Najpopularniejsi polscy pisarze: Szczepan Twardoch

Utalentowany, przystojny, zadziorny, bezkompromisowy. Szczepan Twardoch wyrósł na jednego z najlepszych pisarzy swojego pokolenia.
Najpopularniejsi polscy pisarze: Szczepan Twardoch
Fot. ONS
18.07.2015

O żadnym innym pisarzu nie było ostatnio w Polsce tak głośno. Gdy Szczepan Twardoch, jeden z najzdolniejszych polskich autorów, oznajmił, że został ambasadorem Mercedesa, w mediach zagrzmiało. Zaczęło się od zdjęcia na Facebooku, gdzie Twardoch, w białych spodniach i modnej marynarce, stoi obok Mercedesa CLS400. „Kocham samochody. Nigdy się z tą miłością nie kryłem, dziś zaś chciałem z dumą ogłosić, że właśnie zostałem ambasadorem marki Mercedes-Benz Polska. Z tego powodu i dzięki uprzejmości Mercedes-Benz Inter-Car Zabrze wyjechałem wczoraj z salonu granatowym CLS400 4MATIC” – napisał.

I wybuchła dyskusja, ile pisarzowi wolno. Po jednej stronie barykady ustawili się ci, którzy gratulowali Twardochowi sukcesu. „Pisarz też człowiek, za coś żyć musi” – komentowali. Za Twardochem wstawili się m.in. pisarz Jakub Żulczyk i dziennikarka Karolina Korwin Piotrowska. Natomiast po drugiej stronie barykady znaleźli się ci, którym decyzja pisarza nie mieściła się w głowie. „No to się ciesz, ale od dziś nie mogę Cię już poważnie traktować jako pisarza” – stwierdził Paweł Dunin-Wąsowicz, człowiek, który na literaturze zjadł zęby, odkrył m.in. Dorotę Masłowską.

Od opowiadań do „Morfiny”

Propozycja, jaką otrzymał Szczepan Twardoch, to w Polsce precedens, jeśli chodzi o pisarzy, o których mówi się, że muszą walczyć z wydawcami o każdą złotówkę, bo przecież prawdziwy artysta może przymierać głodem. Twardoch pokazał im środkowy palec, udowadniając, że współczesny pisarz może być czytany, ceniony i dobrze wynagradzany. Bo że Szczepan Twardoch ma osiągnięcia jako literat, nie budzi wątpliwości.

Urodził się w 1979 roku w Żernicy (woj. śląskie), mieszka w Pilchowicach. Z wykształcenia jest socjologiem. Jako młody pisarz dał się poznać jako autor opowiadań – za „Obłęd rotmistrza von Egern” otrzymał nominację do nagrody Nautilus za rok 2003, z kolei „Rondo” zdobyło Nautilusa za najlepsze opowiadanie roku 2006. „Obłęd rotmistrza von Egern”, zbiór opowiadań, to zresztą książkowy debiut Szczepana Twardocha z 2005 roku. Jego pierwsza powieść to „Sternberg” (2007), o której Karol w portalu lubimyczytać.pl pisze tak: „Hmm, jest różnie. Czasem przynudza, a po chwili nie można się oderwać. Pan Twardoch i tak wspiął się na szczyt moich ulubionych pisarzy”.

 Szczepan Twardoch

Fot. ONS

Warto jednak wyjaśnić, o co chodzi ze słowami: „Pierd*l się, Polsko!”, bo sprawa była głośno komentowana w mediach. Twardoch jest Ślązakiem, co wielokrotnie podkreślał w wywiadach. Gdy Sąd Najwyższy zakwestionował istnienie narodu śląskiego, pisarz zareagował impulsywnie, pisząc na swoim Facebooku: „Kilkaset tysięcy ludzi zasadniczo myli się w kwestii własnej tożsamości etnicznej; sędzia z Warszawy wie lepiej, bo tak go w szkole nauczyli. Za to wielkodusznie przyznaje prawo do pewnej odrębności. Pier*l się, Polsko”. Sprawą zajęła się prokuratura.

Co jeszcze warto wiedzieć o Twardochu? Fascynują go militaria, najbardziej ceni święty spokój, „Morfinę” napisał w kawiarni, a w jednym z rankingów został uznany najprzystojniejszym polskim pisarzem.

Ewa Podsiadły-Natorska

 Szczepan Twardoch

Fot. ONS

Za „Morfinę” Szczepan Twardoch otrzymał „Paszport Polityki” 2012, nominację no Nagrody Literackiej Nike, Literackiej Nagrody Gdynia i Gwarancji Kultury (nagroda przyznawana przez TVP Kultura), a także do Europejskiej Nagrody Literackiej Le Prix du Livre Européen (nagroda zostanie wręczona w grudniu 2015). Do Nike nominowana jest również ostatnia powieść autora – „Drach”.

Wkurzony na Polskę

Szczepan Twardoch publikował m.in. we „Frondzie”, „Opcjach”, „Gazecie Polskiej”, „Nowej Gazecie Śląskiej”, „Arcanach”, „Gazecie Wyborczej” i „Rzeczpospolitej” jako niezależny publicysta. Był redaktorem działu literackiego dwumiesięcznika „Christianitas”. Felietonista „Polityki” i „Wysokich Obcasów Extra”.

 Szczepan Twardoch

Fot. ONS

Do tej pory Szczepan Twardoch wydał kilka powieści, a „Prawem wilka” z 2008 roku to jego drugi zbiór opowiadań. W 2010 roku ukazał się francuski przekład powieści „Przemienienie”. W tym samym roku na rynek trafił „Wieczny Grunwald, powieść zza końca czasów” – za tę książkę Twardoch otrzymał wyróżnienie Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza. Jednak największy rozgłos przyniosły mu dwie ostatnie powieści – „Morfina” i „Drach”.

Maciej Stuhr o „Morfinie”: „To najwspanialsza książka, jaką czytałem od lat. Świetny styl, ogromna wiedza pozwalająca na drobiazgowe stworzenie świata, którego już nie ma, doskonała diagnoza polskości i patriotyzmu, rewelacyjny bohater i bardzo bliska mi filozofia. Jaka szkoda, że już skończyłem czytać…!”. W powieści Konstanty Willemann, warszawiak, syn niemieckiego arystokraty i spolszczonej Ślązaczki, niewiele robi sobie z patriotycznych haseł i tradycji uświęconej krwią bohaterskich żołnierzy. Jest cynikiem, łajdakiem i bon-vivantem, do tego niewiernym mężem i złym ojcem. Pragnie jedynie zdobyć kolejną buteleczkę morfiny i żyć swoim dawnym życiem bywalca i kobieciarza.

 Szczepan Twardoch

Fot. ONS

Twardoch znany jest z tego, że nie boi się wyrażać swoich poglądów; głośno było o nim, gdy odwołał spotkanie autorskie, bo nie spodobała mu się treść notki, w której napisano: „Szczepan Twardoch – pisarz, publicysta, zagorzały Ślązak. Opublikował pięć powieści, w tym Wieczny Grunwald, nagrodzony wyróżnieniem Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza i nominacją do Gwarancji Kultury oraz kilka zbiorów opowiadań, ostatnio Tak jest dobrze, nominowane do Nagrody Literackiej Gdynia. W listopadzie 2012 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się powieść Morfina, nominowana do Paszportu Polityki 2012. Swoim komentarzem Pierd*l się, Polsko! wyraził niechęć do odmowy rejestracji Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej. Sąd Najwyższy uznał, że taka narodowość po prostu nie istnieje”.

Na swoim facebookowym profilu napisał wprost, że się wku**ił. „Po pierwsze, nie jestem zagorzałym Ślązakiem. Po drugie, nie toleruję używania określenia Ślązak jakby był to jeden z moich tytułów zawodowych (…). Po trzecie, napisałem parę ważniejszych rzeczy niż facebookowe statusy i wypowiedzi w wywiadach i nie zamierzam występować na spotkaniach jako autor tychże (…)”.

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 18.07.2015 17:47
Na zdjęciach na facebooku wygląda fajnie, ale przeszedł ogromną metamorfozę, wyszukajcie w google jak wyglądał kiedys
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.07.2015 17:05
Szczepan
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.07.2015 15:27
Dziękuję za artykuł o Szczepanie
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo