On wie, co czeka nas po śmierci. Teoria Michaela Newtona daje do myślenia

Psycholog rozmawiał z tymi, którzy powrócili do świata żywych.
On wie, co czeka nas po śmierci. Teoria Michaela Newtona daje do myślenia
Fot. Unsplash (Rob Potter)
07.01.2021

To kwestia, która nigdy nie przestanie nas zastanawiać. Możemy mieć najróżniejsze teorie na temat życia po śmierci, ale jedno nie ulega wątpliwości - tylko umarli mają pewność, a niestety trudno się z nimi skontaktować. Myśląc o końcu ogarnia nas strach lub nadzieja. Co tak naprawdę jest po drugiej stronie?

Zobacz również: Przez 27 minut była poza światem żywych. Zdradziła, czego doświadczyła po drugiej stronie

Jakiś czas temu swoją wizją na ten temat podzielił się najsłynniejszy polski jasnowidz.

Śmierć ciała nie jest śmiercią psychiki, duszy. Moim zdaniem dusza istnieje. (…) Przestajemy być głodni, przestajemy chcieć, jesteśmy swobodniejsi, możemy fruwać, możemy myślą przenosić się w mgnieniu oka w ułamku sekundy, możemy czuć cudzą myśl. (…) Wyobraźcie sobie o śmierci, że kiedy jesteśmy zdołowani i wiemy, że już jest kres kresów, nagle doznajemy niezwykłych możliwości, jesteśmy bytem, ale nie materialnym, tylko uniwersalnym

- stwierdził w czasie relacji na żywo, dodając że napawa go to dużym optymizmem.

cmentarz

Czy reinkarnacja istnieje?

Brzmi mało konkretnie? Jeszcze bardziej rozbudowaną teorię na temat życia po śmierci ma Michael Newton - słynny doktor psychologii i hipnoterapeuta. W czasie pracy z pacjentami uwierzył on, że ludzki los rzadko ma początek i koniec. Pojawiamy się na świecie w różnych momentach historii.

Autor książki „Podróż dusz” rozmawiał z wieloma ludźmi, którzy doskonale pamiętali swoje poprzednie wcielenie. A także to, co działo się pomiędzy.

W świecie duchowym każdy z nas należy do podstawowej grupy dusz. Ta grupa, licząca od 8 do 20 członków, składa się z osób, z którymi żyjemy na płaszczyźnie duchowej i z którymi reinkarnujemy się w życiu fizycznym. W każdej reinkarnacji schodzimy na Ziemię prawie całą grupą razem, za każdym razem w innej roli

- czytamy na kobietaxl.pl. Reinkarnacja ma nie być międzygatunkowa. Człowiek na zawsze pozostaje istotą ludzką.

Zobacz również: Twierdzi, że odwiedziła piekło. Spotkała tam dwie bardzo znane osoby

mrok

Kolejne wcielenia

W różnych okresach między wcieleniami dusza udaje się do Rady Mędrców, których niektóre dusze nazywają Mistrzami, Starszymi lub komisją. Nie jest to kwestia sądu, ale kilku bardziej rozwiniętych dusz, które prowadzą nas i oceniają przez cały czas. Zwykle kierujemy się do tej rady wkrótce po przybyciu do świata duchowego (aby przejrzeć działania podjęte w naszym ostatnim życiu i odchylenia od naszego planu życiowego) i na krótko przed ponownym wcieleniem idziemy ponownie, aby dowiedzieć się, czego będziemy musieli doświadczyć w następnym życiu fizycznym dla naszej duchowej ewolucji

- twierdzi psycholog.

A gdzie w tym wszystkim Bóg? Jego pacjenci mówią raczej o „wyższej duchowej sile”, „obecności” i „źródle”. Żaden z nich nie wspomniał o konkretnym bycie, który znamy z religii.

Zobacz również: Oni przeżyli własną śmierć. Teraz zdradzają, co dzieje się po drugiej stronie

Polecane wideo

Horoskop na 2021 rok
Horoskop na 2021 rok - zdjęcie 1
Komentarze (20)
Ocena: 4.8 / 5
gość (Ocena: 5) 08.01.2021 12:08
No coz chcialabym w to wierzyc ale obawiam sie, ze po smierci bedzie dokladnie tak jak przed urodzieniem, czyli nic. A nawet jesli moja dusza odrodzi sie w nowym wcieleniu to i tak raczej nie bedzie pamietac tego mojego obecnego wcielenia, tak jak ja nie pamietam zadnych wczesniejszych wcielen, wiec dla mojej swiadomosci jaka jest teraz i kim jestem, obawiam sie ze smierc bedzie koncem tak czy inaczej, ale nie bedzie to bolesne lub okropne, bedzie to nicosc. Nie czulismy bolu ani cierpienia przed urodzieniem, nie bedziemy go czuc po smierci.
odpowiedz
Katarzyna (Ocena: 5) 07.01.2021 23:15
Zawsze gdy ktoś z rodziny lub bliskich ma umrzeć lub ma mu się coś stać, to mam sen, który mnie o tym informuje. I to się sprawdza. Rodzina wierzy w to, co mówię. Podobnie dzieje się gdy spotykają mnie trudności. Czasami w śnie widzę osoby zmarłe, które znałam lub których nie znałam, którego mówią mi, że są moją rodziną i w jakiś tam sposób pomagają. Cenię to sobie, często chodzę na cmentarze. Na niektórych grobach odczuwam niepokój, czasami ktoś z rodziny tej osoby opowiada mi historię zmarłego i to się przekłada na to, co czuję. Kiedyś na uczelni poczułam że ktoś zmarł w pewnym miejscu i to też była prawda. Odczuwam dobrą /złą energię miejsc. Dobro/zło w ludziach. Czasami się tego wszystkiego boję. Ma też tak moja mama, brat. Miały takie sny babcie, prababcie i tata. To wyjątkowy dar. Kiedyś celowo nie wsiadłam do autobusu, pojechałam późniejszym. Ten wcześniejszy miał stluczke.
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 07.01.2021 21:03
no coz, ostateczna rzeczywistosc nie moze byc przedmiotem wnioskowania ani sprawdzalnej wiedzy, nie da sie jej opisac slowami poniewaz jest niedostepna zmyslom z ktorych poczatek biora pojecia i slowa. Wszystko co napisano , nie jest sprawdzalna wiedza a tylko naszym ludzkim gdybaniem. Zbyt prostym, takim ludzkim ,czlowiek za wszelka cene chce poznac cel i powod swojego pobytu tu na Ziemi. I stara sie to sobie wytlumaczyc ... tak po ludzku. Poprostu. Nazywajac to karma , doswiadczeniem czy jakos jeszcze inaczej.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.01.2021 21:01
Szkoda, że życie ludzkie jest takie krótkie :/ najstarszy żyjący obecnie człowiek na świecie to 118 letnia Kane Tanaka z Japonii.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.01.2021 12:54
Moja siostra właśnie czyta wspomnianą książkę. Jej autorem jest właśnie dr Michael Newton. Książka jest cudowna, polecam każdemu całym sercem! ( i duszą ;) ) To najlepsza i najbardziej pasjonująca książka o życiu po życiu (i przed życiem), jaką czytałam. Co do reinkarnacji, nie mam wątpliwości, że jest ona faktem. Wystarczy zagłębić się w ten temat, trochę poczytać (a najlepiej więcej niż trochę). Takie rzeczy jak wspomnienia z poprzednich żyć wychodzą np. podczas hipnozy. Dlatego jeśli ktoś ma wielkie wątpliwości (no cóż, najwidoczniej nie miał nigdy dziecka, które ze szczegółami opisywałoby swoje minione życie, mając informację o których wiedziała tylko najbliższa rodzina zmarłego), to polecam udanie się na hipnozę. Dziwne jest dla mnie to, że co niektórym ludziom z jakiegoś powodu bardziej prawdopodobna od reinkarnacji wydaje się niezbyt trzymająca się kupy religia katolicka, albo ateizm. Nie wiem co miałoby być takiego nieprawdopodobnego w reinkarnacji, że niektórzy tak boją się w nią uwierzyć. Jak widać wszystkie historie o swoich minionych życiach opowiadane np. przez dzieci z jakiegoś powodu wolą zrzucić na "dziecięcą wyobraźnię", mimo że te podają fakty, które badacze nieraz weryfikowali. Albo ludzie mówiący w innych językach...pewnie usłyszeli gdzieś w telewizji np. kilka słów ze starogreckiego, no i nauczyli się go biegle. Albo, może nawet lepsze wytłumaczenie - są opętani ;) Wszystko dobre, byle tylko nie uwierzyć w te "wymysły o reinkarnacji".
zobacz odpowiedzi (8)

Polecane dla Ciebie