Najgorsze żarty na Prima Aprilis. Historia Karola, Beaty i Filipa

Dowcipy nie spodobały się ich bliskim.
Najgorsze żarty na Prima Aprilis. Historia Karola, Beaty i Filipa
Fot. Unsplash (Quaid Lagan)
01.04.2023

Prima Aprilis to dzień żartów, który w wielu krajach na świecie, w tym także w Polsce, obchodzony jest 1 kwietnia. - Niektórzy uważają, że geneza zwyczaju ma związek z rzymskim zwyczajem Cerialii, obchodzonym na początku kwietnia na cześć bogini Ceres. Według jednej z legend, kiedy poszukiwała ona swojej porwanej córki, została wyprowadzona w pole. Grecy wiążą historię tego dnia z mitem o Demeter i Persefonie. Persefona miała zostać porwana do Hadesu na początku kwietnia. Matka Demeter, szukając jej, kierowała się echem głosu córki, ale echo ją zwiodło – podaje Wikipedia.

W Prima Aprilis znajomi i rodzina robią sobie mniej lub bardziej dokuczliwe dowcipy, przykładowo dosypują sól do herbaty, przestawiają zegarki lub wyciągają baterie z pilota od telewizora. Wyobraźnia niektórych osób sięga jednak czasem o wiele dalej, a ich żarty są zdecydowanie bardziej dotkliwe.

Zapytałyśmy zaprzyjaźnione z naszą redakcją osoby, co mają na sumieniu. Zmieniłyśmy ich imiona i wiek dla zachowania pełnej anonimowości. Oto ich historie – być może ku przestrodze.

Jakich żartów na Prima Aprilis nie robić?

Kilka lat temu zrobiłem mojej partnerce paskudny żart na Prima Aprilis. Oświadczyłem się. Spotykaliśmy się wtedy zaledwie od kilku miesięcy, więc sądziłem, że od razu się połapie, że nie mówię poważnie. Niestety uwierzyła, zaczęła płakać, rzuciła mi się na szyję i powiedziała „tak”, choć nie miałem przy sobie pierścionka. Kiedy w końcu powiedziałem jej, że „spokojnie, to tylko Prima Aprilis”, przestała się do mnie odzywać. Dosłownie obraziła się na kilka dni. Sądziłem, że między nami koniec, ale potem jej przeszło. Wiem, że przegiąłem z tym żartem.
Karol, 32 lata

Zobacz także: Co kształt oczu mówi o Twoim charakterze? Będziesz zaskoczona!

Jestem z moim partnerem od 6 lat i cała rodzina czeka, aż zrobimy kolejny krok. Rodzice często mówią, że chcieliby mieć wnuka, a mnie strasznie te rozmowy wkurzają. Na Prima Aprilis wkręciłam więc ich, że zostaną dziadkami. Poprosiłam koleżankę, która jest już mamą, żeby zrobiła zdjęcie małych bucików swojej córeczki. Potem podesłałam je rodzicom z dopiskiem: „Jestem w ciąży”. Oczywiście uwierzyli, zadzwonili do mnie wzruszeni, pytali, który to tydzień. Pociągnęłam rozmowę przez kilka minut, a na końcu dodałam, że to żart. Mama zaczęła na mnie krzyczeć, że jestem nienormalna, a tata się rozłączył. Mieli do mnie żal do końca dnia. Próbowałam do nich dzwonić i ich przeprosić, ale nie odbierali. Wybaczyli mi dopiero po kilku godzinach. Miałam wyrzuty sumienia, ale chyba w sumie było warto, bo rozmowy o wnukach skończyły się raz na zawsze.
Beata, 30 lat

Mieszkaliśmy z moją partnerką razem już od 3 lat. Coraz częściej rozmawialiśmy o ślubie i dzieciach. Pomyślałem, że na Prima Aprilis oszukam ją, że wprowadza się do nas moja matka. Rok wcześniej ona mnie oszukała, że dzwoniła do niej policja i wypytywała o moją znajomość z jednym moim przyjacielem. Wkręciła mnie, że jest za coś poszukiwany. Chciałem się odwdzięczyć. Siedzieliśmy wieczorem przy kolacji i jakby nigdy nic zacząłem mówić partnerce, że moja mama z nami zamieszka. Argumentowałem to tak sensownie, że uwierzyła. Najgorsze było to, że strasznie się ze mną o to pokłóciła, zaczęła mówić o mojej mamie paskudne rzeczy. Niewinny żart zakończył się w rezultacie naszym rozstaniem. Zobaczyłem wtedy, że moja partnerka ma dwie twarze. W razie, gdyby moja mama naprawdę potrzebowała naszej pomocy, nie mógłbym liczyć na jej wsparcie. Wyszło jak wyszło, widocznie tak miało być.
Filip, 27 lat

A Wy żartujecie w Prima Aprilis?

Zobacz także: 10 zawodów, w których najczęściej pracują psychopaci

Polecane wideo

Horoskop miłosny na KWIECIEŃ
Horoskop miłosny na KWIECIEŃ - zdjęcie 1
Komentarze (4)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 02.04.2023 00:03
Wszystkie żarty były za mocne. Ten maminsynek na końcu mnie rozwalił. Co za typek.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.04.2023 16:13
To z oświadczynami było chamskie. Dziwie się, że laska nie zerwała z prostakiem. Ja lubię sobie pożartować, ale nie w taki sposób jak te opisane 3 przykłady, bo to przegięcie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.04.2023 08:34
Ja tego dnia trzymam się od ludzi z daleka, nie kontaktuję się z nikim, z nikim nie rozmawiam, nie odbieram telefonu, nie odpisuję na żadne wiadomości. Na codzień jestem bardzo pogodną osobą, uwielbiam śmieszki i żarty, ale to co ludzie wyprawiają w prima aprilis jest po prostu obrzydliwe, złośliwe, wstrętne. Jeden z najgorszych dni w roku.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.04.2023 07:13
Od lat nie żartuje, bo to dobre dla dzieci, nie wiedziałam ze dorośli ludzie się w to dalej bawią…
odpowiedz

Polecane dla Ciebie