Uzależnieni od kłamstw

Co trzecia osoba oszukuje o ilości pracy, którą ma do zrobienia, a co czwarta zataja prawdziwą liczbę partnerów seksualnych. Sprawdź, kiedy jeszcze nie mówimy prawdy.
Uzależnieni od kłamstw
11.01.2011

Regularne kłamstwa stają się wśród ludzi coraz powszechniejsze. W Wielkiej Brytanii przeprowadzono na ten temat szczegółowe badania. Ankietę zleciło studio filmowe Twentieth Century Fox Home Entertainment z okazji pojawienia się na rynku kolejnego sezonu serialu „Lie to me” z Timem Rothem. Wyniki ankiety okazały się bardzo zaskakujące.

Wyszło na jaw, że Brytyjczycy kłamią dosłownie na każdy temat. - Najczęściej kłamstwa słyszą nasi najbliżsi, żony i mężowie, partnerki i partnerzy. Zaraz za nimi są koledzy, przyjaciele i zwierzchnicy – informuje "The Daily Express".

Badania pokazały, że aż jedna trzecia mieszkańców Wysp kłamie w pracy na temat swoich obowiązków, aby uniknąć w ten sposób dodatkowych zajęć. Do tego blisko połowa ankietowanych Brytyjczyków przyznała się do symulowania choroby i uzyskania w ten sposób zwolnienia z pracy.

Wyspiarze kłamią też na potęgę w kwestii stosunków damsko-męskich. Co czwarty z nich zataja prawdziwą liczbę swoich partnerów seksualnych. Co ciekawe, mężczyźni najczęściej zawyżają ilość swoich byłych kochanek, natomiast kobiety wręcz przeciwnie – zaniżają ją.

Nieobce jest też Brytyjczykom umniejszanie znaczenia poprzednich związków w rozmowie z obecnym partnerem. Robi tak aż jedna czwarta z nich.

kłamstwa

Na jakie tematy zdarza im się jeszcze kłamać? Siedem procent badanych wymyśla wyjazdy na wakacje do miejsc, w których nigdy nie byli, a 25% - zwraca do sklepu uszkodzony sprzęt, udając, że taki był przed zakupem.

Kłamstwa te wydają się jednak stosunkowo niegroźne w porównaniu z oszustwami amerykańskich nastolatków, którzy bardzo często zatajają przed lekarzami fakty ze swojego życia seksualnego. Otóż co dziesiąty nosiciel choroby wenerycznej twierdził, że… od roku nie uprawiał seksu! Lekarze doszli więc do wniosku, że rutynowych badań pod żadnym pozorem nie powinno się opierać na wywiadach od pacjentów.

Ciekawe, ile procent Polaków przyznałoby się do swoich kłamstw, gdyby taką ankietę przeprowadzono w naszym kraju. Jak myślicie, na jaki temat zdarza nam się oszukiwać najczęściej?

Maja Zielińska

Zobacz także:

Restauracje od kuchni - niewiarygodne praktyki kucharzy i kelnerów

Niestety w większości przypadków klienci są bez szans. Obrzydliwe plotki i żarty na temat składu niektórych dań wcale nie są przesadzone!

Gwiazdy porno poza planem: Jak wygladają na co dzień?

Myślisz, że potrafiłyby uwieść każdego faceta? Zobacz, jakie są naprawdę! Gwarantujemy - Twój ukochany nie obejrzałby się za nimi na ulicy!

 

Komentarze (17)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 14.01.2011 11:26
Zawsze kłamię. Kiedy nie jest się czegoś pewnym należy kłamać. Okłamywałam ludzi na ogromną skalę i nigdy się nie wydało. Uwielbiam manipulować ludzźmi poprzez kłamstwo bo to daje niesamowitą władzą. Jeśli dobrze potrafi się przewidywać ludzkiem zachowania i reakcje można im wcisnąć każdy kit.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 12.01.2011 08:06
Wszyscy kłamią, nie tylko faceci. Tylko relatywizm moralny sprawia, że nie każdy do siebie dopuszcza myśl, że jest kłamcą.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.01.2011 18:43
FACECI KŁAMIĄ ! ! !
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 11.01.2011 16:47
Niedawno zaczęłam się zastanawiać nad czym czy ja przypadkiem nie jestem na coś chora. Powodem moich obaw jest fakt, że kłamię prawie zawsze i praktycznie na każdy możliwy temat. A co najciekawsze - nie są to jakieś wielkie i znaczące kłamstwa, nie chodzi o zdradę, nie chodzi o wyłudzanie zwolnienia czy udawanie chorej. Moje "kłamstewka" są wręcz nienormalne. Podam parę przykładów: koleżanka pyta mnie gdzie jadę na święta, odpowiadam, że do Wisły mimo, że wyjeżdżam do Karpacza. Mama pyta z kim się dziś umówiłam, odpowiadam, że z Kasią, chociaż tak naprawdę idę z Martą. I nie są to kłamstwa związane z tym, że czegoś się wstydzę lub chcę żeby inni myśleli, że mam lepiej niż w rzeczywistości, bo bardzo często kłamię też na swoją "niekorzyść". Np: koleżanka pyta mnie gdzie kupiłam daną bluzkę czy spodnie. Odpowiadam, że na miejscowym bazarku za parę złotych, mimo że ciuszek kupiłam w galerii handlowej za dużo większą sumę. Nie wiem dlaczego tak robię, to mnie jakoś tak wypełnia..
zobacz odpowiedzi (5)
Anonim (Ocena: 5) 11.01.2011 15:50
nie ufam ludziom bo wiem jak dobrze sama potrafię kłamać
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo