Studniówkowe zakazy, których nie musisz przestrzegać. „Szkoły łamią prawo”

Okolicznościowy regulamin nie ma żadnych podstaw.
Studniówkowe zakazy, których nie musisz przestrzegać. „Szkoły łamią prawo”
Fot. Unsplash
21.01.2020

Studniówka, czyli zabawa organizowana na chwilę przed maturą, większości z nas kojarzy się z imprezą szkolną. To nie zawsze prawda - przekonuje Sieć Obywatelska Watchdog Polska. Juz dawno minęły czasy, kiedy uczniowie bawili się na sali gimnastycznej i dziś okolicznościowe bale goszczą zazwyczaj w restauracjach czy hotelach.

Zobacz również: Rodzice poskąpili na studniówkę. Mam kupić sukienkę do 100 zł

Choć odbywają się poza placówką, dyrekcja i nauczyciele nadal czują się organizatorami. Wystarczy jednak poprosić o umowy szkoły z lokalem czy jakiekolwiek inne dokumenty dotyczące tego wydarzenia, by przekonać się, jak niewiele ma to wspólnego z rzeczywistością.

Bal maturalny to nie zajęcia dydaktyczne. Organizatorami są uczniowie i ich rodzice, a wprowadzone z tej okazji regulaminy zazwyczaj nie mają podstaw prawnych - czytamy na siecobywatelska.pl.

Regulamin studniówki

Skoro szkoła nie jest więc organizatorem, bo faktycznie nie gromadzi środków, ani nie zawiera umów na tę okazję - to nie nie może też narzucać swoich zasad. Za bezprawne należy uznać m.in.:

1. Obowiązkowa składka na studniówkę, nawet jeśli uczeń nie ma zamiaru w niej uczestniczyć.

2. Brak zgody na zaproszenie osoby towarzyszącej ze względu na jej wiek czy płeć.

3. Oczekiwanie, że uczniowie ugoszczą wszystkich nauczycieli, a nie tylko tych, z którymi na co dzień mają do czynienia.

4. Brak zwrotu środków w przypadku rezygnacji.

5. Przymus tańczenia poloneza albo obniżenie oceny z zachowania.

6. Zakaz i karanie uczniów oraz osób towarzyszących za picie alkoholu czy palenie papierosów.

7. Brak kontroli nad przekazanymi organizatorom danymi osobowymi (choć jak ustalono wcześniej, organizatorami są płacący za wydarzenie uczniowie, a nie szkoła).

Zobacz również: Wychowawczyni każe mi zmienić partnera na studniówkę. Ma do tego prawo?

Pomysł, aby regulować każdy najmniejszy aspekt życia społecznego, jest wypaczaniem tego życia. Szkoły i dyrektorzy muszą sobie w końcu zdać sprawę, że jeśli szkoła, podmiot publiczny, tworzy jakikolwiek regulamin, to jest on oficjalnym dokumentem, który w tym przypadku rości sobie pretensje do regulowania czegoś, do czego prawnie szkoła nie ma podstaw! Tworzenie takiego „prawa” – to łamanie prawa. I nie służy niczemu.

Czy szkołom wydaje się, że jak wpiszą nakaz kulturalnej zabawy i obowiązek stroju wieczorowego, który „powinien podnosić rangę uroczystości” (sic!), obwarują minusami picie alkoholu, to wychowają młodzież? Czy raczej nauczą, że jak masz władzę, to możesz zadekretować wszystko, co należy do sfery kultury, a nie obowiązków prawnych, i wytresować tych, nad którymi masz władzę? Tresura to nie wychowywanie

- czytamy w artykule „Nadchodzi czas studniówek – i łamania przez szkoły prawa”.

Największy absurd to fakt, że nauczyciele są tylko gośćmi, a podają się za organizatorów i próbują narzucać zasady. Z tego jednak mało kto zdaje sobie sprawę.

Zobacz również: LIST: „Według uczniów jestem nierobem i dlatego marnie zarabiam. Usłyszeli to w domu”

Polecane wideo

Gwiazdy, które nie ukończyły szkoły, a mimo to odniosły ogromny sukces
Gwiazdy, które nie ukończyły szkoły, a mimo to odniosły ogromny sukces - zdjęcie 1

Komentarze (2)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 21.01.2020 10:47
Ja ze szkoły pamiętam tylko punkt 3,4 i 6.Miałam studniówkę w 2007 roku.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.01.2020 09:06
Łoczdog jak zwykle niby coś słyszał, ale nie do końca. Wszystko zależy od tego, jak brzmi zapis o studniówce w statucie szkoły. Zazwyczaj jest tak, że dyrektor i wychowawcy klas są traktowani tak, jakby byli w pracy. Inni z reguły nie, zatem są rzeczywiście tylko gośćmi zaproszonymi grzecznościowo. Co do alko- skoro impreza jest poza szkołą i zdecydowana większość maturzystów jest pełnoletnia, to mogą co najwyżej pilnować, żeby jeden z drugim nie przegiął, ale nie zakazać. Co do oceny z zachowania to prawda- nie ma żadnego obowiązku uczestnictwa w jakiejkolwiek imprezie poza godzinami nauki. Co do przetwarzania danych- zależy czy organizatorem jest komitet rodzicielski, przedstawiciele uczniów czy bezpośrednio sama szkoła- bo tak też bywa. W każdym razie i tak wszystko odbywa się na podstawie zgody zainteresowanych (z wyjątkiem nagrywania czy zdjęć, bo tutaj preambuła do RODO wyłącza jego zastosowanie).
odpowiedz

Polecane dla Ciebie