„Kobiety powinny zostać w domu już na zawsze”. Pandemia ujawniła prawdę o „partnerskich” związkach

Czy zamknięcie w domu sprawiło, że dzielimy się równo obowiązkami?
„Kobiety powinny zostać w domu już na zawsze”. Pandemia ujawniła prawdę o „partnerskich” związkach
Fot. iStock
11.05.2020

Przez dziesięciolecia podział obowiązków w małżeństwie i ogólnie rzecz biorąc w relacjach damsko-męskich wyglądał w sposób następujący: mężczyzna chodzi do pracy i zarabia na chleb, a kobieta siedzi w domu, zajmuje się dziećmi i prowadzi dom. Po powrocie z pracy mężczyzna rozsiada się wygodnie w fotelu i odpoczywa, a jego żona sprząta po obiedzie, wstawia do pralki kolejną partię ubrań, prasuje mężowi koszule na następny dzień, kąpie dzieci i kładzie je spać, ewentualnie wysłuchując pretensji ze strony mężczyzny, który zarzuca jej, że siedzi całymi dniami w domu, a nic nie robi – w końcu musi tylko posprzątać, zrobić zakupy, ugotować obiad, zrobić pranie, prasowanie, odebrać dzieci ze szkoły...  I tak w kółko. 

Zobacz również: Męskie wyznania: Nie pomagam żonie w domu, bo...

Na szczęście w ciągu ostatnich kilkunastu lat taki schemat zaczął odchodzić do lamusa, a związki zaczęły wreszcie nabierać partnerskiego charakteru. Dziś już nikt nie oczekuje od kobiet, że po ślubie będą siedzieć w domu i zajmować się dziećmi (przynajmniej w społeczeństwach zachodnich). Kobiety spełniają się zawodowo, a mężczyźni już nie tylko wspaniałomyślnie “pomagają” w domu, tylko sami biorą się do obowiązków.  

I wtedy przyszła pandemia, która wywróciła nasze życie do góry nogami i której skutki odczuwamy do dziś, a zapewne będziemy je odczuwać jeszcze przez długie lata. I w ciągu zaledwie kilku tygodni cofnęliśmy się do średniowiecza jeśli chodzi o partnerstwo i równy podział obowiązków w związkach i małżeństwie. Okazuje się, że na domowej kwarantannie, nawet jeśli oboje partnerów siedzi w domu, prace domowe i zajmowanie się dziećmi spadają głównie na barki kobiet. 

Nierówny podział obowiązków domowych w czasie pandemii

Takie wnioski płyną z badania przeprowadzonego przez firmę badawczą IRCenter, która przygotowała infografikę na temat tego, jak pandemia koronawirusa wpłynęła na nasze życie rodzinne. Czy zamknięcie w domu sprawiło, że dzielimy się równo obowiązkami? Okazuje się, że poza płaceniem rachunków oraz robieniem zakupów... niekoniecznie. Z badania IRCenter wynika, że to kobiety są obarczone większością prac domowych. Aż 80 proc. prania, 73 proc. gotowania i 68 proc. sprzątania biorą na siebie właśnie kobiety. 

Co więcej, okazuje się, że taki powrót do patriarchalnego modelu rodziny może się utrzymać nawet po zakończeniu pandemii koronawirusa. 

Z naszych badań wynika, że 60 proc. kobiet uważa, że po pandemii nastąpi jeszcze większy zwrot kobiet ku domowi. 50 proc. Polaków deklaruje, że jeśli sytuacja finansowa by na to pozwalała, chcieliby, żeby ich żony siedziały w domu 

- komentowała w rozmowie z vogue.pl jedna z autorek badania, socjolożka Dorota Peretiatkowicz 

Na nierówny podział obowiązków domowych w dobie pandemii i nie tylko zwracają uwagę także zagraniczni badacze, m.in. Sheryl Sandberg, dyrektorka generalna Facebooka i współzałożycielka LeanIn.org (organizacji non-profit, której celem jest oferowanie kobietom ciągłej inspiracji i wsparcia, które pomogą im osiągnąć ich cele) oraz jej dyrektorka generalna, Rachel Thomas. 

Obecność dzieci w domu i opieka nad chorymi lub starszymi krewnymi podczas pandemii tworzy „podwójną drugą zmianę”. Popycha kobiety do punktu krytycznego  

- mówią obie panie w wywiadzie dla magazynu “Fortune”. 

Podział obowiązków domowych w czasie pandemii koronawirusa

Fot. iStock

Z badań przeprowadzonych przez LeanIn.org oraz platformę badawczą Survey Monkey wynika również, że w erze koronawirusa diametralnie zmienił się harmonogram pracy zarówno jeśli chodzi o obowiązki służbowe, jak i domowe. Kobiety posiadające rodziny i pracujące zawodowo w pełnym wymiarze godzin (40 godzin tygodniowo) przeznaczają dodatkowo 71 godzin tygodniowo na prace domowe i opiekę nad bliskimi. Mężczyźni na pracę opiekuńczą w domu poświęcają tygodniowo o 20 godzin mniej. 

A jak podział obowiązków domowych wygląda w waszych domach? Czy w związku z pandemią i domową kwarantanną macie więcej obowiązków niż zazwyczaj? 

Zobacz również: Ruch TradWife rośnie w siłę. Kim są kobiety, które zajmują się domem i usługują mężom?

Polecane wideo

„Idealne rysy”. Ta dziewczyna słynie z wyjątkowo symetrycznej twarzy
„Idealne rysy”. Ta dziewczyna słynie z wyjątkowo symetrycznej twarzy - zdjęcie 1

Komentarze (27)

Ocena: 4.56 / 5
gość (Ocena: 5) 22.05.2020 18:22
O nie! Obowiązki domowe są po to by się nimi dzielić.. No chyba, że się ma irobota i on za nas odkurza to inna sprawa. Mój mąż mi pomaga.. Nie ma problemu by ugotował obiad. Teściowa go wyszkoliła
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.05.2020 22:24
Szanujcie się kobiety, jak można pozwalać na to żeby jedynym domowym obowiązkiem mężczyzny było założenie kapci i włączenie tv? Trzeba stawiać jasno granice i od samego początku wspólnego mieszkania rozdzielać obowiązki
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 12.05.2020 20:36
Jakby w moim związku tak wyglądał podział obowiązków, to ten związek by juz nie istniał.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.05.2020 17:52
W trakcie pandemii mój mężczyzna zaczął zarabiać mniej niż dotychczas (najniższa krajowa), po mieli cięcia budżetu w firmie. Ja zarabiam więcej, ale wcale nie tak duży (wystarczająco na wygodne życie dla mnie). Poza niskimi zarobkami zawsze był problem w jego przypadku z oszczędzaniem oraz środkami na czarną godzinę (która ma właśnie miejsce), więc jeżeli Waszych mężczyzn stać na to, że utrzymać Was, rodzinę i dom to wielki podziw dla Waszych mężczyzn.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.05.2020 22:34
Jak polska kobieta ma zostać w domu, skoro przeciętny polski facet nawet nie potrafi zarobić na utrzymanie tego domu? 😂
odpowiedz

Polecane dla Ciebie