KULTURA: „Bogowie” - film, który trafia w serce

Film o Zbigniewie Relidze – buntowniku i geniuszu – po prostu trzeba obejrzeć.
KULTURA: „Bogowie” - film, który trafia w serce
19.10.2014

Lubię polskie kino. Mamy świetnych aktorów, reżyserów, scenarzystów, operatorów. Umiemy zagrać na emocjach. Tylko jedna kwestia razi mnie od dłuższego czasu – tematy podejmowane przez naszych filmowców. Jeśli film ma być jakiś i o czymś, a zwłaszcza jeśli ma zostać dostrzeżony i doceniony, musi być o wojnie, alkoholizmie czy holokauście i antysemityzmie. Tak jakbyśmy nie wierzyli, że w kraju nad Wisłą można sięgnąć po inny temat i zaproponować widzom naprawdę dobre kino.

A jednak się doczekałam. Doczekałam się filmu, który nie jest ani o wojnie, ani o alkoholizmie, ani tym bardziej o holokauście, a z pewnością jest najlepszym polskim obrazem, jaki widziałam od dawna. Mowa o „Bogach” w reżyserii Łukasza Palkowskiego – filmie opowiadającym historię najwybitniejszego polskiego kardiochirurga Zbigniewa Religi, który przeprowadził pierwszą w naszym kraju udaną operację przeszczepu serca.

Deszcz nagród

Od początku czułam, że to będzie dobre kino. Pamiętam, gdy pierwszy raz zobaczyłam fragment „Bogów” wyświetlany w ramach Festiwalu Filmowego w Gdyni – poraziło mnie podobieństwo Tomasza Kota do Zbigniewa Religi. Coś było w tym spojrzeniu, w tym chodzie, sposobie mówienia. Statuetka dla Kota tylko potwierdziła moje odczucia. A nagroda Złotych Lwów dla całego obrazu i statuetki za scenariusz, charakteryzację oraz scenografię utwierdziły mnie w przekonaniu, że ten film trzeba obejrzeć.

Zatem obejrzałam. „Bogowie” to zapis trzech lat z imponującej kariery Zbigniewa Religi, który zmęczony układami w Warszawie i zniechęcony oporem, z jakim spotkał się po zainteresowaniu transplantologią, zostaje szefem Wojewódzkiego Ośrodka Kardiologii w Zabrzu. Wkrótce wraz ze swoim zespołem przeprowadza pierwszy w Polsce przeszczep serca.

Już sama historia jest interesująca na tyle, by zrobić z niej świetny film. Poznajemy Zbigniewa Religę jako człowieka bezgranicznie oddanemu swojej pracy. Człowieka z pasją i życiową misją, celem, do którego uparcie dążył. Pod tym względem to nie tylko film o Relidze, a również – jeśli nie po pierwsze – o człowieku i jego wytrwałości, o walce z przeciwnościami losu, o konsekwentnej drodze do realizacji zamierzeń i spełnienia marzeń.

bogowie film

Zbigniew Religa (1938-2009) – wybitny kardiochirurg. 15 sierpnia 1985 roku przeprowadził pierwszą operację na sercu, a 5 listopada 1985 roku zespół lekarzy pod jego kierownictwem przeprowadził pierwszy udany zabieg przeszczepienia serca w Polsce. Nazywany „wariatem ze skalpelem”. W 1987 roku po operacji przeszczepu serca znalazł się na jednym ze zdjęć wykonanych dla magazynu „National Geographic” przez Jamesa Stanfielda, które zostało fotografią tego roku w tym piśmie oraz znalazło się wśród 100 najlepszych zdjęć tego magazynu. Minister zdrowia w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a następnie Jarosława Kaczyńskiego. W 1991 powołał do życia i został prezesem rady Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii.

Każdego roku w Polsce przeprowadza się około sto operacji przeszczepu serca.

bogowie film

Warto obejrzeć „Bogów” dla samego Kota. Ale w tym filmie również inni aktorzy zasługują na uznanie. Piotr Głowacki jako Marian Zembala czy Szymon Piotr Warszawski jako Andrzej Bochenek zagrali naturalnie i przekonująco.

To nie laurka

Jest w „Bogach” sporo poczucia humoru, co uważam za duży plus. Zwłaszcza że to humor wpleciony w narrację umiejętnie, budujący niezwykłą osobowość Zbigniewa Religi. Trzeba twórcom filmu oddać sprawiedliwość, że ten obraz to nie laurka. Widz dowiaduje się, jakim kosztem osiąga się tak wielki sukces – osiągnięcia Religi wymagały poświęcenia rodziny i siebie. To do nas należy ocena, czy wybór był słuszny. Zanim transplantacja serca okazała się udana, Zbigniew Religa musiał zmagać się z niechęcią środowiska, brakiem zrozumienia. Sam nieomal nie popadł w alkoholizm. Był też bezkompromisowy – od swoich pracowników wymagał całkowitego poświęcenia się pracy. Nie wierzył, że ludzkie życie można ratować na pół gwizdka.

„Naszym celem było pokazanie człowieka, który ma słabości, momenty załamania, ale w tym wszystkim nieustannie walczy. On to wszystko przecież sam wymyślił, to było niewiarygodne przedsięwzięcie” – wyznał Tomasz Kot w czasie rozmowy z Onetem.

bogowie film

Intensywne emocje

To opowieść, która wzrusza, zmusza widza do myślenia. Wymaga przy okazji stalowych nerwów – sceny operacji naprawdę robią wrażenie; są niesamowicie realistyczne. Cały film obfituje w wydarzenia i intensywne emocje. Czas w kinie mija błyskawicznie. Wszystkie wątki są tutaj wyważone. Nie ma niepotrzebnego patetyzmu.

Bogowie” to bardzo dobry film. Spodoba się każdemu – zarówno osobom interesującym się medycyną, jak i tym, które od lekarzy trzymają się z daleka. Młodszym i starszym. Nieprzypadkowo „Bogowie” w serwisie filmweb.pl mają bardzo wysoką średnią 8,5. Nie wyobrażam sobie, aby odpuścić sobie sens tego obrazu.

Jeśli zastanawiacie się, czy iść do kina na „Bogów”, to przestańcie. Po prostu idźcie.

Ewa Podsiadły-Natorska

bogowie film

Lata, w jakich przyszło Zbigniewowi Relidze żyć i pracować, nie były łatwe. Po pieniądze na sprzęt medyczny musiał iść do partii, choć było to sprzeczne z jego przekonaniami i etyką. Mając to w pamięci, osiągnięcia tego kardiochirurga na rzecz rozwoju medycyny w Polsce wydają się być jeszcze większe.

Zostawił kawałek serca

W filmie pieczołowicie i z niezwykłą starannością odtworzono realia lat 80. Świetny scenariusz, muzyka i reżyseria to kolejne atuty obrazu. Jednak „Bogowie” to przede wszystkim aktorzy. Tomasz Kot jako Zbigniew Religa jest wybitny. Ci, którzy aktora kojarzą z takimi tytułami jak „Wyjazd integracyjny”, „Ciacho” czy „Jak się pozbyć cellulitu”, będą przecierać oczy ze zdumienia. Tak, Tomasz Kot jest świetnym aktorem. Do roli w „Bogach” zresztą odpowiednio się przygotował – miesiącami uczył się naśladować gesty i głos Religi, przeszedł nawet szkolenie chirurgiczne. A na planie nie rozstawał się z papierosem – największą słabością lekarza.

„Bardzo mocno zaangażowałem się w pracę nad Bogami. Odpuściłem niemal wszystkie inne zajęcia, ponieważ miałem poczucie, że będzie to szczególny projekt. Na planie zostawiłem kawałek serca” – wyznał w rozmowie z Onetem.

Polecane wideo

Komentarze (5)

Ocena: 5 / 5
Maja (Ocena: 5) 19.10.2014 21:36
film rewelacyjny! nie dość że bawi do łez i to wzrusza.. jest to chyba najlepszy film polskiej produkcji :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.10.2014 18:07
jeden z lepszych filmów, jakie widziałam. Kot zagrał rewelacyjnie. jedyne czego się w tym filmie nie spodziewałam to to, że było tak wiele scen prawie "komediowych". ja się uśmiechałam pod nosem, ale sala w kinie wybuchała śmiechem i wielu momentach filmu. nie rozumiem czemu, bo dla mnie to (mimo, że były momenty do uśmiechu) dramat
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.10.2014 17:26
na mnie także zrobił ogromne wrażenie, bardzo polecam!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.10.2014 11:55
Byłam na tym filmie w rok po tym jak bliska osoba mi zmarła i popłakałam się w połowie... Film na prawdę świetny, prawdziwy. Polecam !!!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.10.2014 06:17
byłam, widziałam, polecam :P aż się zdziwiłam, że polski (nowy) film może mi się spodobać
odpowiedz

Polecane dla Ciebie