Zofia, żona Lwa Tołstoja: trudne życie z geniuszem

Przez lata żyli jak pies z kotem, osamotnieni, zamknięci w sobie, wciąż rzucający sobie wzajemne oskarżenia. A mimo to spędzili razem przeszło pół wieku.
Zofia, żona Lwa Tołstoja: trudne życie z geniuszem
http://zientek.blog.pl
31.01.2016

„W ogóle nie lubię mężczyzn; zawsze byli mi obcy i wstrętni pod względem fizycznym. Długo muszę lubić w człowieku jego duszę i talent, aby stał mi się drogi i abym go polubiła bez reszty. W całym moim pięćdziesięcioletnim życiu było trzech takich mężczyzn, z których najważniejszym był mój mąż. A jednak i on!” – zanotowała w swoich pamiętnikach Zofia Andriejewna, żona wybitnego rosyjskiego powieściopisarza Lwa Tołstoja (1828-1910). Ich małżeństwo było trudne, bo Zofia nie była typem kruchej kobiety i potulnej partnerki. Mimo to Tołstojowie przeżyli razem blisko pięćdziesiąt lat.

Targana zazdrością

Przyszła na świat jako Zofia Bers w 1844 roku. Była piękną kobietą: szatynka o ciemnych oczach i bystrym spojrzeniu, któremu Lew Nikołajewicz Tołstoj nie potrafił się oprzeć. Jej imponowało jego pochodzenie – Tołstoj był hrabią – i oczytanie. Zakochali się w sobie i mimo dużej różnicy wieku (ona miała 18 lat, on – 34) we wrześniu 1862 roku stanęli na ślubnym kobiercu. Zamieszkali w dworku w Jasnej Polanie, rodzinnym majątku rodu Tołstojów, w którym pisarz urodził się, mieszkał, tworzył i został pochowany.

Małżeństwo dla młodziutkiej Zofii okazało się najtrudniejszym życiowym wyzwaniem. Niespełna miesiąc po zaślubinach kobieta odnotowała w swoich pamiętnikach: „Przez te dwa tygodnie, tak mi się wydawało, byłam z nim, mężem, zupełnie swobodna; przynajmniej było mi lekko, on był moim pamiętnikiem, nie miałam przed nim nic do ukrywania. Od wczoraj zaś, odkąd powiedział, że nie wierzy w moją miłość, poważnie się zlękłam. Wiem jednak, dlaczego nie wierzy. Wydaje mi się, że nie potrafię ani opowiedzieć, ani napisać, o co mi chodzi”.

Zofia była typem zdecydowanej, charakternej kobiety. „Nigdy nie stałam w miejscu, lecz zawsze bez namysłu szłam naprzód. Teraz, odkąd wyszłam za mąż, należałoby wszystkie swoje dawne marzenia uznać za głupie, wyrzec się ich, a ja nie potrafię. Cała jego (męża) przeszłość jest dla mnie tak okropna, że wątpię, czy kiedykolwiek się z nią pogodzę”.

To nawiązanie do bujnego życia Lwa Nikołajewicza, który jako mężczyzna po trzydziestce był bogaty w doświadczenia, zwłaszcza erotyczne. Nigdy się zresztą z nimi nie krył: dał Zofii do przeczytania swoje młodzieńcze pamiętniki, w których roiło się od pikantnych szczegółów. Dla młodej kobiety lektura okazała się szokująca. Do tego doszła rozłąka z rodziną i częste nieobecności męża-literata. Oraz nieustanna obawa, że jest przez niego zdradzana.

Zofia Tołstoj

http://zientek.blog.pl

Jej paranoje przybrały na sile, miała nawet za sobą próby samobójcze – nieustannie zamyślona i zmagająca się z huśtawką nastrojów stała się osobą trudną w codziennych kontaktach, z którą podupadający na zdrowiu mąż ledwo wytrzymywał. W tajemnicy przed żoną spisał testament; z powodów majątkowych popadł w konflikt z rodziną. Z jego pamiętników dowiadujemy się, że rozważał ucieczkę, na co ostatecznie zdecydował się na krótko przed śmiercią. Nigdy już nie wrócił do domu. Zmarł na zapalenie płuc na stacji Astapowo. W listopadzie 1918 roku nazwy wsi i stacji zmieniono na Lew Tołstoj.

Zofia Tołstoj, która również zmarła na zapalenie płuc dziewięć lat po mężu, do dziś uważana jest za kobietę pełną sprzeczności – badacze oceniają ją w różny sposób. Jedni twierdzą, że była histeryczką i dręczycielką, która psychicznie wyniszczyła męża. Inni widzą w niej kobietę dzielną, zaradną, która przez całe życie ciężko pracowała na rzecz swojej licznej rodziny i trwała przy pisarzu do końca.

Tołstojowie spędzili razem czterdzieści osiem lat. W pamiętniku Zofia odnotowała: „Gdybym mogła go zabić, a potem stworzyć nowego, dokładnie takiego samego – zrobiłabym to z radością”.

RAF

Źródło:

Zofia Tołstoj. Pamiętniki”, oryg. „Dniewniki Sofii Andriejewny Tołstoj”, tłum. Maria Leśniewska, wyd. PWN, Warszawa 2014

Zofia Tołstoj

http://zientek.blog.pl

Znamienna jest w tym kontekście nowela Tołstoja „Sonata Kreutzerowska” z 1889 roku, która stanowi krytykę małżeństwa. Jeden z bohaterów utworu wyraża opinię, że miłość nie może trwać przez całe życie i oznajmia, że małżeństwa w większości przypadków opierają się na oszustwie lub prowadzą mężczyznę i kobietę do wzajemnej nienawiści. W finale noweli mężczyzna zabija żonę sztyletem.

Ogromny wpływ na Lwa miał jego przyjaciel Włodzimierz Czertkow, stały bywalec dworu w Jasnej Polanie, o którego Zofia była bardzo zazdrosna. Czertkow uważał ją za zachłanną kobietę, której jego zdaniem zależało jedynie na majątku męża i ogrzewaniu się w blasku jego sławy. Ona uważała z kolei, że mężczyzna spiskuje i podburza Lwa przeciwko niej. Jego obecność nie pomagała małżeństwu Tołstojów.

Ucieczka z domu

Wspólne życie Tołstojów stało się niekończącym się pasmem udręk, wzajemnych uszczypliwości, kłótni, awantur i wzajemnego wzbudzania zazdrości. Wbrew zapewnieniom z początków małżeństwa, że nigdy nie wyzbędzie się marzeń, lata później przyjdzie Zofii stwierdzić, że spędziła życie jako opiekunka męża, któremu poświęciła się bezgranicznie kosztem własnych ambicji.

Zofia Tołstoj

http://zientek.blog.pl

Lecz jej obowiązki nie sprowadzały się jedynie do wychowania niemałej gromadki: Zofia miała istotny udział w powstawaniu powieści Tołstoja – przepisywała jego rękopisy, jeden niekiedy po kilka razy. Zajmowała się również gospodarstwem, które Lew, oddany pracy nad książką, zaniedbywał. Załatwiała wydawnicze sprawy męża, zajmowała się edukacją licznych pociech. Tymczasem życie z geniuszem stawało się coraz trudniejsze: pisarz miewał problemy emocjonalne – podejrzewa się, że cierpiał na depresję albo chorobę dwubiegunową. I starzał się, więc na barki Zofii spadła opieka nad trudnym we współżyciu mężem, który coraz bardziej zamykał się w sobie i oddawał rozważaniom natury filozoficznej, choć akurat aktywność seksualną zachował do późnego wieku.

Jego przemyślenia doprowadziły do powstania nowej doktryny społeczno-religijnej zwanej tołstoizmem. Pisarz optował za ideą niesprzeciwiania się złu przemocą. Uważał, że ludzie nie mają prawa osądzać innych, odmawiał im również prawa do wysokich ambicji życiowych. Hołdował prostocie, zalecał postawę kontemplacyjną. Dobra materialne uważał za własność wspólną ogółu i apelował o ich podział. Zrezygnował z jedzenia mięsa, nie spożywał alkoholu. Brzydziło go dostatnie życie jego rodziny – a zwłaszcza wykwintne obiady i służba. Wobec żony i dzieci nie wykazywał czułości.

