George R.R. Martin zdradził, której sceny z „Gry o tron” nie jest w stanie znieść. Co nie spodobało się pisarzowi?

O dziwo, wcale nie chodzi o ostatni sezon kultowego serialu.
George R.R. Martin zdradził, której sceny z „Gry o tron” nie jest w stanie znieść. Co nie spodobało się pisarzowi?
Fot. HBO
01.10.2020

“Gra o tron” przeszła do historii 19 maja 2019 roku, po 8 sezonach i 73 odcinkach. Fani serialu długo czekali na to, aby dowiedzieć się jak zakończą się losy ich ulubionych bohaterów, ale czekało ich gorzkie rozczarowanie. Zdaniem większości widzów finałowy sezon “Gry o tron” był nieudany i nielogiczny. Ponad 1,8 mln fanów podpisało petycję, w której domagali się ponownego nakręcenia ostatniej serii swojego ukochanego serialu z innym zakończeniem. 

Zobacz również: „Gra o tron” miała zakończyć się zupełnie inaczej! Ten plan był naprawdę epicki

Tak się jednak nie stało i nic nie wskazuje na to, aby prośby fanów zostały wysłuchane. Jedyna nadzieja na zakończenie, które będzie satysfakcjonujące dla miłośników “Gry o tron” spoczywa w osobie George’a R.R. Martina, czyli w autorze sagi. Martin wciąż nie ukończył swojego dzieła, ale ostatnio zdradził, która scena z kultowego serialu HBO będącego ekranizacją jego sagi najmniej przypadła mu do gustu. Co ciekawe, wcale nie chodzi o fatalną ostatnią serię, która wzbudziła tyle kontrowersji. 

„Gra o tron”: najmniej ulubiona scena George'a R.R. Martina 

George R.R. Martin wyjawił, która scena z serialu “Gra o tron” rozczarowała go najbardziej. Okazało się, że chodzi o przedstawienie wydarzeń jeszcze z pierwszego sezonu, a powodem niezadowolenia pisarza był niewystarczający budżet, z powodu którego scena wypadła o wiele mniej okazale w porównaniu z jego pierwotną wizją. Chodzi o scenę polowania, na które wyruszył król Robert Baratheon wraz ze swoją świtą. 

Scena, w której najbardziej zawiedliśmy pod kątem budżetu to moja najmniej ulubiona scena ze wszystkich ośmiu sezonów serialu – moment, gdy król Robert rusza na polowanie. Czterech facetów chodzi pieszo po lesie niosąc włócznie, a Robert drwi sobie z Renly’ego. W książce Robert idzie na polowanie, dowiadujemy się, że został poturbowany przez dzika, jest przyniesiony z powrotem i umiera 

- mówił George R.R. Martin i dodał, że w związku z tym nie chciał, aby ta scena została przeniesiona na ekran. 

Nigdy nie opisywałem polowania, ale wiem, jak wyglądały królewskie polowania. Uczestniczyłoby w nim ze stu mężczyzn. Byłyby namioty. Byliby myśliwi i psy. Byłyby dźwięki rogów - tak król wyrusza na polowanie! To nie wyglądałoby tak, że po prostu idzie przez las z trzema towarzyszami, trzymając włócznie i licząc na to, że spotka dzika. Ale w tamtym momencie nie było nas stać na konie, psy czy namioty 

- wspomina autor. 

Jeśli nie pamiętacie sceny polowania z pierwszego sezonu “Gry o tron”, możecie ją sobie przypomnieć z klipu poniżej. 

Jak oceniacie tę scenę? Też nie należy do waszych ulubionych momentów z “Gry o tron”? A może macie innych kandydatów do tytułu najgorszej sceny z tego serialu? 

Zobacz również: Te imiona z "Gry o tron" biją rekordy popularności! Ale teraz jedno z nich może być bardzo problematyczne...

Polecane wideo

To właśnie ona miała zagrać Olgę w „365 dniach”. Dlaczego aktorka odmówiła Blance Lipińskiej?
To właśnie ona miała zagrać Olgę w „365 dniach”. Dlaczego aktorka odmówiła Blance Lipińskiej? - zdjęcie 1
Komentarze
Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie