Pokazała, co stało się z domem, gdy przestała wyręczać rodzinę w sprzątaniu. „Kto pęknie pierwszy? Nie ja”

Domownicy dostali cenną lekcję.
Pokazała, co stało się z domem, gdy przestała wyręczać rodzinę w sprzątaniu. „Kto pęknie pierwszy? Nie ja”
Fot. Twitter.com (@MissPotkin)
25.03.2021

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu, kilkudziesięciu lat model małżeństwa bardzo się zmienił. Dziś już nikt nie wymaga od kobiety, aby po wyjściu za mąż zrezygnowała z kariery zawodowej i zajmowała się domem oraz dziećmi. Małżeństwa coraz częściej są związkami opartymi przede wszystkim na partnerstwie, gdzie żadne z partnerów nie jest w wyższości nad drugim. 

Zobacz również: „Równość zaczyna się w domu”. Tam, gdzie to kobiety sprzątają 160 godzin miesięcznie

Mimo to po dziś dzień w wielu z nas tkwi głęboko zakorzenione, często wręcz podświadome przekonanie, że jeśli na horyzoncie pojawia się sterta brudnych naczyń albo ubrań do wyprasowania, do akcji powinna wkroczyć kobieta. Wielu mężczyzn i innych członków rodziny przechodzi wobec takich obrazków zupełnie obojętnie, jakby ich nie zauważając i przekonanych, że problem szybko “sam” zniknie. 

Nie dziwi więc, że coraz więcej kobiet ma dość takiego stanu rzeczy i decyduje się na eksperyment mający uświadomić domownikom co się dzieje, gdy usługi “darmowej sprzątaczki/kucharki” nagle się urywają. Jedna z kobiet postanowiła pokazać wyniki tego eksperymentu na Twitterze. 

Mama postanowiła przestać sprzątać w domu. Co na to domownicy? 

Internautka o pseudonimie @MissPotkin miała dość faktu, że sprzątanie całego domu spoczywa tylko i wyłącznie na jej barkach. W związku z tym postanowiła dać swojej rodzinie nauczkę. 

Dwa dni temu stwierdziłam, że przestanę zmywać. Przygotowuję wszystkie posiłki i mam dość tego, że muszę ogarniać także zmywanie naczyń. Od tamtej pory sterta rośnie. W pewnym momencie zabraknie czystych łyżek, kubków i talerzy. Kto pęknie pierwszy? Nie ja 

- napisała Miss Potkin. 

Trzeciego dnia rodzina kobiety zaczęła zauważać kryzys naczyniowy, ale nie zrobiła nic, żeby zapobiec jego dalszemu postępowaniu. 

Zużyli ostatnią z dużych misek i skończyły im się łyżki. Nikt nic nie mówi na temat sterty naczyń, ale słyszę, jak pracują im trybiki. Nie, rodzino, nie załaduję dziś zmywarki. 

Tego samego dnia Miss Potkin poinformowała o pierwszym zwycięstwie - śmieci zostały wyrzucone (przez kogoś innego niż ona) “po raz pierwszy od 965 dni”. 

Niestety radość okazała się przedwczesna. Brudne naczynia wciąż pozostały nietknięte. W głębokim kryzysie w celu zrobienia herbaty rodzina kobiety użyła łyżeczki do karmienia niemowląt i “kubka awaryjnego”. 

Miss Potkin przestała również robić pranie. Jak sama stwierdziła, sytuacja zaczęła przypominać scenariusz postapokaliptyczny. 

W końcu ten milczący, ale wymowny protest zaczął przynosić pierwsze prawdziwe rezultaty - mąż kobiety załadował zmywarkę, ale... nie włączył urządzenia. Jak później tłumaczył, “nie miał na to czasu”.

Mimo zdjęć, które mogłyby sugerować coś innego, eksperyment przeprowadzony przez Miss Potkin trwał zaledwie 3 dni. To wystarczyło, aby jej dom zmienił się w prawdziwe pobojowisko i dopiero po tym czasie reszta domowników wreszcie zrozumiała, że utrzymanie porządku jest wspólną sprawą wszystkich.  

Kobieta odpowiedziała też na komentarze internautów, którzy zarzucali jej, że wraz rodziną żyje w bałaganie. 

Widzę, że Twitter się przebudził, więc powiem to raz i wyraźnie - nie żyjemy w taki sposób. To lekcja, żeby być słyszaną i szanowaną, i żeby nie musieć się powtarzać, kiedy rzeczy zaczynają wymykać się spod kontroli. Znaleźliśmy się w wyjątkowych czasach i dla mnie ostanie dwa dni były zabawniejsze niż cokolwiek innego. Myślę, że każdy z nas ma prawo do przeprowadzania własnych eksperymentów i do przesuwania sytuacji do granic możliwości jeśli taki jest nasz wybór. Nikt nie powinien być pouczanym przez osoby, które nie dostrzegły poczucia radości z tego, co się tu wydarzyło. 

Co sądzicie o takim eksperymencie przeprowadzonym na domownikach? 

Zobacz również: Po 5 latach rozwiódł się z żoną. Teraz musi jej zapłacić za prace domowe

Polecane wideo

Czarna wanna, wielki basen, rośliny na suficie. Zobacz, jak mieszkają Zofia Zborowska i Andrzej Wrona
Czarna wanna, wielki basen, rośliny na suficie. Zobacz, jak mieszkają Zofia Zborowska i Andrzej Wrona - zdjęcie 1
Komentarze (14)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 23.10.2021 13:39
To nie jest takie oczywiste. Niestety trafił mi się mąż, który wychował się w tradycyjnym śląskim domu, gdzie kobieta nie pracowała zawodowo. Kiedy mąż i dzieci wracali do domu wszystko było ogarnięte, obiad na stole , dom wysprzątany. Jego rodzina łącznie z pracującą siostrą uważała, że rolą kobiety jest dbać o dom. To że żona pracuje jest nieistotne. Mój mąż jest leniem i egoistą, Nie mam z nim dzieci, powiedziałam mu wprost , że nie nadaje się na ojca i z kimś takim dzieci mieć nie zamierzam. Jego siostra ma dwu synów i obrabia trzy tyłki na dwa etaty, ale to jej sprawa.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.04.2021 12:39
Trzeba uczyć sprzątania i męża i dzieci. Nie jestem niczyją służącą i uważam, że każdy może po sobie posprzątać. Moje maluchy wiedzą, że zabawki nie mogą leżeć na podłodze, bo irobot nie będzie mógł posprzątać. Wiedzą też, że swoje ubranka chowa się do szafy a nie rozkłada na fotelu czy łóżku. Mąż podobnie, wie, że naczynia chowa się do zmywarki, a nie kładzie do zlewu i czeka na cud, że ktoś je zmyje.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.03.2021 10:59
No i spoko, tylko szkoda, że tak późno, jakby od początku sprzątała tylko po sobie, to od początku nie musiałaby wyręczać we wszystkim pozostałych. U mnie w domu jest tak, że każdy sprząta sam po sobie, ewentualnie ustalamy wcześniej kto sprząta konkretną rzecz w danym dniu, więc np.raz ja robię pranie, a innym razem mąż i nie trzeba przeprowadzać żadnych "eksperymentów".
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.03.2021 16:47
Ale to jest jej wina, bo sobie na to pozwoliła. Gdyby od razu postawiła warunek mężowi i nauczyła go I DZIECI przede wszystkim, że mają po sobie sprzątać, to by tak nie było. U mnie jest inaczej. Zanim zamieszkaliśmy z partnerem razem, ustaliliśmy że każdy będzie sprzątał po sobie i sprzątał ogólnie jeśli zobaczy, że jest brudno. Mamy kota w domu, więc tych obowiązków jest więcej.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.03.2021 13:22
Jak ona tak się dala wrobic w rolę służącej? Serio po raz pierwszy mąż coś robi? Śmiech na sali
odpowiedz

Polecane dla Ciebie