Na ulicach polskich miast pojawiły się setki przerażających nekrologów. O co chodzi?

Te klepsydry zwiastują rychły koniec każdego z nas!
Na ulicach polskich miast pojawiły się setki przerażających nekrologów. O co chodzi?
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/extinctionrebellionpolska)
01.07.2019

Życie na Ziemi 66 000 000 p.n.e. - 2050 n.e. Zmarłe z powodu globalnego ocieplenia, utraty siedlisk, zmiany kwasowości oceanów, zanieczyszczeń", "Ludzkość 190 000 p.n.e. - 2050 n.e. Zmarła z powodu globalnego ocieplenia, utraty miejsc zdatnych do zamieszkania, głodu, suszy, wojen", "Polska 966 - 2050. Zmarła z powodu globalnego ocieplenia, zalania przez Bałtyk, głodu, suszy, wojen". Nekrologi o takiej treści w ciągu ostatnich paru dni pojawiły się m.in. w Warszawie i we Wrocławiu. To akcja ruchu Extinction Rebellion Polska, która bije na alarm - jeśli nie skłonimy rządzących do podjęcia konkretnych i natychmiastowych zmian w kwestii ochrony o środowisko, wszystkich nas czeka zagłada, i to szybciej, niż nam się wydaje. 

Zobacz również: TE zdjęcia dzieli zaledwie rok... to przerażające

Extinction Rebellion to oddolny ruch nieposłuszeństwa obywatelskiego, a od końca października 2018 ma swoją komórkę także w Polsce. 

Ten symboliczny akt ma zwrócić uwagę na ignorowany przez nasz rząd kryzys klimatyczny. Wszystkie ostatnie pięć lat należało do pięciu najcieplejszych w historii pomiarów, rok 2019 najpewniej dołączy do tego ponurego rekordu. Naukowcy szacują, że upały zwiększają śmiertelność o ok. 10 proc., co oznacza około 100 zgonów dziennie w Polsce. W 2003 roku fala upałów w Europie doprowadziła do śmierci 70 000 osób. Globalna temperatura sprzed epoki przemysłowej wzrosła już o ponad 1°C, gdy wzrośnie o 2°C takie upały będą występować w Europie w co piątym miesiącu letnim, a w krajach tropikalnych - w co drugim. W związku z globalnym ociepleniem czeka nas pustynnienie, brak wody dla ludzi, zwierząt i upraw, do tego miliony uchodźców klimatycznych, którzy ruszą z Afryki i Azji. W Indiach miliony ludzi cierpi teraz z braku wody, setki tysięcy stało się uchodźcami klimatycznymi, 4 700 ludzi popełniło samobójstwo, o czym donosi m.in. The Guardian. Nekrologi są zapowiedzią przyszłości, żegnamy miasta lub życie jako takie, które wymarł o wskutek kryzysu klimatycznego

- wyjaśnia Robert Rient, jeden z działaczy Extinction Rebellion Polska w rozmowie z portalem Wirtualne Media. 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Extinction Rebellion Polska (@extinctionrebellionpolska) on

Działacze organizacji mają nadzieję, że dzięki akcji z nekrologami rządzący wreszcie podejmą zdecydowane działania w sprawie zatrzymania pogłębiającego się kryzysu klimatycznego. Domagają się konkretnych zmian w przepisach i regulacji prawnych, tak aby ograniczyć emisję gazów cieplarnianych i zatrzymać katastrofę ekologiczną. Jednocześnie Extinction Rebellion Polska zachęca wszystkich zainteresowanych, aby dołączyli do organizowanych wkrótce akcji, happeningów i spotkań organizacyjnych. 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Extinction Rebellion Polska (@extinctionrebellionpolska) on

Spotkania wprowadzające w Warszawie prowadzane są w poniedziałki, a we Wrocławiu we wtorki, co tydzień. Proszę obserwować nas w mediach społecznościowych. 8 lipca odbędzie się spotkanie w Poznaniu, 10 lipca - w Szczecinie  

- zapowiedział Robert Rient w rozmowie z Wirtualnymi Mediami. 

Dołączycie do którejś z akcji grupy Extinction Rebellion Polska? 

Zobacz również: 9 drobnych nawyków, dzięki którym możesz zacząć chronić środowisko

„Praca nie wchodzi w grę”. Bezrobotna para influencerów błaga internautów o pieniądze na podróż do Afryki
„Praca nie wchodzi w grę”. Bezrobotna para influencerów błaga internautów o pieniądze na podróż do Afryki - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (6)

Ocena: 4.33 / 5
gość (Ocena: 1) 02.07.2019 15:30
Buhaha, i co z tego, że wg tego całego ruchu powinniśmy teraz zacząć żyć jak dzikusy, skoro Polska nie wytwarza nawet 1% światowych zanieczyszczeń i nasze w pełni ekologiczne życie i tak nic by nie zmieniło. Jak ktoś niżej napisał, niech pojadą do Azji i tam niech rozwieszają te śmieszne nekrologi, a nie tutaj, gdzie jest całkiem w porządku.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.07.2019 15:19
Co za głupoty. Polska wytwarza znacznie mniej zanieczyszczeń od chociażby USA, Chin, Japonii czy Rosji, a to że klimat się zmienia jest czymś naturalnym. Poza tym rekord temperatury w Polsce padł ok.100 lat temu, a nie teraz.
odpowiedz
Z (Ocena: 5) 02.07.2019 10:03
Najpierw niech ci tzw. obrońcy klimatu zobaczą jak jest, np. w Indiach i ogólnie w Azji. I zaczną tam protestować. Zaręczam, że szybko ich pogonią. Problem leży tam, a nie w Europie. Niektóre okolice Azji to naprawdę śmietniki. Tam, jak na razie nikt nie przejmuje się ekologią. Zamkniemy u nas kopalnie, a tam otworzą jeszcze więcej. Najlepiej to zrównoważony rozwój. Ekoteroryści i tyle. Kasa się musi zgadzać.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.07.2019 05:53
podajcie jeden powod dla ktorego wartoi walczyc o ludzi?
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie