Barbie na kwarantannie wreszcie wyglądają jak zwykłe kobiety. Z którą identyfikujesz się najbardziej?

Wyciągnięte dresy, kapcie i odrosty. Barbie przeżywa kwarantannę zupełnie tak, jak my!
Barbie na kwarantannie wreszcie wyglądają jak zwykłe kobiety. Z którą identyfikujesz się najbardziej?
Fot. Instagram.com (www.instagram.com/grandmagetsreal)
01.06.2020

W dzieciństwie każda mała dziewczynka marzyła o tym, by wyglądać tak jak ona - długonoga, długowłosa, ze szczupłą talią i dużym biustem. Lalka Barbie jawiła się jako ideał kobiecości, a dziewczynki dorastały w przekonaniu, że gdy dorosną, będą takie jak ona. Oczywiście dopiero z czasem zaczęło docierać do nich, że lalki Barbie nie mają zbyt wiele wspólnego z tym, jak wygląda większość kobiet. Owszem, istnieją dziewczyny, które mogą pochwalić się niebotycznie długimi nogami, wąską talią i pokaźnym biustem i idealnie nadają się do tego, żeby dołączyć do grona Aniołków Victoria’s Secret. Ale są też kobiety o zupełnie innych typach sylwetki i niestety żadna z nich nie jest reprezentowana przez najsłynniejszą lalkę na świecie. 

Zobacz również: Czarna Barbie na wózku inwalidzkim robi prawdziwą furorę

A przynajmniej tak właśnie było do niedawna, do czasu, gdy pewna kobieta postanowiła to zmienić. Tą kobietą jest Tonya Ruiz, która ma prawdziwą obsesję na punkcie lalek Barbie. Niegdyś sama była taka, jak one – w latach 80. Tonya była wziętą modelką, robiła sesje zdjęciowe m.in. dla samego Christiana Diora. Jednak z czasem modeling, który był jej wielką miłością, stał się jej największym przekleństwem. Tonya ciągle słyszała, że powinna schudnąć (ważyła 53 kg przy wzroście 182 cm), zaczęła brać używki, wpadła w depresję, rozważała nawet samobójstwo. W końcu rzuciła modeling i odzyskała życiową równowagę. Do lalek Barbie wróciła dopiero za sprawą swoich wnuczek, które znalazły jej starą kolekcję na strychu. Od tamtej pory Tonya zaczęła ponownie kolekcjonować lalki Barbie, ale na innych zasadach. Poszukuje lalek, które wyglądają jak normalni ludzie, w prawdziwych, codziennych sytuacjach życiowych. Z czasem Tonya zaczęła tworzyć własne lalki Barbie oraz realia, które odzwierciedlają jej życie. 

Jak wyglądają Barbie na kwarantannie?

Życie Tonyi, podobnie jak nas wszystkich, w ciągu ostatnich kilku tygodni zmieniła pandemia koronawirusa oraz przymusowa kwarantanna domowa. Miłośniczka lalek Barbie postanowiła więc pokazać, jak wyglądałoby życie słynnych lalek w tych wyjątkowych okolicznościach. Tonya stworzyła kolekcję Quarantine Barbie, czyli lalek Barbie na kwarantannie. To Barbie w wyciągniętych dresach, zajadające się słodkimi przekąskami, z odrostami na włosach, w wygodnych kapciach, spędzające dni na kanapie albo zajmujące się nowymi hobby. Tonya zaprojektowała m.in. Barbie jako mamę, która musi zastępować swoim dzieciom nauczycielkę na czas pandemii. Inna z jej lalek nałogowo ogląda seriale, jeszcze inna podczas kwarantanny pokochała pieczenie. 

Tonya nie zapomniała również o towarzyszu Barbie, czyli Kenie. W jednym z zestawów zobaczymy Kena na home office – w koszuli pod krawatem i samych bokserkach (w końcu podczas konferencji wideo nie trzeba pokazywać się szefowi od pasa w dół). Jest też zestaw podwójny, z Barbie i Kenem, którym wspólna kwarantanna daje się we znaki, ponieważ nieustannie kłócą się o domowe obowiązki. 

Swoje niezwykłe prace Tonya zamieszcza na Instagramie na profilu @grandmagetsrealInternauci pokochali jej lalki Barbie, ponieważ wreszcie mogą się z nimi utożsamiać. Z którą Barbie na kwarantannie identyfikujesz się w największym stopniu? 

Polecane wideo

Już nie tylko Barbie. Teraz dziewczyny upodobniają się do lalki Bratz
Już nie tylko Barbie. Teraz dziewczyny upodobniają się do lalki Bratz - zdjęcie 1

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie