„Za gruba”, „za brzydka”. Tak myśli o sobie już co czwarta polska nastolatka

Mają najniższą samoocenę w całej Europie.
„Za gruba”, „za brzydka”. Tak myśli o sobie już co czwarta polska nastolatka
Fot. iStock
07.12.2020

Współczesne nastolatki większość czasu spędzają w Internecie, a zwłaszcza w mediach społecznościowychSzczególnym zainteresowaniem darzą TikToka, gdzie oglądają albo same publikują różne filmiki zgodnie z najnowszymi trendami. 

Zobacz również: „Co zrobić by być bardziej atrakcyjną?”. Nowy trend na TikToku przynosi brutalne odpowiedzi

A te czasami są wyjątkowo szkodliwe. Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że już najmłodsze nastolatki masowo zadają innym TikTokerom pytania w stylu: “Co mogę zrobić, aby być ładniejsza?” albo: “Jak poprawić swój wizerunek? Bądźcie brutalni, mogę to znieść”. W odpowiedzi dziewczynki nierzadko słyszały, że powinny poddać się operacjom plastycznym.  

Trudno się dziwić, że w obliczu takich komentarzy pod swoim adresem, w dodatku skontrastowanych ze zdjęciami idealnych modelek z Instagrama nastolatki dorastają zakompleksione i z dramatycznie niską samooceną. Nie inaczej jest w przypadku polskich nastolatek - już co czwarta z nich ma spore zastrzeżenia co do swojego wyglądu. 

Fot. iStock

Badanie HBSC: polskie nastolatki z najniższą samooceną w Europie

Co czwarta polska nastolatka mówi o sobie, że jest “za gruba” albo “za brzydka”. Tak wynika z raportu Health Behaviour in School-aged Children (HBSC) przygotowanego przez ONZ, którego wyniki cytuje portal kobieta.onet.pl. Nastolatki myślą o sobie w ten sposób nawet jeśli ich waga jest w normie. Przekonanie o nadwadze wyrażają nawet 11-letnie dziewczynki. 

Niestety to tylko początek. Z raportu wynika, że z wiekiem kompleksy rosną jeszcze bardziej. Co druga 15-latka chce się odchudzać podczas gdy zaledwie 6 proc. z nich ma podstawy, by mówić o nadwadze. Badanie HBSC jasno pokazuje, że polskie nastolatki mają najniższą samoocenę w całej Europie. 

Z czego wynika tak olbrzymie niezadowolenie z własnego wyglądu? Zdaniem ekspertów cytowanych przez portal kobieta.onet.pl dużą rolę odgrywa tu relacja nastolatek z rodzicami. Do wykształcenia negatywnych przekonań na temat swojego ciała przyczyniają się słabe więzi z rodzicami, zaniedbanie emocjonalne czy przemoc – zarówno fizyczna, jak i psychiczna. Drugim równie istotnym czynnikiem jest obsesja na punkcie piękna lansowana przez naszą kulturę i społeczeństwo. Tym bardziej, że tzw. kanon piękna jest wyjątkowo wąski i promuje głównie szczupłą sylwetkę. 

W tym miejscu warto dodać, że negatywna samoocena w młodym wieku często rzutuje także na dorosłe życie. Z danych WHO, czyli Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że aż 90 proc. dorosłych Polek nie lubi tego jak wygląda oraz zmaga się z mnóstwem kompleksów. Autorzy raportu zwracają uwagę na fakt, że krytyczne ocenianie swojego wyglądu zaczyna się już od najmłodszych lat. 

Zobacz również: Polska zajęła 1. miejsce w światowym rankingu. Niestety jest to poważny problem

Polecane wideo

„Nie jestem wystarczająco piękna, aby grać w filmach”. Szokujące wyznanie gwiazdy Netflixa
„Nie jestem wystarczająco piękna, aby grać w filmach”. Szokujące wyznanie gwiazdy Netflixa - zdjęcie 1
Komentarze (16)
Ocena: 4.25 / 5
Just True (Ocena: 1) 08.12.2020 10:55
Wychodzi cała lewacka głupota... Piekło kobiet, przez feministki
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.12.2020 14:23
Jestem realistką Wiedziałam jak wyglądam więc założyłam że cudem będzie znalezienie chłopaka. Wole takie podejście niż usłyszenie od jakiegoś zbyt pewnego siebie id.ioty nie dla psa kiełbasa. Związałam się z facetem zupełnie nie w moim typie. Ale uroda to pojęcie względne, można ją stracić równie szybko np. przez wyniszczającą chorobę. Wiem że najważniejsze jest wsparcie. Jak rodzina robi się coraz mniejsza przez śmierć bliskich dobrze mieć wsparcie psychiczne i kogoś do przytulenia.
zobacz odpowiedzi (7)
Katarzyna (Ocena: 5) 07.12.2020 12:49
Mają rację te dziewczyny. Po prostu oceniają swój wygląd racjonalnie. W mojej klasie było około 15-16 dziewczyn. 2 ślicznotki, 3 bardzo brzydkie i reszta to te przeciętne. Przecież każdy ma oczy i widzi jak wyglądają inni. Dlatego tak bardzo ważne jest uświadomienie sobie własnych niedoskonałości. Ruch body positiv to nic innego jak wmawianie że brzydkie jest piękne. Życie bywa okrutne. W Polsce mamy 60% nastatkow z otyłością lub nadwagą. Do tego brzydki makijaż, tandetnie wyregulowane brwi, końskie zęby, włosy z pasemka mi i brak higieny osobistej, bo ważniejsze jest zrobienie tapety niż wzięcie rano prysznica, umycie zębów i uczesanie włosów. Do tego te niedbale stroje.
zobacz odpowiedzi (1)
Lilianka (Ocena: 5) 07.12.2020 09:57
Winna też jest mocno zakorzeniona w naszym kraju patriarchalna narracja. Dziewczynkom, nastolatkom i młodym kobietom starsze pokolenia wmawiają, że najważniejsze jest znalezienie sobie męża nawet kosztem własnych ambicji. Kobieta ma być ładna i akuratna, a facet tylko trochę ładniejszy od diabła. Potem efekt jest taki, że młoda śliczna dziewczyna rozpacza przed lustrem, a obleśny wąsaty Janusz z dziurą w gaciach w kształcie Radomia ma nieproporcjonalnie większą pewność siebie. To jest chore, a kler i zapyziały konserwatyści trzaska ją du.pą, jak ktoś próbuje to zmienić.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 1) 07.12.2020 09:21
Brakuje tutaj roli szkoły - ja byłam baaardzo często wyśmiewana w szkole, ze nogi grube, ze nos krzywy. „Koledzy” z klasy potrafili robić rankingi dziewczyn, w których oceniali poszczególne części ciała itp. Dziś mam 30 lat, robię karierę a w głowie nadal jestem tą dziewczyną i nastolatką wyśmiewaną przez rówieśników. Nie tylko popkultura szczuje ludzi ale okrucieństwo „kolegów” czy „koleżanek” a o tym się nie mówi. Szkoła to był najgorszy okres mojego życia, dopiero studia wspominam dobrze bo kontakt ograniczał się do kulturalnych ludzi na poziomie.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie