Najpopularniejsi polscy pisarze: Zygmunt Miłoszewski

Przystępny język, pogłębieni psychologicznie bohaterowie, wartka akcja – to główne atuty powieści Zygmunta Miłoszewskiego, jednego z najpoczytniejszych współczesnych polskich pisarzy.
Najpopularniejsi polscy pisarze: Zygmunt Miłoszewski
21.06.2015

Mówi się o nim, że to pisarz niepokorny. Na galę wręczenia „Paszportów Polityki 2014” przyszedł ubrany w jeansy, t-shirt i błękitną koszulę. Jednak dużo większą konsternację wzbudziły słowa Miłoszewskiego, który ze sceny zwrócił się do urzędników państwowych, twierdząc, że mają niezły tupet, pojawiając się na gali. Wśród gości byli m.in. prezydent Bronisław Komorowski z małżonką i minister kultury Małgorzata Omilanowska. Ale Miłoszewskiemu wolno. „Paszport Polityki” w kategorii „Literatura” trafił właśnie do niego – „za stworzenie cyklu powieści kryminalnych, w których wciągająca intryga łączy się z przenikliwym portretem współczesnej Polski i diagnozą kluczowych problemów społecznych”.

Zygmunt Miłoszewski swoją przygodę z pisaniem rozpoczął od współpracy z „Super Expressem”, dla którego przygotowywał reportaże z sal sądowych. Później związał się z „Newsweekiem”. Literacko zadebiutował jako 28-latek w 2004 roku opowiadaniem „Historia portfela”, które wysłał na konkurs „Polityki” organizowany przez Jerzego Pilcha. Rok później ukazała się jego pierwsza powieść – „Domofon”. Książka zwróciła uwagę nietypową fabułą: najprościej napisać, że to horror rozgrywający się na polskim blokowisku. Jedna z opinii w portalu lubimyczytać.pl: „Nie jest to moja ulubiona powieść Zygmunta Miłoszewskiego, ale autor zaimponował mi wątkiem obyczajowym – jest świetny. Z wielką przyjemnością polecam”.

Miłoszewski wielokrotnie udowodnił, że ma talent do opisywania polskiej rzeczywistości i relacji międzyludzkich. Dowodem jest trylogia kryminalna o prokuratorze Teodorze Szackim, która przyniosła pisarzowi dużą popularność. Najpierw, w 2007 roku, ukazało się „Uwikłanie”, potem, w 2011 roku, „Ziarno prawdy”, natomiast w ubiegłym roku – „Gniew”, wraz z którym pisarz zapowiedział, że kończy z pisaniem kryminałów. W rozmowie z Katarzyną Nowakowską dla „Gazety Wyborczej” stwierdził, że nie podoba mu się kierunek, w jakim idzie współczesna powieść kryminalna. „Ściganie się na najdziwaczniejszych śledczych, najokrutniejsze zbrodnie, najstraszniejszych morderców doprowadziło do tego, że ja już tego nie mogę czytać, bo to się dla mnie ociera o pornografię”.

Zygmunt Miłoszewski

Jest zły na to, jak w Polsce zarządza się kulturą i dał temu wyraz, odbierając „Paszport Polityki”. Jak dotąd świetnie radzi sobie jednak bez pomocy państwa. Zdobył m.in. Nagrodę Wielkiego Kalibru dla najlepszej powieści kryminalnej i sensacyjnej 2007 za „Uwikłanie”, był nominowany do Prix du Polar Européen, literackiej nagrody francuskiego tygodnika „Le Point” oraz do „Paszportów Polityki” w 2011 roku. Jest wiele rankingów, do których trafił Zygmunt Miłoszewski, nie tylko zresztą za swoje pisarstwo. Gdy jeden z portali internetowych opublikował zestawienie 13. najseksowniejszych polskich pisarzy, Miłoszewski zajął drugie miejsce, przegrywając tylko ze Szczepanem Twardochem.

Ewa Podsiadły-Natorska

Zygmunt Miłoszewski

Zygmunt Miłoszewski nigdy nie obrażał się za wrzucanie jego książek do worka z literaturą popularną. „Literatura niczym się nie różni od innych usług czy towarów. Jak się wprowadzamy do chałupy, to owszem, chcemy, żeby była ładna, ale przede wszystkim, żeby nam się nie zawaliła na głowę, jak będziemy spać. Chcemy więc, żeby architekt, kucharz czy pisarz opanowali najpierw podstawy swojego rzemiosła, a dopiero potem zajęli się upiększaniem czy uwznioślaniem” – przyznał w tym samym wywiadzie. Nieprzypadkowo Jerzy Pilch nazwał go „majstrem”.

Żyje z pisania

Taka postawa procentuje, bo dziś Zygmunt Miłoszewski, pod względem poczytności, to czołówka polskich pisarzy. Jego powieść „Gniew” okazała się najlepiej sprzedającą się książką 2014 Empiku w kategorii „Literatura polska”. Bestsellerem Empiku 2013 był też „Bezcenny”. Powieści „Uwikłanie” i „Ziarno prawdyprzeniesiono na ekran, chociaż akurat filmowa wersja „Uwikłania” została mocno zmieniona (zamiast prokuratora Teodora Szackiego pojawia się prokurator Agata Szacka, którą zagrała Maja Ostaszewska). Ale już ekranizacja „Ziarna prawdy” jest znacznie bliższa pierwowzorowi – główną rolę zagrał Robert Więckiewicz, a Zygmunt Miłoszewski był współautorem scenariusza.

Zygmunt Miłoszewski

Miłoszewski tłumaczony jest na inne języki, uczestniczy w zagranicznych targach książki. Dziś nie ukrywa, że żyje z pisania. Dojście na szczyt zajęło mu jednak 10 lat. „Dopiero teraz, po sukcesie Bezcennego i po tym, jak ruszyły dość lawinowo zagraniczne wydania moich książek, to żyję z nich. Oczywiście jest to poziom, który rozśmieszyłby przeciętnego podprezesa przeciętnej korporacji, ale dla mnie jest to nowość, żeby nie żyć z wiecznie ściśniętym gardłem i pytaniem, co będzie z rachunkami za miesiąc” – stwierdził w rozmowie z „Wyborczą”.

Bo autor, oprócz tego, że sprawny warsztatowo, umie również zadbać o swoje interesy. Jako jeden z nielicznych polskich pisarzy nasłał audyt na swojego wydawcę, by sprawdzić, ile dokładnie zarobił na sprzedaży swoich książek. W jednym z wywiadów przyznał, że dopatrzono się nieprawidłowości. „Wielkość błędu księgowego przekraczała wielokrotnie koszt audytu”. To dlatego jest jednym z orędowników ustawy o jednolitej cenie książki. „Dopominam się zmian systemowych, dopominam się, żeby wykorzystać ten najlepszy moment w historii Polski, aby położyć podwaliny pod mądre, ciekawe świata społeczeństwo” – powiedział w rozmowie z Grzegorzem Kempinskym.

Zygmunt Miłoszewski

Przede wszystkim rzemieślnik

Można być jednak spokojnym o kolejne książki pisarza. W 2006 roku wydał baśń fantasy dla dzieci „Góry Żmijowe”. „W wakacje kupiłam tę książkę, przed pójściem na plażę. Tak mnie wciągnęła, że przeczytałam ją całą. Odcięłam się wtedy od całego świata. Byłam nią bardzo zafascynowana!” – pisze internautka Ania. Natomiast w 2013 roku ukazał się „Bezcenny”, opowieść sensacyjno-przygodowa o odzyskiwaniu zaginionych dzieł sztuki, którą porównywano do „Kodu Leonarda da Vinci” Dana Browna. Opinie czytelników były mieszane, większość chwaliła jednak sprawność prowadzenia narracji, przystępność języka, skonstruowanie ciekawej fabuły i nieoczekiwane zwroty akcji.

Miłoszewskiemu te komplementy się należą, ponieważ jego zdaniem pisarz powinien być przede wszystkim dobrym rzemieślnikiem, co potwierdza swoimi powieściami. „Wkładam w moje książki bardzo dużo pracy i bardzo mi zależy, żeby czytelnik był po prostu ciekaw, co się jeszcze wydarzy, żeby niecierpliwie czekał na kolejną stronę. Uważam, że pierwszym obowiązkiem każdego pisarza jest nie przynudzać. Ale też staram się, żeby w moich książkach był jakiś obraz społeczeństwa, żeby coś powiedzieć” – stwierdził w rozmowie z Katarzyną Nowakowską.

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 21.06.2015 22:41
to ten "ch*j pie*dolony w galarecie?" :D
odpowiedz
Justyna (Ocena: 5) 21.06.2015 18:13
Uwielbiam tego pisarza! Przeczytałam wszystkie jego książki. Trylogia o Teodorze Szackim niesamowita!
odpowiedz
Podpis... (Ocena: 5) 21.06.2015 13:43
Artykuły poświęcone pisarzom to chyba jeden z najciekawszych cykli na tym portalu :) Sensowne, dobrze napisane i można się z nich czegoś dowiedzieć - nie słyszałam o rankingu najseksowniejszych polskich pisarzy i nie wiedziałam, że Miłoszewski zajął w nim tak wysokie miejsce :D To co, teraz czas na artykuł o Szczepanie Twardochu? Tylko proszę o zamieszczenie jego zdjęć w mundurze ;)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo