Instruktorzy opowiedzieli o swoich najgorszych kursantach: „Oni naprawdę nie powinni mieć prawa jazdy”

Przeżyli prawdziwy horror, a nawet cudem uszli z życiem.
Instruktorzy opowiedzieli o swoich najgorszych kursantach: „Oni naprawdę nie powinni mieć prawa jazdy”
Fot. Unsplash
31.08.2019

Egzamin praktyczny na prawo jazdy potrafi być jednym z najbardziej stresujących testów w życiu człowieka. Już samo wykonywanie manewrów na placu może przyprawić aspirującego kierowcę o drżące ręce i sprawić, że obleje go zimny pot, a to przecież dopiero początek. Jeśli zaliczy wszystkie wymagania na placu manewrowym, czeka go wyjazd na miasto i włączenie się do prawdziwego ruchu ulicznego. Nie wszyscy są w stanie poradzić sobie z takim stresem, co kończy się porażką, a czasami nawet spowodowaniem zagrożenia w ruchu lądowym. 

Zobacz również: Już 7 razy nie zdałam egzaminu na prawo jazdy. Czy dać sobie spokój?

Trzeba to powiedzieć wprost – nie wszyscy powinni siadać za kółkiem i nie jest im pisana kariera rajdowca. Świadczą o tym chociażby historie, którymi wymieniali się ostatnio użytkownicy forum Reddit.com. Jeden z internautów poprosił, aby instruktorzy jazdy, egzaminatorzy oraz inni członkowie forum, którzy mieli do czynienia z kursem na prawo jazdy podzielili się przykładami najgorszych zachowań z egzaminów. Oto i one: 

#1: 

Pewna młoda dziewczyna pomyliła pedał gazu i pedał hamulca. Wjechała prosto w budynek szkoły jazdy. 

#2: 

“Zamiast zacząć cofać, pojechałem prosto, a mój egzaminator stał na chodniku przede mną. Nie zdałem”. 

#3: 

“Syn mojego przyjaciela nie zdał egzaminu, bo wjechał pod prąd na dużą, 4-pasmową drogę. Na szczęście udało im się bezpiecznie wrócić pod budynek WORD-u". 

#4: 

“Odebrałem telefon”. 

Fot. Unsplash.com

#5: 

“Pewien starszy pan przejechał bez zatrzymania przez 3 znaki “stop”, zanim egzaminator kazał mu zatrzymać się na poboczu. Mężczyzna wyjaśnił, że nie chciał odnawiać prawa jazdy, ale rodzina go do tego zmusiła, więc celowo zignorował znaki, żeby nie zdać egzaminu. Wcześniej upewnił się, że nie zderzy się z żadnym samochodem”. 

#6: 

“Miałem kursanta w wieku ok. 90 lat. Kazałem mu skręcić “kiedy będzie bezpiecznie”. Gdy to zrobił, o mało co nie rozjechał pieszego i wjechał na pas pod prąd, prawie zderzając się z innym pojazdem, który zatrzymał się, żeby go przepuścić. Roześmiał się i wyjaśnił, że wydawało mu się, że to droga jednokierunkowa”. 

#7: 

“Mój dziadek był instruktorem jazdy i egzaminatorem. Jedna z jego kursantek zapomniała, w którą stronę kręci się kierownicą i wylądowali w rowie”.  

Fot. Unsplash.com

#8: 

“Jeden z moich znajomych z liceum oblał egzamin na prawko 6 razy. Podczas jednego podejścia potrącił pieszego”. 

A jakie są najgorsze historie ze szkoły jazdy, o jakich wy słyszeliście? 

Zobacz również: Na czym najczęściej oblewamy prawo jazdy? (7 najgorszych pułapek na egzaminie)

Polecane wideo

„Oklepane i straszne”. Faceci mają dość tych popularnych żeńskich imion
„Oklepane i straszne”.  Faceci mają dość tych popularnych żeńskich imion - zdjęcie 1

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
laura (Ocena: 5) 24.09.2019 14:24
Zanim zapisałam się na kurs do motostart na mokotowie też myślałam że mi się nie uda zdać egzaminu skoro ludzie maja takie problemy ale już na kursie szło mi całkiem nieźle mimo że byłam kompletnym laikiem jeśli chodzi o samochody. Myślę że wiele zależy od instruktora i tego czy potrafi uczyć czy nie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.09.2019 10:02
Ja się boję jeździć i wiem, że byłabym fatalnym kierowcą. W nagłych, stresowych sytuacjach potrafię reagować wręcz absurdalnie. Niestety mąż i rodzina strasznie mi suszą o to głowę :/ A mnie to niepotrzebne.
odpowiedz
Leo (Ocena: 5) 01.09.2019 05:52
Te banalne przykłady świadczą o tym .......ze UCZENIE takich idiotow jest efektem TEGO co się dzieje na drodze
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 31.08.2019 22:48
Najgorsza historia którą słyszałam to ta, w której biedna, młoda dziewczyna zginęła pod kołami pociągu, bo tępy ch*j egzaminator kazał jej wjechać na niestrzeżony przejazd kolejowy. Założe się że żyłaby, gdyby jej nie popędzał. Najszczersze kondolencje dla jej rodziny. (*)
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 31.08.2019 11:03
Ja się uczyłam jeździć z instruktorem, który chyba miał już sporą traume, bo za każdym razem jak skręcałam to kurczowo łapał za uchwyt nad drzwiami i robił przerażoną mine. Żeby nie było, to jeździłam całkiem dobrze, więc to nie był powód jego zachowania, ale wiem, że zdarzyło mu się przeżyć już kilka wypadków z kursantami, w tym jeden z dachowaniem.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie