, że osoby, które zaprosiliśmy z mężem, przekonały się do Aliego, zwłaszcza gdy zobaczyły, jak bawi się z dzieckiem. Nie spodobało im się jedynie to, że Mehmet jest wychowywany na muzułmanina. Mąż, chociaż nie jest religijny, trzyma się tradycji i chciał przekazać  Mehmetowi pewną część wiedzy. To, czy dziecko za tym podąży, jest jego sprawą. Ja jestem jak najbardziej za. Co do sąsiadów, nie wszyscy są tolerancyjni.

Obgadywanie, brzydkie kawały, izolacja... To tylko niektóre przejawy zachowania uprzedzonych sąsiadów.

małżeństwo z Turkiem

Fot. Thinkstock

- Kilka dni po naszym przyjeździe już chyba w całym bloku wiedzieli, że mieszka z nimi muzułmanin. Wiele osób nie przekonywał fakt, że nie praktykuje. Wkrótce doszło moich uszu, że matki posiadające córki wyznaczyły patrole do pilnowania dzieci bawiących się w parku przy bloku. Od tej pory zawsze jakaś mamuśka stoi na straży. Płakać mi się chciało, gdy się dowiedziałam i nic nie mówiłam mężowi. Na szczęście do tej pory nie zdaje sobie z tego sprawy. Niektórzy sąsiedzi wyraźnie go unikają, a reszta pomija drażliwe tematy. Niestety miał też miejsce bardzo nieprzyjemny incydent, który zobaczył na własne oczy. Ktoś narysował świnię i przykleił tę kartkę do drzwi naszego mieszkania. Znalazł ją mąż i bardzo się wtedy zdenerwował. Nic nie zrobił tym ludziom, a tak go potraktowali. Przez kilka dni był zamknięty w sobie i nawet wspominał o przeprowadzce. A ja? Było mi wstyd za rodaków. Zresztą nie pierwszy i nie ostatni raz zapewne...

Żona Turka twierdzi, że jej synek także jest dyskryminowany.

małżeństwo z Turkiem

Fot. Thinkstock

`Popatrz, to mały islamista` albo `Nie baw się z tym dzieckiem` - takich komentarzy usłyszłam już mnóstwo. Rzecz jasna nigdy wprost. W rozmowach twarzą w twarz ludzie są uprzejmi, ale dobrze wiem, że kiedy znikamy im z oczu gadają na nas. Na szczęście jest spora grupka sąsiadów traktująca nas po ludzku. Częściowo jest to zasługa rodziców, których znają od kilkudziesięciu lat. Właśnie ci sąsiedzi mówią, że ludzie po prostu nam nie ufają. Dla nich nieważne jest, czy mój mąż praktykuje. Liczy się, że został wychowany według tradycji muzułmańskiej i to samo robi z synem. Żadne rozsądne argumenty ich nie przekonują. Spośród tych ludzi wiele osób przestało zadawać się także z moimi rodzicami. Były nawet delegacje do ich mieszkania, żeby przemówili mi do rozsądku, zanim będzie za późno. Na szczęście rodzice są po mojej stronie! Gdyby wszyscy nietolerancyjni Polacy mieli okazję jechać do Turcji i zobaczyć życzliwość i dobre serca tamtejszych mieszkańców zrobiłoby im się głupio, jestem tego pewna. Niestety przestaję lubić swój kraj i jego obywateli. Coraz częściej rozmawiamy z mężem o powrocie do Turcji, pomimo trudnej sytuacji tego kraju. Bierzemy też pod uwagę Egipt. Przyjęło się u nas mówić, że `Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej`. Dodam od siebie, że to powiedzenie sprawdza się zawsze, o ile dom nie znajduje się w Polsce...

Zobacz także: Czy Polki podobają się cudzoziemcom? (Cała prawda o tym, jak nas postrzegają!)

 

Komentarze (34)

Ocena: 4.76 / 5
Kurewski charakter Polaków (Ocena: 5) 02.09.2017 22:52
Muszę przyznać że wstyd mi za moich rodaków... Bardzo lubią krytykować innych a sami się nie patrzą na siebie. Kiedy wychodziłam za mąż za Turka nawet mi przez myśl nie przeszło żeby zamieszkać w Polsce !!!!! Ile się nasłuchałam jak to moje życie będzie wyglądać po ślubie, jak bardzo mąż się zmieni itd Teraz jak wpadamamy czasem na wakacje do Pl to wszyscy mi mówią jak to zazdroszczą mi takiego męża....
odpowiedz
dd (Ocena: 5) 14.11.2016 09:52
: )
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.11.2016 01:55
Zostań tutaj tam jest bieda a tutaj jest wam dobrze wiec po co się przejmować ludźmi? Żyjesz z nim nie to patrz na swoją rodzinę a nie na ludzi bo to nie ma sensu przejmować się nimi..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.11.2016 01:52
A ja bym nie patrzyła na to co ludzie mówią czy się patrzą i zwracają uwagę na Was daj mi satysfakcję i uśmiechaj się do nich szczerze... nie wyjeżdżają tu jest lepiej niż tam. Niech dziecko trochę podrośnie później jak by coś nie wyszło między Tobą a Alim to dziecka już nie zobaczysz i sama wrócisz do polski... lepiej zmienić mieszkanie na dom albo inna okolice i zostawić tych wscipskich ludzi za sobą.
odpowiedz
. (Ocena: 5) 12.11.2016 01:47
Kończę już bo właśnie dostałam reprymende, że jak będę się mądrzyła na papilocie to zaraz burke mi przywdzieje i pójdę kozy na spacer wyprowadzać ;))))))
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo