Czego nie robić, gdy odwiedzasz czyjś dom? 11 złych nawyków

Świadczą o złych manierach i bardzo irytują gospodarza.
Czego nie robić, gdy odwiedzasz czyjś dom? 11 złych nawyków
fot. Unsplash (Scott Webb)
26.07.2021
Wiktoria Sobocińska

W dobie promocyjnych cen hoteli i prawdziwych okazji na Airbnb wyjątkowo rzadko nocujemy u naszych znajomych czy rodziny z innego miasta. Nadal jednak spotykamy się z okazji rozmaitych świąt, urodzin czy parapetówek

Zobacz również: Okno przedzielone ścianą. Cały Internet śmieje się z tego mieszkania na wynajem

Warto wiedzieć, jak się wtedy zachować, aby nie zostać posądzonym o brak kultury osobistej.  Portal homify.pl podał 11 złych nawyków, które wyjątkowo irytują gospodarzy. Wystrzegaj się ich, jeśli masz w planach odwiedzić jeszcze kiedyś to miejsce...

Savoir-vivre: Czego nie robić, gdy odwiedzasz czyjś dom?

#1 Przyjazd przed czasem

Nigdy nie zjawiaj się przed umówioną godziną. Gospodarze na pewno stresują się przed wizytą gości i chcą przygotować dla Ciebie pokój, posprzątać, zrobić zakupy. Jeśli Twoje plany się zmienią, poinformuj o tym, zamiast robić im niespodziankę. 

#2 Wchodzenie w butach

Nic tak nie irytuje właścicieli, jak wchodzenie do salonu (a zwłaszcza łazienki!) w brudnych butach. Jeśli jest to przyjęcie urodzinowe i w wydarzeniu było zaznaczone, że można mieć na sobie eleganckie obuwie czy szpilki, to w porządku.

Jeśli jednak nikt o tym nie wspominał, weź kapcie lub buty na zmianę. Przechodzenie przez próg w obuwiu z dworu świadczy o braku szacunku do pracy, jaką włożyli w posprzątanie domu na Twoją wizytę.

#3 Niepościelone łóżko

Ścieląc łóżko nie tylko okażesz wdzięczność i szacunek właścicielom, ale też podkreślisz swoją kulturę osobistą. Zapewne w tym domu nie są zatrudnione pokojówki.

#4 Grzebanie w prywatnych rzeczach

Jeśli właściciela nie ma w domu, to nie znaczy, że możesz bez skrępowania przeglądać jego rzeczy! Uważnie słuchaj, jakie zasady panują w danym miejscu i dotykaj tylko tego, co zostało wspomniane.

#5 Przyjeżdżanie z pustymi rękami

Jeśli ktoś zaoferował Ci swoją pomoc w postaci nocowania, kolacji i śniadania, możliwości korzystania z kosmetyków itp. to oczywistym jest, że należałoby mu to jakoś wynagrodzić, chociażby drobnym upominkiem. Możesz też zaproponować, że kupisz coś do jedzenia, zamiast wyjadać wszystko z lodówki.

#6 Brak zaproszenia do siebie

Bardzo miłym akcentem będzie zaproponowanie wizyty u siebie. Zwłaszcza, jeśli poczujesz się dobrze ugoszczony przez właściciela mieszkania. Jeśli jesteś nastawiony tylko na korzyści, taka znajomość nie potrwa zbyt długo, a Twoja wizyta pozostawi lekki niesmak. 

Zobacz również: Rzeczy, które przynoszą wyjątkowego pecha. Natychmiast musisz wynieść je z domu

Polecane wideo

Wielkie gwiazdy, małe miasteczka. Skąd pochodzą najsłynniejsi polscy celebryci?
Wielkie gwiazdy, małe miasteczka. Skąd pochodzą najsłynniejsi polscy celebryci? - zdjęcie 1
Komentarze (57)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 03.08.2021 11:29
Najbardziej nie znoszę jak ktoś zagląda mi po kątach i nie zdejmuje butów. Ostatnio znajomy przyszedł i tyle piachu naniósł i tylko myślałam kiedy pójdzie i włączę roombe, by odkurzył zabrudzenia.
odpowiedz
Julia30 (Ocena: 5) 30.07.2021 15:58
Cale szczescie mieszkam za granica i rzadko mam gosci na glowie Za to moi rodzice non stop musza kogos "obslugiwac". Ostatnio mi mama sama powiedziala "ze najgorszy blad zrobila zamieszkujac w miejscowosci,gdzie jest najwieksze skupisko rodzinki".
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.07.2021 07:54
"uwielbiam" jak moja matka/siostra/bratowa przyjeżdżają na "kawę" przy okazji wizyty w mieście (mieszkam w stoli województwa) a oni 50 km - mniejszym. I tak ich wizyty wypadają po godzinie 14-15 zawsze ( ja jestem w pracy, zwalniam się godzinkę i robię kawę - ciasto) ale nie... one przyjeżdżają z obiadem w garnkach i sobie/dzieciom odgrzewają. A ja np. nienawidzę smażonej cebuli a później smród w całym domu. Z drugiej strony nie będę się zwalniać z pracy 2-4 godziny żeby im obiad zrobićl
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 27.07.2021 16:48
Ja nie znoszę jak ktoś grzebie mi po prywatnych rzeczach bez wcześniejszego zapytania. Sama jak jestem u kogoś to nie zaglądam do szafek i nie szukam w nich nie wiadomo czego, tego też oczekuje od innych. Wiadomo fajnie jak goście czują się swobodnie, ale bez przesady. Jak jesteście u kogoś w gościach i tak robicie to przestańcie. Potrzebujecie czegoś? To zapytajcie najpierw gospodarza czy w ogóle to ma i czy wam tego użyczy, a nie sami przewracacie szafki do góry nogami w obcym domu, w poszukiwaniu np.kabla usb czy gumki do włosów... na szczęście tylko raz wpuściłam taką osobę do domu i mam nadzieje, że to był ostatni raz.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 27.07.2021 11:03
Mnie drażni takie samowolne zwiedzanie. Właśnie kupiliśmy mieszkanie i to nasza zmora. Wiadomo, wypada zaprosić ludzi do nowego kąta, więc zapraszam. Chętnie też pokaże mieszkanie, liczę się z tym, że między innymi po to przyszli, ale powinni poczekać aż zapytam czy chcą zobaczyć i ich oprowadzę. Większość ze wszystkich dotychczasowych gości jednak przekraczała próg i zaczynali rozchodzić się po pokojach i oglądać. Sypialnia np jest dla mnie bardzo ważną strefą i nie czuje się swobodnie gdy ktoś przebywa tam bez mojego zaproszenia i towarzystwa, bardzo mnie to męczy. Mam kumpla, który czuje się tu jak u siebie, wpada kiedy chce i na ile chce (za naszym przyzwoleniem,więc nie o tym), ale nawet on szanuje naszą prywatność i siedzi z nami, a nie łazi po całym mieszkaniu. W sypialni był tylko raz jak pokazywaliśmy mu mieszkanie, mimo że jest tu minimum raz w tygodniu. A ktoś przychodzi 1 raz i potrafi jakby nigdy nic samowolnie urządzać sobie tyrady po moim domu. Takich ludzi więcej nie zapraszam.
zobacz odpowiedzi (5)

Polecane dla Ciebie