Dobra wiadomość: Żywiec Zdrój wprowadza szklane butelki

Wodę Żywiec Zdrój już można kupić w szklanych butelkach.
Dobra wiadomość: Żywiec Zdrój wprowadza szklane butelki
fot. materiały prasowe
04.07.2019

Z pewnością większość z was, będąc w restauracji czy kawiarni, preferuje wodę w szklanych butelkach. Na szczęście w wielu lokalach gastronomicznych ta praktyka jest coraz bardziej powszechna, między innymi za sprawą marki Żywiec Zdrój, która wprowadziła do sprzedaży swoje wody źródlane w eleganckich szklanych butelkach. Możemy spróbować dwóch wariantów wody Żywiec Zdrój: gazowanego i niegazowanego.

Nowe wody Żywiec Zdrój w szklanych butelkach

O tym, że sposób podania wody, jak i każdego napoju, faktycznie ma znaczenie, możemy przekonać się, idąc do restauracji. Rezerwując stolik, oczekujemy czegoś więcej, niż tylko posiłku zaspokajającego głód i napoju gaszącego pragnienie. Chcemy przeżyć kulinarne i estetyczne doświadczenie, które raczej z trudem odtworzymy w domowym zaciszu. To właśnie dlatego tak lubimy jedzenie poza domem! Nowe szklane butelki Żywiec Zdrój już trafiły na rynek, możecie je więc testować w wybranych restauracjach i kawiarniach. I możemy wam zagwarantować, że właściwe zestawienia potrawy z wodą naprawdę robią różnicę.

Jak woda wpływa na smak potrawy?

Szklane butelki nawiązują do krajobrazu Żywiecczyzny – miejsca swojego pochodzenia – i cieszą nie tylko oko. O tym, jak ich smak wpływa na poszczególne potrawy, miałyśmy okazję przekonać się podczas konferencji „Arcydzieło Natury. U Źródeł – trendy i inspiracje”, po której odbyła się siedmiodaniowa kolacja w restauracji Warszawska. Menu stworzyli wybitni szefowie kuchni: Justyna Słupska-Kartaczowska (Jadka, Wrocław), Patrycja Stefanów-Kot (Restauracja Koncertowa, Krynica-Zdrój), Adam Adamczak (Oskoma, Poznań), Rafał Niewiarowski (Dym na Wodzie, Ustka), Dawid Łagowski (Destylarnia, Pałac Mierzęcin) oraz Robert Trzópek (Bez Gwiazdek, Warszawa).

Aby zebrać inspiracje do stworzenia tego menu, szefowie wybrali się na piękną Żywiecczyznę. Przez kilka dni odwiedzali lokalnych producentów, hodowców i rzemieślników w towarzystwie ekspertki, dr Małgorzaty Kalemby-Drożdż, której pasją jest foraging – kulinarne wykorzystywanie dzikich roślin. Pokazała zespołowi tutejsze gatunki jadalnych roślin, ziół i kwiatów.

Pracę zespołu wsparł jeden z najodważniejszych i najbardziej utalentowanych szefów kuchni na świecie, Tobyn Excell (Sael Project). Na co dzień pracuje jako researcher w Nordic Food Lab (laboratorium kultowej restauracji Noma). Jest jednocześnie zapalonym foragerem, okazał się więc bezcennym źródłem wiedzy.

Co podano podczas kolacji? Kreatywnie zreinterpretowane tradycyjne dania z Żywiecczyzny: jagnięcinę z chłodnikiem i selerem, grzybową prażuchę z zielonym lubczykiem i zielonym groszkiem, czekoladową szyszkę z musem z białej czekolady, sorbetem ze świerku i marynowaną szyszką, chłodnik z wody spod ogórków i soku z kalarepy z oscypkowym mlekiem, truskawkami, lubczykowym olejem i pędami świerku.

Spokojnie, nie musicie nam już dłużej zazdrościć – mamy dobrą wiadomość! Wszystkie potrawy będą dostępne formie specjalnej wkładki w menu głównym w restauracjach szefów, którzy uczestniczyli w projekcie.

Woda stworzona w konsultacji z hydrosommelierem

Co jeszcze, oprócz pięknego opakowania, oferuje nam Żywiec Zdrój? Gazowana wersja wody w szklanych butelkach została przygotowana we współpracy z hydrosommelierem, Tomaszem Koleckim. Współuczestniczył on w wyborze odpowiedniego poziomu nagazowania oraz rozmiaru i rozproszenia bąbelków. Jakie to ma znaczenie oprócz tego, że po prostu lubimy wodę gazowaną lub niegazowaną? Bardzo duże! A to dlatego, że woda nie tylko powinna gasić pragnienie, ale też być idealnym dopełnieniem smaku i struktury dania. I właśnie dopasowywaniem wody do potraw (i innych napojów!) zajmują się na co dzień hydrosommelierzy.

To, jak istotny jest dobór wody do dania, tłumaczy to Tomasz Kolecki: „Woda niegazowana doskonale łączy się z subtelnymi potrawami i utrwala ich smaki na podniebieniu, a mocne nagazowanie wariantu gazowanego Żywiec Zdrój w połączeniu z bąbelkami, o musującej strukturze perlage, oczyszcza kubki smakowe i zapewnia długi, orzeźwiający finisz, będąc najlepszym towarzyszem dań o wyrazistym smaku”.

 

Hydrosommelier Tomasz Kolecki

O tym wszystkim możecie przekonać się już teraz, zamawiając w kawiarni lub resturacji wodę Żywiec Zdrój w szklanych butelkach. A już jesienią tego roku zarówno jej gazowana, jak i niegazowana wersja, dostępna będzie też w wybranych punktach sprzedaży.

 

Materiał powstał we współpracy z marką Żywiec Zdrój.

Polecane wideo

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 12.07.2019 18:03
Wielkie mi halo przecież cisowianka perlage od dawna jest sprzedawana w szklanych butelkach...
odpowiedz
Jurek (Ocena: 5) 07.07.2019 11:55
Super pomysł!!! Od dłuższego czasu szukam wody w szklanych butelkach. W upalne dni potrzebuje wody aby zrobić swoją ulubioną herbatkę od Malwy. Uwielbiam ich truskawkowy smak.Dzbanek mrożonej herbaty z lodem i miętą. To jest to!!!
odpowiedz
Gosiaczek (Ocena: 5) 04.07.2019 13:28
I bardzo dobrze! Wykorzystam ją do przygotowania boskiej herbaty mrożonej! Wystarczy wcześniej zaparzyć 2 saszetki herbaty tropikalnej z granatem i acerolą z serii sunny garden, odczekać aż wystygnie, a potem zalać dzbanek do pełna mineralną wodą, dodać kostki lodu, może miodu trochę i boski napój na gorące dni ready!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie