5 najgorszych wad Facebooka

Nie wyobrażasz sobie dnia bez Facebooka, tak samo, jak bez prysznica, ulubionego serialu czy seksu? Uważaj – pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy, czym to grozi!
5 najgorszych wad Facebooka
25.01.2011

Pojawił się nagle. Wcześniej świetnie sobie bez niego radziliśmy, aż tu nagle okazało się, że jest nam niezbędny do życia. Facebook. Absolutny fenomen naszych czasów. Osób, które nie chcą mieć konta na tym portalu społecznościowym, jest niewiele. Mówi się nawet, że jeśli nie ma cię na Facebooku, nie istniejesz. To samo dotyczy małych i wielkich przedsiębiorstw, dla których Facebook stał się jednym z najlepszych kanałów promocji. Jednak wbrew pozorom korzystanie z tego serwisu to nie tylko czysta rozrywka, ale również całkiem spore ryzyko. Oto pięć największych wad Facebooka!

1. Zabiera Twój cenny czas

O ile nie używasz Facebooka jako platformy reklamowej do informowania o produktach, które sprzedajesz, albo nie jesteś gwiazdą, o której obecność na Facebooku dba cały sztab ludzi, mamy dla ciebie złe wieści: przesiadując na Facebooku, zwyczajnie marnujesz czas. Oglądanie zdjęć znajomych, dodawanie własnych (wcześniej precyzyjnie wyselekcjonowanych i poddanych obróbce, co również jest pracochłonne), przeglądanie profili innych Facebookowiczów, umieszczanie wpisów na tablicy, wklejanie linków... Sama musisz przyznać, że to niezbyt twórcze zajęcia. A czas przed monitorem mija nieubłaganie szybko. I tak leci godzina za godziną. Tylko pomyśl, na co mogłabyś poświęcić te zmarnowane minuty. Oto przykłady, które uświadomią ci, co mogłabyś zrobić w 1-2 godziny, które obecnie poświęcasz na Facebooka: ćwiczenia na siłowni, długi spacer, wkuwanie obcych słówek, czytanie książki, praca dodatkowa (płatna!), urządzenie domowego SPA dla duszy i ciała, uporządkowanie różnych spraw, spotkanie z dawno niewidzianą przyjaciółką... Wybór należy do ciebie. I jeszcze jedna przestroga: przez Facebooka rozpada się co piąte małżeństwo!

2. Sprawia, że stajesz się szpiegiem

Twój były facet nagle cię zostawił, co okupiłaś ogromnym stresem i złamanym sercem. Prawdopodobnie szybciej byś o nim zapomniała, gdyby nie fakt, że dzięki internetowi możesz obserwować jego życie bez ciebie. Wystarczy Facebook i już wiesz, jaki ma obecnie status (wolny? Auć!), co zaprząta mu głowę, w jaki sposób i w czyim towarzystwie spędza wolny czas. A jeśli ma już nową dziewczynę, jest spora szansa, że również o tym się przekonasz. W ten sposób można naprawdę zwariować. Facebook kusi nas do sprawdzania byłych partnerów, a także chłopaków, którzy wpadli nam w oko, byłych dziewczyn naszych obecnych facetów albo kobiet, które zajęły twoje miejsce... Wszystkie informacje są łatwo dostępne, darmowe i do tego podane jak na dłoni. Trzeba sporo silnej woli, żeby się temu oprzeć. Właśnie przez takie zagrania same sobie szkodzimy, wpadając w obsesję i nie pozwalając sobie żyć dalej. Gdyby nie Facebook, byłoby nam znacznie łatwiej wyleczyć złamane serce oraz uporać się z zazdrością wsteczną.

3. Przez niego tyjesz

Tak, tak, Facebook wcale nie przyczynia się do tego, że gubisz zbędne kilogramy. Dlaczego? Mała podpowiedź w punkcie pierwszym – czas zmarnowany przed monitorem mogłabyś poświęcić na ćwiczenia na siłowni, długi spacer, jogging, basen, aerobik czy prosty trening w domu. Zresztą, na cokolwiek, byleby nie było to bezproduktywne siedzenie przed komputerem. Poza tym na pewno sama wiesz, że gdy surfujesz po internecie, chętnie podgryzasz różne przekąski, popijasz napoje, często bardzo niezdrowe i kaloryczne. A jeśli mieszkasz sama, zamiast gotować, po prostu zamawiasz pizzę. Którą jesz, oglądając nowe zdjęcia koleżanki na Facebooku. Stajemy się przez to czymś w rodzaju Couch Potato, z tą różnicą, że zamiast telewizji obezwładnia nas Facebook. I nie jest żadną tajemnicą, że ślęczenie przed monitorem osłabia organizm, psuje wzrok oraz prowadzi do wielu groźnych wad i dysfunkcji, z których wiele daje znać o sobie dopiero po latach.

komputery

4. Przestajesz być anonimowa

Przez Facebooka zaczynasz rujnować swoje życie, bo każdy wie o tobie wszystko. Czym się interesujesz, co cię drażni, w jakim jesteś nastroju, momencie życia, co ci się udało, a co nie, jak wyglądasz (również to, że trochę przytyłaś), o czym myślisz, w jaki sposób spędzasz wolny czas, jak lubisz się bawić... Pamiętaj, że jeśli te informacje czytają o tobie koleżanki, mogą do nich dotrzeć również osoby trzecie. O tym, że przez kompromitujące zdjęcia na Facebooku można stracić zapomogę, już pisaliśmy. To fakt! Z kolei inna osoba przez Facebooka została zwolniona z pracy... Dlatego pamiętaj: jeśli wrzucisz na Facebooka swoje półnagie zdjęcia – podczas gdy na co dzień jesteś poważną pracownicą banku – módl się, żeby nie dotarł do nich twój szef. W przeciwnym wypadku możesz mieć spore nieprzyjemności, a nawet stracić posadę. To samo tyczy się osób, które ubiegają się o pracę. Większość pracodawców, zanim zaproszą kogoś na rozmowę kwalifikacyjną, starają się „wyguglować” i „sfejsbukować” kandydata. Gdy twój profil im się nie spodoba, na zatrudnienie szansy raczej mieć nie będziesz.

5. Tracisz szansę na przeżycie przygody

Każdy chciałby, żeby jego życie było pasmem przyjemnych zdarzeń. Jednak dobra praca czy ustabilizowane życie uczuciowe to zwykle za mało. Dlaczego? Bo szczęście składa się z drobiazgów, szalonych momentów i niepowtarzalnych przygód. Gdy każdą wolną chwilę poświęcasz na Facebooka, wiele cię omija. Najciekawsze rzeczy czekają na nas poza domem. Nawet gdyby miał to być tylko gorący flirt z przystojniakiem czy mały, osobisty sukces – wybierając komputer, który pochłania twój czas, okradasz się z wielu przeżyć. Nie próbujemy cię przekonać, że Facebook jest zły. Nie w tym rzecz. Chodzi o to, żeby traktować go jedynie jako dodatek do życia, z którego korzystasz od przypadku do przypadku. Facebook rozleniwia. A przecież każdy powinien szukać celu w życiu i dążyć do jego realizacji, szukać pasji, motywacji. Być może brzmi to górnolotnie, ale Facebook naprawdę ci nie pomaga. Zamiast przeglądać wpisy na tablicach swoich znajomych, obejrzyj zdjęcia jakiegoś egzotycznego kraju – i wyznacz sobie cel: pojadę tam. Przecież właśnie to będziesz kiedyś wspominać, a nie liczbę znajomych na swoich facebookowym profilu.

Julia Wysocka

Zobacz także:

Buty z logiem Facebooka – tak czy nie?

Co powiesz na błękitne Adidasy z logiem najpopularniejszego serwisu społecznościowego?

Zabiła własne dziecko, bo przeszkadzało jej bawić się Facebookiem!

Wyrodna matka miała dość płaczącego dziecka, kiedy bawiła się w grę na Facebooku.

Komentarze (165)

Ocena: 5 / 5
...kkkg (Ocena: 5) 08.10.2014 00:21
dziewczyna wybrala fb . przez to chlopaka stracila
odpowiedz
edek (Ocena: 5) 13.02.2014 19:24
zostawić facebooka jest trudniejsze jak zucanie papierosów
odpowiedz
Ktoś (Ocena: 5) 06.11.2013 22:49
Ja mam facebooka i przyznam że sprawdzam go codziennie. Ale dłużej siedzę dopiero gdy mi się nudzi. Wtedy to sobie albo popisze z kimś z kim się nie miałem okazji widzieć, albo sobie pooglądam co znajomi wstawiają na tablice, dodałem też różne fanpage które wstawiają jakieś ciekawostki z których się troche fajnych rzeczy dowiedziałem, fajne zdięcia, aktualności, kawały, i inne.
zobacz odpowiedzi (1)
Facebook (Ocena: 5) 07.02.2013 17:53
dlaczego mnie obrażacie ? : * C
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.11.2012 17:26
Facebook to śmietnisko pełne gówna
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo