Kuriozalne ogłoszenie wynajmu mieszkania. „Myślałam, że to regulamin więzienia”

Właściciel zadbał o to, by lokator nie czuł się zbyt swobodnie.
Kuriozalne ogłoszenie wynajmu mieszkania. „Myślałam, że to regulamin więzienia”
Fot. Unsplash
31.05.2019

Wydaje się, że wynajem pokoju lub mieszkania nie powinien stwarzać żadnych problemów. Ofert jest zdecydowanie więcej, niż chętnych, więc jest w czym przebierać. Ogłoszenie, które nie spełnia naszych oczekiwań należy zignorować i przejść dalej. Ale czasami po prostu nie sposób…

Zobacz również: Szuka współlokatorki. Z jej absurdalnej listy wymagań śmieje się cały Internet

Tak jak w tym przypadku. Na jednej z facebookowych grup poświęconych najgorszym współlokatorom opublikowano anons, który pierwotnie znalazł się na lokalnym portalu. Jego autorem jest właściciel nieruchomości. Ten nie tylko oferuje pokój, ale równocześnie sporo wymaga.

Niektórzy komentatorzy twierdzą, że brzmi i zachowuje się jak strażnik więzienny. Raczej wątpliwe, by ktoś odważył się odpowiedzieć.

Regulamin

1. Musisz być cichą, czystą i szanującą innych osobą. Zawsze i bez względu na wszystko (trzymaj się z dala od innych, zachowuj higienę, nie spożywaj posiłków zamówionych przez innych lokatorów i zachowuj się jak dorosły).

2. Żadnego picia alkoholu i brania narkotyków na terenie nieruchomości.

3. Żadnych gości!!! W budynku mogą przebywać wyłącznie najemcy. Kiedy ktoś podwozi cię do mieszkania - powinien zatrzymać się z dala od nieruchomości, na samym początku ulicy. Obcy mają zakaz wjazdu i zatrzymywania się na podjeździe.

4. Odpowiadasz za swoje środki czystości i nie masz prawa używać cudzych. Jeśli czegoś ci brakuje - kup sobie. Zakazane jest używanie ręczników papierowych w łazience i wrzucanie ich do toalety. Chyba, że chcesz zapłacić za wizytę hydraulika.

5. Żadnych dodatkowych grzejników! One stwarzają ryzyko spięcia i pożaru, a ubezpieczenie domu tego nie obejmuje. Nie możesz przestawiać również termostatu. Ustawiona temperatura jest stała i powinna ci wystarczyć. Jeśli nie - oferuję dodatkowy koc.

Zobacz również: „Tylko dla wykształconych wegan”. Absurdalny casting na współlokatora

6. Nieruchomość jest pod 24-godzinną obserwacją. Monitoring chroni zarówno ciebie, jak i mnie.

7. Żadnego gotowania w godzinach 21.30-6.00 w dni powszednie oraz 21:30-9.30 w weekendy.

8. W przypadku uszkodzenia jakiegokolwiek urządzenia, będziesz musiał za nie zapłacić (np. toster, ekspres do kawy, mikrofalówka itd.).

9. Okna muszą pozostać zamknięte przez cały czas działania klimatyzacji.

10. Czynsz musi być płacony na czas. Za każdy dzień zwłoki zostanie naliczona dodatkowa opłata.

Jeśli złamiesz którąkolwiek z tych zasad - dojdzie do natychmiastowej eksmisji bez prawa zwrotu kaucji oraz czynszu. Podpisując ten regulamin oświadczasz, że go rozumiesz

- czytamy w dokumencie, który ma podpisać każdy nowy lokator.

„Czy to więzienie tak się ogłasza?”. „To oferta tylko dla zdeklarowanych singli, skoro nie można zaprosić nawet partnera”. „Ciekawe, co ma zrobić osoba, która pracuje w weekend i nie może przygotować sobie rano śniadania”. „Nie zdziwi mnie, jeśli w pokojach też jest monitoring” - czytamy w komentarzach.

Myślicie, że mimo wszystko ktoś się skusi?

Zobacz również: Studentka chciała wynająć przytulny pokój. Dotarła na miejsce i nie mogła uwierzyć własnym oczom

Trudno gorzej urządzić mieszkanie. Wybrano najbardziej szpetne wnętrza
Trudno gorzej urządzić mieszkanie. Wybrano najbardziej szpetne wnętrza - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (11)

Ocena: 4.73 / 5
gość (Ocena: 5) 03.06.2019 09:41
Kilka lat temu szukałam z partnerem mieszkania we Wrocławiu. Poszliśmy oglądać piętro w domku jednorodzinnym, gdzie na parterze mieszkała właścicielka. Regulamin był podobny, na miejscu zastaliśmy parę, która chyba miała w umowie, że może wyprowadzić się przed czasem tylko pod warunkiem, że znajdą zastępstwo. Pamiętam, jak właścicielka (myślimy, że alkoholiczka) powiedziała nam, że nie możemy wpuszczać do domu nikogo poza rodziną. Siostra czy mama mogą wpaść na herbatę, ale to tyle. Debilizm. Na czas wynajmu mieszkanie staje się niejako nasze. Ponosimy odpowiedzialność za sprzęty i stosujemy się do ciszy nocnej, reszta nikogo nie powinna obchodzić. Mieszkanie, na które się zdecydowaliśmy było nowiutkie, śliczne, właścicielka młoda i energiczna od razu nam powiedziała, że jej nie obchodzi co robimy, dopóki podczas zdawania mieszkania będzie ono w takim samym stanie, w jakim je dostajemy. To jest uczciwy układ.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.06.2019 15:40
Ja bym się nie chciała wysrać na to mieszkanie, a co dopiero wynająć. Jak zgadzam się z punktem pierwszym, oprócz tego, co pisze w nawiasie, bo dla mnie to jest jakiś nonsens, i zgadzam się również z punktem 8 i 9 , tak reszta to dla mnie debilizm i ja bym od razu podzękowała za wynajmowanie takiego mieszkania. Niech sobie id*ota sam mieszka i się stosuje do tych kretyńskich zaleceń.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 31.05.2019 19:07
Jak nie odpowiada to pod most
zobacz odpowiedzi (2)
Gość (Ocena: 5) 31.05.2019 09:22
Osoby które wynajmują mieszkanie lub pokój od innych rzadko kiedy szanują cudzą własność. Wydaje mi się, że ta osoba ma po prostu źle doświadczenie i chce się zabezpieczyć. To jej mieszkanie i ma do tego prawo, a jeśli komuś to nie odpowiada to nie musi wynajmować. Każdy z nas jako właściciel mieszkania chciałby o nie zadbać i "ubezpieczyć się" na wypadek różnych sytuacji. Czy wszystkie punkty mają sens? Nie wiem. Ale ma do tego prawo.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 31.05.2019 07:43
Pare punktow ma sens ale reszta to totalny absurd. Gosc eynajmuje pokoj a nie apartament w seatowers
odpowiedz

Polecane dla Ciebie