Zofia Tołstoj

http://zientek.blog.pl

Zdaje mi się, że wkrótce umrę

Między Tołstojami istniała swego rodzaju gra. Ona pisała: „Nie będę płakała przez ambicję. Nie chcę, żeby widział, jak się męczę; niech myśli, że mi jest zawsze łatwo. Wczoraj, u dziadka, umyślnie zeszłam z góry, by go zobaczyć, a kiedy go zobaczyłam, ogarnęło mnie jakieś szczególne uczucie siły i miłości. Bardzo go kochałam w owej chwili, chciałam do niego podejść, ale mi się wydawało, że jeżeli go dotknę, to przestanie mi już być tak dobrze, że będzie to świętokradztwem. Ale nigdy nie dam poznać i nie mogę dać poznać po sobie tego, co się dzieje we mnie”. Oraz: „Zdaje mi się, że któregoś dnia coś sobie zrobię z zazdrości”.

On również był o żonę zazdrosny, czemu dał wyraz w swoich dziennikach. Z drugiej strony szybko zaczął żałować, że w ogóle się ożenił. Coraz bardziej przeszkadzały mu wady Zofii. Uważał ją za zepsutą egoistkę. Życie intymne też nie układało im się najlepiej. „Coś ciąży nade mną. Wciąż mi się zdaje, że wkrótce umrę. Teraz jest to dziwne, bo mam męża, słyszę, jak śpi; a jednak czuję strach, jestem sama. Nie pozwala mi się zbliżyć do siebie i to mnie martwi. Wstrętne są te wszystkie sprawy fizyczne” – pisała Zofia.

Zofia Tołstoj

http://zientek.blog.pl

Kobieta praktycznie bez przerwy, przynajmniej na początku małżeństwa, analizowała uczucia męża, zadawała sobie pytania, na które nie potrafiła znaleźć odpowiedzi i się tym zadręczała („Czytałam początek jego dzieł: wszędzie, gdzie miłość, gdzie kobiety, odczuwam wstręt, ciężko mi i chętnie bym wszystko spaliła. Niech mi nic nie przypomina jego przeszłości. I nie byłoby mi żal jego utworów, bo pod wpływem zazdrości staję się straszną egoistką”).

Inna sprawa, że pisarz wymagał od żony uległości i posłuszeństwa. Przejawiał skłonności mizoginistyczne – uważał, że rola kobiety sprowadza się do fizycznego zaspokajania mężczyzny. Nie interesował się zbytnio żoną nawet wtedy, gdy była w ciąży – w sumie doczekali się… trzynaściorga dzieci (w ciąży Zofia była szesnaście razy – trójka nie przeżyła). Zaczęli kłócić się o wszystko. Gdy na świat przyszedł pierworodny syn Tołstojów Sergiusz, a Zofia przez zapalenie sutków musiała zrezygnować z karmienia, Lew nie zgodził się na przyjęcie pod dach mamki. Sam pisarz odnotował w dzienniku, że „widok syna napawa go wstrętem”.

Matka, redaktorka, zarządczyni

Macierzyństwo stało się sensem życia Zofii, coraz bardziej zaniedbywanej przez męża. Mieli, co prawda, okresy pojednania – najczęściej godzili się poprzez swoje… pamiętniki. Udostępniali sobie notatki albo wpisywali się wzajemnie w swoich dziennikach. Tuż po ślubie Zofia pisała, że chciałaby mieć dzieci, „aby mieć całą przyszłość, abym mogła w swoich dzieciach widzieć tę czystość bez przeszłości, bez ohydy, bez wszystkiego, co teraz tak boli u męża”.

Komentarze (14)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 31.01.2016 22:32
W końcu coś interesującego!!! również poproszę o więcej artykułów chętnie poczytam.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.01.2016 21:48
Bardzo interesujące, więcej takich artykułów proszę:)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.01.2016 20:59
Super, nareszcie coś fajnego :) dawać więcej tego typu artykułów, a nie wymiary Lady Rozenek -.-
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.01.2016 14:16
Chociaż znam historię Tołstojów - więcej takich artykułów! Proponuję cały cykl. Wielu artystów było w takich trudnych, burzliwych związkach, można z tego stworzyć cały cykl i przestać w końcu pisać o "pierdołach dla kobiet", a skupić się na "inspirujących historiach dla kobiet".
zobacz odpowiedzi (1)
a. (Ocena: 5) 31.01.2016 13:19
w końcu jakiś interesujący, godny przeczytania artykuł! aż w szoku byłam jak go zobaczyłam na papilocie
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo