Studniówka jest dla maturzystów czymś znacznie więcej niż tylko eleganckim balem. Stanowi ostatni symboliczny moment przed egzaminem dojrzałości, który może zadecydować o przyszłości. Nic więc dziwnego, że od lat narosło wokół niej mnóstwo przesądów, rytuałów i zakazów, których złamanie ma przynieść pecha.
Mimo że zdrowy rozsądek podpowiada, że to tylko zabobony, w praktyce nawet najwięksi sceptycy wolą dmuchać na zimne. Czerwona bielizna, buty, których nie wolno zdjąć, czy dziwne zwyczaje z polonezem… Przedstawiamy wierzenia, które wciąż są obecne w świadomości maturzystów.
Zobacz także: Ta zagadka logiczna miesza w głowie. Większość osób podaje złą odpowiedź
Dla wielu maturzystów studniówka to rytuał przejścia, któremu od lat towarzyszy cała lista przesądów mających zagwarantować jedno, a mianowicie zdaną maturę. Choć młode pokolenie deklaruje dystans do zabobonów, praktyka pokazuje coś zupełnie innego. Oto najpopularniejsze studniówkowe wierzenia, które wciąż mają się zaskakująco dobrze.
Czerwona bielizna na studniówkę
Najbardziej znany przesąd mówi jasno, że na studniówkę trzeba założyć czerwoną bieliznę, a najlepiej także czerwoną podwiązkę na lewą nogę. Co więcej, ten sam komplet należy włożyć ponownie na maturę. Ma to przynieść szczęście i wysoki wynik egzaminu. Choć wiele dziewczyn zarzeka się, że w to nie wierzy, trudno znaleźć studniówkę bez czerwonych akcentów pod sukienką.
Czerwony krawat i nowy garnitur na studniówkę
Panowie również nie są zwolnieni z rytuałów. Czerwony krawat ma im zapewnić powodzenie, a nowy garnitur symbolizuje świeży start i szczęście w dorosłości.
Czerwona nitka na nadgarstku
Popularny przesąd mówi, że bliska osoba powinna zawiązać czerwoną nitkę na nadgarstku jeszcze przed studniówką. Jeśli przetrwa aż do matury, wróży sukces. Ważne, by nitki nie zdejmować samodzielnie.
Nie zdejmuj butów na studniówce
Choć obcasy potrafią dać się we znaki, zdejmowanie butów na studniówce jest surowo zabronione. Według wierzeń grozi to pechem, a nawet… niezdaniem matury.
Oczko w rajstopach na studniówce
Puszczone oczko w rajstopach ma zwiastować niepowodzenie. Dlatego wiele maturzystek zabiera na bal zapasową parę, na wszelki wypadek.
Nie obcinaj włosów po studniówce
Po studniówce nie wolno obcinać włosów: ani przed maturą, ani (według najbardziej radykalnych wersji) przez całą klasę maturalną. Włosy mają symbolizować zgromadzoną wiedzę.
Coś pożyczonego na studniówkę
Na studniówkę warto zabrać coś pożyczonego, najlepiej od osoby inteligentnej. Ma to „przenieść” wiedzę i szczęście.
Pomyłka w polonezie
Według przesądu jedna pomyłka w polonezie przynosi szczęście. Uwaga, tylko jedna. Więcej może przynieść odwrotny efekt.
Złap dyrektora za kolano
Jeden z najbardziej kontrowersyjnych zwyczajów mówi, że złapanie dyrektora za kolano znacząco zwiększa szanse na zdanie matury. Ryzykowne, ale zdesperowani potrafią spróbować wszystkiego.
Zabawa do świtu na studniówce
Imprezę trzeba przetańczyć do rana. Wyjście wcześniej ma symbolizować „nieukończenie” czegoś ważnego, a tego maturzyści wolą uniknąć.
Książki pod poduszką
Klasyk nad klasykami, czyli notatki i podręczniki pod poduszką. Teoretycznie wiedza ma „przeniknąć” do głowy przez sen. Skuteczność dyskusyjna, popularność - ogromna.
Zakonnica, kot i kopniak na szczęście
W dniu matury lepiej nie spotkać zakonnicy ani czarnego kota. Za to kopniak na szczęście od bliskiej osoby przed wejściem na salę jest jak najbardziej wskazany.
Prawa noga rządzi
Na koniec zestaw zasad: wstań prawą nogą, prawą przekrocz próg sali, pytania losuj lewą ręką, a jeśli kartki upadną, przydepcz je prawą nogą.
Zobacz także: Zaskakująca numerologia 2026 roku. Ta liczba przynosi rewolucję
Czy te przesądy naprawdę działają? Tego nikt nie udowodnił, ale tradycje, nawet te najbardziej absurdalne, wciąż dają maturzystom poczucie kontroli w jednym z najważniejszych momentów w życiu.