Powstały biodegradowalne maseczki ochronne. Po zużyciu wyrosną z nich kwiaty

Chronią przed koronawirusem i są w 100 procentach przyjazne środowisku.
Powstały biodegradowalne maseczki ochronne. Po zużyciu wyrosną z nich kwiaty
Fot. Instagram.com (@mariebeebloom)
17.03.2021

W związku z pandemią koronawirusa maseczki ochronne stały się nieodłączną częścią naszego życia. Nosimy ją w miejscach publicznych i środkach transportu, a wychodząc z domu upewniamy się, czy na pewno mamy ją ze sobą. Wielu z nas na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy zebrało już całkiem pokaźną kolekcję maseczek. 

Zobacz również: Prosty trik z maseczką. Zwiększa ochronę przed koronawirusem aż do 92 proc.

Większość osób stawia na jednorazowe maseczki z plastikowych mikrowłókien. Naukowcy szacują, że każdego miesiąca na całym świecie zużywa się 129 mld maseczek, a co minutę wyrzucamy aż 3 mln z nich. Zużyte maseczki lądują niestety nie tylko w koszach na śmieci, ale także na chodnikach, trawnikach, a także w zbiornikach wodnych. Eksperci zajmujący się ochroną środowiska alarmują, że już niedługo w naszych oceanach może być więcej maseczek niż meduz. 

Odpowiedzią na to niepokojące zjawisko mogą być maseczki biodegradowalneProdukują je już pierwsze firmy, m.in. marka Marie Bee BloomPo zużyciu z maseczki wyrosną najprawdziwsze kwiaty. 

Powstały biodegradowalne maseczki, z których wyrosną kwiaty

Holenderska marka Marie Bee Bloom została założona przez projektantkę Marianne de Groot-Pons z Utrechtu. Jej biodegradowalne maseczki mają zapewniać taką samą ochronę jak maseczki materiałowe. Są wykonane z papieru ryżowego, w którym umieszczone zostały nasiona kwiatów. Są one zabezpieczone naturalnym klejem wytworzonym z mąki ziemniaczanej i wody. 

Również gumki na uszy są całkowicie ekologiczne, bo zostały zastąpione przez sznurki z owczej wełny. Nawet tusz używany do umieszczania na maseczek logo jest w pełni przyjazny środowisku. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Marie Bee Bloom (@mariebeebloom)

Co należy zrobić z maseczką po jej zużyciu? Założycielka marki Marie Bee Bloom wyjaśnia, że należy odczepić od niej wełniane sznureczki i zakopać w ziemi, np. w przydomowym ogródku, w kwietniku albo w zwykłej doniczce, a następnie podlewać. Po pewnym czasie maseczka zacznie się rozkładać, a umieszone w niej nasiona - kiełkować. Ostatecznie wyrosną z niej najprawdziwsze kwiaty. 

Zaletą takiej biodegradowalnej maseczki jest to, że nawet jeśli zostanie przypadkowo zgubiona lub po prostu wyrzucona, wciąż ulegnie rozkładowi i w przeciwieństwie do tych plastikowych nie zaszkodzi środowisku. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Marie Bee Bloom (@mariebeebloom)

Tygodniami dosłownie potykałam się o niebieskie, jednorazowe maseczki wyrzucane na ulice i chodniki. Pewnego ranka obudziłam się i miałam w głowie pomysł na biodegradowalne maseczki z nasionami kwiatów. Dzięki temu Ziemia pozostanie szczęśliwa, podobnie jak pszczoły i ludzie 

- mówiła Marianne de Groot-Pons w rozmowie z mediami. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Marie Bee Bloom (@mariebeebloom)

Na chwilę obecną maseczki Marie Bee Bloom są wysyłane jedynie do Belgii i do Niemiec, ale założycielka marki wyraziła nadzieję, że już niebawem będą one dostępne także w innych krajach. 

Co sądzicie o takich biodegradowalnych maseczkach ochronnych? 

Zobacz również: Zostało nam 40 lat na Ziemi. Naukowcy podali konkretny powód, dla którego wyginiemy

Polecane wideo

„Zbyt ładna, by być lekarzem”. Lekarka notorycznie walczy z hejterami, którzy wątpią w jej wiedzę
„Zbyt ładna, by być lekarzem”. Lekarka notorycznie walczy z hejterami, którzy wątpią w jej wiedzę - zdjęcie 1
Komentarze (1)
Ocena: 1 / 5
gość (Ocena: 1) 18.03.2021 22:53
Może jeszcze ku....rwa wyrośnie z nich fiołek?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie