Influencerki naprawdę nie mają wstydu. Właściciel restauracji pokazał, jak żebrzą o darmowe posiłki

„Chciałabym w waszym świetnym miejscu zjeść śniadanie i pić do woli Aperol Spritz” - piszą.
Influencerki naprawdę nie mają wstydu. Właściciel restauracji pokazał, jak żebrzą o darmowe posiłki
Fot. iStock/Instagram.com@calygawel
02.07.2019

Instagram otworzył drzwi do rozpoznawalności, kariery, a przede wszystkim wielkich pieniędzy dla wielu blogerów i blogerek, które określają się mianem influencerek. To osoby, którym udało się zebrać pokaźną grupę obserwujących, która inspiruje się ich działaniami i pragnie prowadzić podobny, luksusowy styl życia. Influencerzy chętnie wchodzą w tzw. umowę barterową z różnymi firmami, które oferują im darmowe produkty albo atrakcje w zamian za to, że królowie Instagrama zareklamują ich przedsiębiorstwa. 

Zobacz również: „Praca nie wchodzi w grę”. Bezrobotna para influencerów błaga internautów o pieniądze na podróż do Afryki

Jednak coraz więcej właścicieli firm ma tego zwyczajnie dosyć, tym bardziej, że są notorycznie bombardowani nachalnymi prośbami o darmową współpracę. Ostatnio jeden z sopockich restauratorów zdemaskował polskie influencerki i pokazał, jakie wiadomości dzień w dzień otrzymuje od nich na Instagramie. Blogerki bez żenady proszą o możliwość darmowych posiłków (dla siebie, swoich partnerów, a nawet paczki znajomych) w zamian za to, że zrelacjonują wizytę w lokalu na swoim Instagramie. Gaweł Czajka prowadzi restaurację Cały Gaweł Cantine Bar Cafe w Sopocie, a jego lokal staje się coraz bardziej popularny nie tylko wśród miejscowych. Influencerki najwyraźniej stwierdziły, że wizyta w tym miejscu to dla nich szansa na nowe lajki, większą liczbę fanów oraz darmowe posiłki, więc szturmem przystąpiły do ataku, co Czajka zrelacjonował na swoich Insta Stories. Pokazał w nich treści wiadomości, jakie otrzymał w ciągu ostatnich paru dni. Zjawisko nasiliło się w związku ze startującym już jutro festiwalem Open’er, który odbędzie się w sąsiadującej z Sopotem Gdyni. 

Fot. Instagram.com@calygawel

Hej. Jestem influencerką z liczbą 340 tys. wiernych obserwatorów. Chciałabym wam pomóc w promocji restauracji podczas mojej wizyty w Trójmieście na Open’erze. Proponuję pełen obiad dla mnie i kilku znajomych, których poproszę o oznaczenia waszej restauracji. 

Hej. Mam sporą liczbę fanów na Instagramie. Wpadam do Sopotu na Open’era z chłopakiem i chciałabym w waszym świetnym miejscu zjeść śniadanie i pić do woli Aperol Spritz. W zamian pokażę z restauracji dużo materiałów Insta Stories i wrzucę 1 zdjęcie. Proszę o informację zwrotną. Liczę na owocną współpracę. 

- to tylko dwie przytoczone przez Gawła Czajkę historie, bo podobnych wiadomości było o wiele więcej. 

Nigdy nie zgadzaliśmy się na taką współpracę, bo każdego gościa staramy się traktować tak samo. Takie zapytanie jest dla mnie, mówiąc wprost, kretyńskie. Mamy obiady za kilkadziesiąt złotych, a prośba o "Aperola do woli" świadczy już tylko o fali głupoty jaka zalała Instagrama 

- komentował właściciel lokalu Cały Gaweł Cantine Bar Cafe w rozmowie z portalem Na Temat.

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Cały Gaweł CANTINE BAR CAFE (@calygawel) on

A wy jak oceniacie takie działania podejmowane przez influencerki? Myślicie, że tego typu układy barterowe w ogóle powinny mieć miejsce? 

Zobacz również: Blogerka straciła konto na Instagramie i wpadła w histerię. „Będę musiała iść do normalnej pracy!”

Przekonuje, że nie potrzebuje jedzenia i żyje powietrzem - dosłownie. Poznajcie „breathariankę” Audrę Bear
Przekonuje, że nie potrzebuje jedzenia i żyje powietrzem - dosłownie. Poznajcie „breathariankę” Audrę Bear - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
ifsdifdsid (Ocena: 5) 09.07.2019 07:30
http://www.business401k.us http://www.diyhomeimprovement.us http://www.healthandglow.us http://www.travelup.us http://www.thefashionstyles.us http://www.financeplanner.us http://www.topeducations.us http://www.sportsfusion.us http://www.royalproperty.us http://www.vacationsplan.us http://www.educationmagazines.us/
odpowiedz
ann (Ocena: 5) 03.07.2019 18:05
one po prostu szukały frajera żeby za darmo zjeść i się napić. Takie knajpy jak ta nie potrzebują reklamy - ludzie sami je polecają ponieważ można w nich smacznie zjeść. Tyle w temacie
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 03.07.2019 07:43
A mnie zachwyca LOGIKA tych kimantarzy. Nie jest idiotą handlowiec dzwoniący do restauracji z propozycją reklamy w mediach za spore pieniądze, ale bloger z propozycją barteru już tak 🤔 Czujecie się lepsi nazywając blogerki dermozjadami, idiotkami i kretynkami? Sam prowadzę blog o wiem jak to wygląda z drugiej strony. Firmy same się zgłaszają z propozycjami barterów. Takie są teraz czasy. Dla nich to tania reklama. Często także oferują konkretne pieniądze. Ale jak widać, zgodnie z logiką artykułu szef restauracji może wyjść z propozycją do blogerek, ale one do niego broń Boże, bo wtedy są idiotkami. Czy ktoś mu każde na te propozycje odpowiadać? Dla mnie i dla wielu osób ta restauracja jest już skasowania. Właściciel zrobił publiczny hejt, W tej sytuacji powstaje pytanie kto tutaj tak naprawdę jest idiotką I kretynem? Ufam, że odbije mu się to czkawką👍
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 02.07.2019 20:42
Ja bym takiej influencerce w odpowiedzi podał kilka adresów jadłodajni dla tych, których nie stać na jedzenie. Gonić tych leni i darmozjadów. Do roboty a nie pstrykać focie na insta.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.07.2019 19:56
Nie pojmuje tego, albo stac mnie na cos albo nie. Ucieszylabym sie i docenila gdyby ktos mi dal znizke w zamian za reklame, ale nie wyobrazam sobie robienia czegokolwiek za darmo. Nie na tym polega taka wspolpraca
odpowiedz

Polecane dla Ciebie