Biblijna przepowiednia na 2021 rok. „Koronawirus to dopiero początek”

Słynny teolog wyczytał to z Pisma Świętego.
Biblijna przepowiednia na 2021 rok. „Koronawirus to dopiero początek”
Fot. Unsplash
21.05.2020

Coraz więcej z nas ma serdecznie dość tego roku. Zaczął się raczej kiepsko i niewiele wskazuje na to, że sytuacja ma się nagle poprawić. Od kilku miesięcy nie możemy normalnie funkcjonować, bo koronawirus nie daje za wygraną. Co najgorsze - eksperci już teraz wieszczą, że nawet jeśli pandemia na chwilę zahamuje, to jesienią wróci ze zdwojoną siłą.

Zobacz również: Kiedy rząd zniesie wszystkie ograniczenia? Niepokojące słowa Jackowskiego

Gdyby była taka możliwość, wielu chciałoby zapomnieć o 2020 roku i od razu przejść do 2021. Wierzymy, że gorzej już być nie może. I właśnie wtedy media przypominają wizję słynnego amerykańskiego teologa i kaznodziei, który miał na ten temat zupełnie inne zdanie.

Zmarły przed 4 laty Kenton Beshore od dawna wieszczył kłopoty.

biblia

Założyciel Światowego Towarzystwa Biblijnego nie uważał się za jasnowidza, choć specjalizował się w przepowiadaniu przyszłości. Informacje czerpał ze świętej księgi chrześcijan. Według niego w Piśmie Świętym ukrytych zostało wiele informacji, które do dziś pozostają tajemnicą. On odkrył jedną z nich.

Zdaniem doktora teologii w ciągu nadchodzących lat ma dojść do wielkiej wojny, której centralne wydarzenia rozegrają się na półwyspie Synaj. Dojdzie też do gwałtownej inwazji pozaziemskich istot. Ostatecznie Apokalipsa nadejdzie w 2021 roku. Następnie, według badacza Biblii, na Ziemię powróci Jezus. Będzie to miało miejsce w 2028 roku

- mogliśmy przeczytać 2 lata temu na łamach antyradio.pl.

Zobacz również: Nostradamus miał przewidzieć koronawirusa. Dokładnie opisał przebieg epidemii

biblia

Minęło trochę czasu, a data wyznaczona przez biblistę zbliża się wielkimi krokami. Ta mówi wprost: koniec świata rozpocznie się w 2021 roku. 7 lat później powróci Chrystus, a nasza planeta ma już nie istnieć. Armagedon mają poprzedzić wielkie katastrofy naturalne, dziwne dźwięki słyszalne od lat na całym świecie, procesy zachodzące na Księżycu i Słońcu, a także sygnały z kosmosu.

Założyciel Światowego Towarzystwa Biblijnego w swoich przewidywaniach inspirował się dziełami ewangelisty Hala Lindseya, który twierdził, że do zagłady dojdzie już w 1988 r. Przepowiadał on, że właśnie wtedy upłynie jedno biblijne pokolenie od powstania Izraela w 1948 r. i nastąpi powtórne przyjście Jezusa na Ziemię. Lindsey pomylił się jednak w swoich rachunkach, bo za długość biblijnego pokolenia należy przyjąć nie 40, lecz 70-80 lat

- tłumaczy portal.

Według zwolenników tej teorii, trwająca właśnie pandemia jest jedynie zapowiedzią większych problemów.

Zobacz również: Przepowiednia, której wszyscy się obawiają. O czym mówi czwarta tajemnica fatimska?

Polecane wideo

Horoskop: Ta data w 2020 roku będzie dla Ciebie najtrudniejsza
Horoskop: Ta data w 2020 roku będzie dla Ciebie najtrudniejsza - zdjęcie 1

Komentarze (2)

Ocena: 5 / 5
Felicia (Ocena: 5) 21.05.2020 09:41
Dla każdego koniec świata jest własna śmierć, kończy się twoje życie, wszelkie sprawy, te małe i duże
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie