Mężczyznom wstęp wzbroniony. Uczelnia w Holandii będzie zatrudniać tylko kobiety

Wyrównywanie szans w nauce czy dyskryminacja wobec mężczyzn?
Mężczyznom wstęp wzbroniony. Uczelnia w Holandii będzie zatrudniać tylko kobiety
Fot. iStock
17.06.2020

Gdyby zadać pytanie o sławne kobiety w nauce większość z nas zapewne bez chwili zastanowienia odpowiedziałaby: “Maria Skłodowska-Curie”... i pewnie na tym urwałaby się nasza odpowiedź. Nauka wciąż kojarzy nam się przede wszystkim ze światem zdominowanym przez mężczyzn. I nie bez powodu, ponieważ według badań kobiety stanowią zaledwie 29 proc. naukowców na świecie. 11 proc. z nich zajmuje najwyższe stanowiska na uczelniach wyższych, a zaledwie 3 proc. z nich zostało nagrodzonych naukową nagrodą Nobla. 

Zobacz również: „Kobiety nie są idealne, ale są bezdyskusyjnie lepsze od mężczyzn”. Barack Obama szczerze o kobietach w polityce

Udział kobiet często jest również pomijany w pracy badawczo-naukowej, a ich osiągnięcia są przypisywane mężczyznom. Zjawisko to jest określane jako efekt Matyldy. W ostatnich latach jego istnienie potwierdziło przynajmniej kilka różnych eksperymentów. W roku 2012 dwie badaczki z Radboud University Nijmegen wykazały, że w Holandii płeć ma wpływ na ocenę kandydatów na profesorów w związku z przywilejami, jakie mają naukowcy-mężczyźni. Podobną sytuację, również w 2012 roku, zaobserwowały badaczki we Włoszech. Do takich samych wniosków doszli eksperci w Szwajcarii i Hiszpanii. Zwrócili oni uwagę na fakt, że w przypadku prośby o komentarz eksperci media zdecydowanie rzadziej kontaktują się z naukowczyniami. 

Władze holenderskiego Uniwersytetu Technologicznego w Eindhoven postanowiły podjąć zdecydowane kroki w celu zwiększenia liczby kobiet w nauce. Od teraz słynna politechnika będzie zatrudniać w swoich kadrach tylko kobiety. 

Uniwersytet Technologiczny w Eindhoven zatrudni tylko kobiety

Statystyki na naszej uczelni nadal wyglądają okropnie. Obecnie kobiety stanowią 29 proc. asystentów profesorów, po 15 proc. jest na poziomie współpracownika i profesora zwyczajnego 

- wyjaśniał w rozmowie z mediami Robert-Jan Smits, prezes zarządu Uniwersytetu Technologicznego w Eindhoven (TUE). 

Jak donosi portal Forbes.pl, aby zwiększyć różnorodność w środowisku naukowym, władze uczelni postanowiły wprowadzić nową politykę rekrutacyjną. Mężczyźni nadal będą mogli aplikować i być zatrudniani na stałych stanowiskach akademickich, ale pod warunkiem, że w ciągu sześciu miesięcy od rozpoczęcia pracy nie pojawi się kandydatka odpowiednia na to miejsce. To jednak nie koniec. Każda nowa pracownica holenderskiej politechniki ma otrzymać dodatkowe 100 tys. euro na stworzenie laboratorium, własnych badań, a także program mentoringowy. Nowe zasady rekrutacyjne na uczelni wejdą w życie już z początkiem lipca 2020 roku. Celem władz jest zwiększenie liczby kobiet na stanowiskach kierowniczych przynajmniej do 30 proc.

Nie wszystkim jednak podoba się ta polityka TUE. Władzom uczelni zarzucono m.in. dyskryminację 

Tak, absolutnie. Przez lata mężczyźni dyskryminowali kobiety, a kobiety nie otrzymywały takiego samego wynagrodzenia co mężczyźni za wykonywanie identycznej pracy 

- odpierał zarzuty Robert-Jan Smits. 

Co sądzicie o takim rozwiązaniu holenderskiej politechniki? Myślicie, że to dobry pomysł na zwiększenie liczby kobiet w nauce czy przejaw dyskryminacji? 

Zobacz również: Feministki, które zdominowały 2019 rok. Nie znać ich to prawdziwy wstyd!

Polecane wideo

„Normalna kobieta powinna mieć takie ciało”. Faceci pokochali jej naturalność
„Normalna kobieta powinna mieć takie ciało”. Faceci pokochali jej naturalność - zdjęcie 1
Komentarze (27)
Ocena: 4.78 / 5
gość (Ocena: 5) 18.06.2020 18:11
jak mężczyźni w dziejach mieli więcej przywilejów od kobiet to było dobrze i siedzieliście cicho. Fajnie by było jakby teraz to kobiety miały lepiej dla odmiany.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.06.2020 16:56
Nie, nie widzę tu żadnej dyskryminacji. Przez wieki kobiety nie miały prawa do nauki, uniwersytetów, wynalezisk itp. Teraz przyszła kolej na nie i niech się wykażą.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.06.2020 23:24
I bardzo dobrze. Przez ostatnie tysiące lat to mężczyźni mieli lepiej, zniewolili kobiety, nie miały wstępu na uniwersytety, prawa głosu etc. Czas wyrównać rachunki
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 17.06.2020 22:32
Dyskryminacja i upokorzenie dla kobiet. Żeby walczyć z problemami, tworzy się nowy problem. Na stanowiska naukowe i przywódcze powinny być wybierane osoby najlepsze. Jeśli się okaże, że większość to mężczyźni, trudno, trzeba było się bardziej starać. W systemie rekrutacji można by było nadać numery ludziom i wybierać po osiągnięciach, publikacjach i doświadczeniu. W świecie nauki trudno o całkowitą anonimowość, ale podania bez jawnych danych osobowych i etnicznych pokazałyby, kto rzeczywiście zasługuje na dane stanowisko. Po pierwszej selekcji byłby już taki przesiew, że płeć na rozmowach nie miałaby znaczenia. To niestety wizja idealna, która nigdy się nie spełni, bo kobiety teraz krzyczą, że równo to za mało, one chcą wincyj, a w rzeczywistości często mają do zaoferowania mnij i żadne pmsowe fochy tego nie zmienią. Jestem kobietą i najlepszym kierownikiem w mojej firmie, pracowałam na to ciężko, a teraz baby wskakują na podobne pozycje, bo ojojoj parytety i fałszywa równość. Jestem wrzucana do jednego worka z krzykaczkami, które wspinają się po stopniach kariery na drabinie z ideologii. Brzydzę się tym. Dodam, że nie dziwi mnie pytanie mężczyzn naukowców o opinię częściej, w końcu jest ich po prostu więcej. Zamiast żebrać o stanowiska, mogłyby się te durne baby wziąć do roboty. Nic dziwnego, że panuje niechęć do kobiet. Same to sobie wywalczyły. Przez moje miejsce pracy przewinęły się setki ludzi, najgorsza i najmniej pojętna grupa to kobiety, które uważały się za dyskryminowane. Najlepsza grupa to ta, która pracuje na swoje sukcesy i rozumie, że sukcesy przychodzą do najlepszych, bez względu na płeć.
odpowiedz
dnc (Ocena: 3) 17.06.2020 20:19
To ciekawy eksperyment naukowy. Po pierwsze dowiemy się czy uniwersytet znajdzie tyle kobiet by obsadzić wszystkie wakaty. Po drugie dowiemy sie tez czy kobiety będą w stanie dokonaniami naukowymi co najmniej dorównać mężczyznom naukowcom, a może i ich prześcignąć. I wreszcie czekam na informacje czy projekt się udał, a wyniki pokazywać będą, że kobiety mogą same, we własnym gronie doprowadzić do czegoś ważnego (odkrycie, badanie, testy, itd). Obyśmy się doczekali dobrych nowin przynajmniej do końca ekady. I nie pisze tego złośliwie, ale artykuł jest stronniczy. Skłodowska zaczyna prace naukowa na powaznie dzeki swojemu męzowi, który miał autorytet i poważnie w środowisku i mógł ciągnąć za sobą swoją żonę. Po śmierci to ona przejęła pałęczkę i dalej prowadziła badania. Ale miała asystentów, mężczyzn. Oczywiście to były inne czasy. Sufrażystki rzeczywiście walczyły o prawa kobiet, których nie miały wcale. Zastanawiające jest co powiedział na ten temat kobiety? Czy dyskryminacja kobiet nie przeradza się w dyskryminacje mężczyzn?
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie