Pasjonująca historia książki: Od wersji papierowej do e-booka

Czy nowoczesna, elektroniczna wersja książki wyprze jej papierową „starszą siostrę” z obiegu?
Pasjonująca historia książki: Od wersji papierowej do e-booka
22.05.2011

Piesek Chihuahua i ogromny dog niemiecki należą do jednego gatunku, mimo, że tak różnią się kształtem, może więc analogicznie książka papierowa i e-book dalej są tym samym? Czy może e-book jest osobną ścieżką ewolucji książki, która będzie biegła równolegle do papierowej?

Współcześnie książka, która aspiruje do miana bestsellera, musi mieć zarówno atrakcyjną treść, jak i formę. Odbiorca jest przyzwyczajony do ładnej oprawy wszystkiego, co kupuje, począwszy od napoju energetycznego, na grze komputerowej kończąc. Po drodze mija tysiące innych rzeczy, które nie przyciągają uwagi… Dlatego obecnie książka to doskonale zaprojektowany, marketingowy produkt. Nie ma miejsca na szarą okładkę i papier miernej jakości. Jak na tle tego prezentuje się e-book? Jedno jest pewne, na pewno nie odstaje od książki papierowej. W obu przypadkach atrakcyjność wydania jest konieczna – potwierdza to historia.

Początki

Jak wyglądały początki książki? Jak to zwykle bywa, były trudne. Ludzie od momentu wynalezienia pisma, szukali sposobu aby zachować je na dłużej. Wynalazek pisma przypisuje się Sumerom (3000-3500 lat p.n.e.), im także zawdzięczamy pierwszy sposób przechowywania znaków graficznych – mianowicie na glinianych tabliczkach. W miękkiej glinie ryto znaki i rysunki za pomocą kawałka trzciny, po czym pozostawiano tabliczkę na słońcu do wyschnięcia. Był to jednak materiał dość nietrwały. Około 1000 lat później, Egipcjanie odkrywają nowy, lepszy, bardziej uniwersalny sposób – papirus. Uzyskiwano go prasując, uklepując i sklejając włókna tej rośliny, tworząc cienki materiał piśmienniczy. Następnym przełomowym wynalazkiem jest pergamin - oczyszczona z włosia, cienka skóra zwierzęca (najczęściej stosowano skórę cielęcą, owczą i kozią), na którym zapisywano tekst. Jakościowo był lepszy od papirusu, bardziej wytrzymały, odporny oraz dawał możliwość farbowania stron i stosowania kolorowych tuszy.

książki

Pierwszy przełom

Wynalazek papieru, jako uniwersalnego materiału do przechowywania pisma, źródła przypisują Chińczykom. Pierwszy papier powstał podobno około 105 roku n.e. Potrzeba było niemal 600 lat, aby trafił on na Bliski Wschód, do krajów arabskich. Stamtąd w XII wieku trafia do Hiszpanii i Włoch, gdzie powstają pierwsze papiernie. Do papieru początkowo odnoszono się nieufnie, można powiedzieć, że rywalizował o względy z pergaminem. Z tych dwóch materiałów zaczęły powstawać kodeksy, przypominające współczesne książki. Produkcja była żmudna i długa, procesem zajmował się cały sztab skrybów, którzy wcześniej musieli się szkolić w kaligrafii. Głównymi ośrodkami produkcji książek były klasztory i zakony, gdzie w specjalnych scriptoriach duchowni, którzy jako jedyni znali pismo, mozolnie przepisywali poszczególne wersy. Książki były ogromne, ciężkie, a przede wszystkim horrendalnie drogie i niedostępne dla ogółu.

Drugi przełom

Druk i maszyna drukarska Gutenberga (prawdopodobnie jego, bo wówczas powstawało kilka podobnych projektów). Ogromny przełom, przyśpieszenie produkcji książek, gwałtowne obniżenie cen – książka staje się czymś, na co może sobie pozwolić już człowiek średniozamożny. Wynalazek druku wskazuje wtedy problemy społeczne, brak powszechnej umiejętności czytania i pisania, słaby poziom edukacji, która wtedy była nauczana jedynie przez duchowieństwo. W produkcji książek dalej pojawiają się problemy technologiczne, ale z każdym następnym wiekiem książka staje się coraz bardziej podobna do tego, co widzimy w księgarniach dzisiaj.

Trzeci przełom

E-book, mimo, że jest dość młodym wynalazkiem, może pochwalić się ciekawą historią. Swoją karierę zaczynał jako upominek od firmy czy darmowy dodatek do różnych czasopism. Nikt nie pomyślał, że e-book może być komercyjnym produktem. Byłoby tak dalej, gdyby nie sam król horrorów, Stephen King, który zdecydował się w ramach eksperymentu na wydanie w formie e-booka jednego ze swoich opowiadań. Efekt przerósł wszelkie oczekiwania, bo historyjka „Riding the Bullet” sprzedała się w ponad 400 tysiącach egzemplarzy. Przez pierwsze 24 godziny. Spowodowało to przeciążenie i wyłączenie serwerów sklepu gdzie była dostępna. Dzięki temu nazwisko wielkiego pisarza pomogło rozpowszechnić nowe zjawisko, jakim był wówczas e-book. 

książki

Współczesność

W ten sposób docieramy do końca ekspresowej podróży w czasie. Przed oczyma mamy współczesną papierową książkę, pięknie oprawioną, bogato ilustrowaną, małą, poręczną i wygodną. Obok niej e-book – z ładną stroną tytułową, wysokiej jakości ilustracjami, czytelną czcionką. Na pozór to samo? Raczej nie. E-book ma kilka zalet, które odróżniają go od papierowej książki. Między innymi rozmiar - tutaj nie mierzymy formatu w centymetrach, wszystko mamy w pamięci czytnika, smartfona czy komputera. Można napotkać głosy sprzeciwu, że czytanie na ekranie to nie to samo co dotyk i zapach papieru, że niszczy wzrok. To racja, ale sami pomyślmy ile czasu dziennie spędzamy z urządzeniami, które pozwalają na czytanie e-booków – każdy smartfon może być teraz naszą prywatną biblioteką. Poza tym niektóre czytniki mają technologię „imitacji papieru”, specjalnie wygaszony ekran, który oszczędza nasze oczy.

E-booki są dużo tańsze niż papierowe książki, można nawet znaleźć wiele darmowych egzemplarzy. Zmniejsza się także cena wydania powieści czy wierszy w formie e-booka. Koszt papierowego wydania to często przeszkoda dla początkujących pisarzy, którzy chcą sobie wyrobić nazwisko i markę. Z pomocą nadchodzą wydawnictwa specjalizujące się w e-bookach jak np. goneta.net, które otwierają furtkę dla debiutujących literatów. Jak mówi pani Aneta Gonera, założycielka wydawnictwa: - Debiutować można w każdym wieku. Chodzi o to, żeby umieć przekazać swój pomysł w jasny i ciekawy sposób. Dlatego podajemy rękę wszystkim tym, którzy starają się tak właśnie robić. Oryginalność wyróżnia z tłumu, lecz z historii wiemy, że każdy wielki borykał się na początku z brakiem zainteresowania jego twórczością. Dlatego trzeba próbować, żeby zaistnieć. Kolejne pokolenia ludzi dorastają razem z technologicznymi nowinkami, które są dla nich powszedniością - czytelnictwo również idzie w tym kierunku.

Dlatego forma elektroniczna ułatwia także młodym pisarzom dystrybucję swoich dzieł – wszakże Internet to kraina nieskończonych możliwości promocji własnej osoby.

Wybór należy do nas

Książka papierowa czy e-book? Są zwolennicy jednych i drugich, są także tacy, którzy czytają książki w obu formach. Czy e-book wyprze książkę papierową z obiegu? Na razie się na to nie zanosi. E-book rozwija się własną drogą, zyskując zwolenników – można rzec, że rozpoczyna swoje 5 minut, ale czy będą one trwać? Książka papierowa osiągnęła już ostatnie stadium, bardziej się nie rozwinie. Ale kto wie, może kiedyś te dwie ścieżki, książki papierowej i e-booka, zbiegną się w jedną - należącą już wyłącznie do e-booka?

Zobacz także:

Nowości wydawnicze kwiecień/maj 2011 – cz.2 KTÓRE Z NICH WARTO PRZECZYTAĆ?

Poradniki, wywiady, książki przygodowe i podróżnicze - w tym miesiącu do księgarni trafi mnóstwo interesujących pozycji!

Nowości wydawnicze kwiecień/maj 2011: KTÓRE Z NICH WARTO PRZECZYTAĆ?

Sprawdź, jakie książki będą dostępne w księgarniach już w tym miesiącu!

 

Komentarze (6)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 27.05.2011 13:36
Uwielbiam czytać tradycyjne książki, zwłaszcza z biblioteki, bo często znajduję w nich różne ciekawe rzeczy albo podkreślenia, czy nawet notki. Jedyną wadą książek z biblioteki jest to, że trzeba je oddać. E-booki nie są tak osobiste, czytelnik nie pozostawia po sobie śladu, myśli są bardziej ulotne, no i żaden ekran nie będzie skuteczny w pełnym słońcu.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.05.2011 14:20
Lepiej czyta się książki papierowe - można się wczuć, odciąć od świata i w ogóle... Ale znowu nie lubię książek z biblioteki, więc zostaje kupno, ale jeśli mi się ona nie spodoba...? Poza tym i koszt, i miejsce na nowy nabytek to czasami problem... Więc ostatnio czytam dużo e-booków, ściągniętych z chomikuj. Można tam też trafić na nieoficjalne tłumaczenia jeszcze niewydanych książek, co bardzo mnie cieszy. ;)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.05.2011 14:00
ja wole e-booki. książka milion razy tańsza lub darmowa. wrzucam na swój telefonek z 4 calowym wyświetlaczem i czyta się znakomicie. lepiej wziąć w podróż takie maleństwo niż kilkanaście ciężkich książek. kolejny + można czytać sobie na dobranoc, po ciemku, bo wyświetlacz się podświetla.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.05.2011 11:16
dla mnie książka to książka - czyli papierowe kartki z drukiem i okładka.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.05.2011 07:22
Nie lubię e-booków. Oczy się od nich męczą, wolę standardowe książki ;q.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo