Tych słów nie zrozumiesz, jeśli mieszkasz w innym mieście. Brzmią bardzo zagadkowo

W języku polskim aż roi się od regionalizmów. Znasz je wszystkie?
Tych słów nie zrozumiesz, jeśli mieszkasz w innym mieście. Brzmią bardzo zagadkowo
Fot. iStock
21.01.2019

Choć teoretycznie Polska jest państwem jednolitym pod względem językowym, nie zawsze jesteśmy w stanie się porozumieć. Gwara i regionalizmy sprawiają, że niektóre słowa mogą być dla nas niezrozumiałe. Wszystko zależy od tego, z której części kraju pochodzimy. W zupełnie różny sposób nazywamy te same rzeczy.

Zobacz również: Polskie słowa, których nie wolno używać za granicą. Mają straszne znaczenie

Przykładów nie brakuje, a najciekawsze zebrał serwis turniejmiast.zumi.pl. To nie tylko słynne krakowskie wychodzenie „na pole”, czy poznańskie „pyry” znane w innych regionach jako ziemniaki. Niektóre z nich brzmią tak zagadkowo, że nie sposób je samodzielnie rozszyfrować.

Tym bardziej warto się z nimi zapoznać. W czasie podróży po kraju ta wiedza może okazać się bardzo przydatna.

Jagody

Tak w większości polskich miast nazywa się owoce leśne. Ale nie w Krakowie, bo tam je się wyłącznie borówki.

Galareta

Popularne danie z nóżek wieprzowych występuje najczęściej pod tą nazwą. Na Śląsku to jednak galert, a w Rzeszowie - studzienina.

Kaszleć

Niezbyt przyjemny odruch organizmu występujący w czasie choroby w Małopolsce określa się mianem cherlania, w Poznaniu - churchlaniem, a w gwarze góralskiej - duszeniem.

Kotlet mielony

Kolejny kulinarny przykład, który stanowi o wyjątkowości gwary krakowskiej. W dawnej stolicy Polski częściej je się sznycla.

Kapcie

Co region, to inne określenie na obuwie domowe. Wielkopolska, Śląsk i Kaszuby noszą laczki, w Krakowie - pantofle, w Białymstoku - bambosze, a na Lubelszczyźnie - ciapy.

Zobacz również: 11 słów, których nie rozumie dzisiejsza młodzież. To dla nich czarna magia

Rzodkiewka

Wydaje się, że to jedyne możliwe określenie wiosennego warzywa. A jednak - w Poznaniu popularniejsza nazwa to redyska.

Torba na zakupy

W tej kwestii także nie jesteśmy językowo zgodni. W Poznaniu wkładamy zakupy do tytki, a na południu kraju - siatki. Pozostałe miasta chętniej sięgają po zrywkę.

Kafelki

Nie zdziw się, jeśli w Krakowie i okolicach znajdziesz ogłoszenie doświadczonego fliziarza. Kafelki na południu Polski nazywane są właśnie flizami.

Bilet

A konkretnie - taki, który kasujemy w komunikacji miejskiej. Poznaniacy kupują w kiosku migawkę.

Łyżka wazowa

Ten niepozorny przedmiot również doczekał się kilku określeń. Na Podlasiu używa się czerpaka, w Krakowie - chochli, a na Suwalszczyźnie to warząchew.

Dodasz coś od siebie?

Zobacz również: Piękne polskie słowa, o których mało kto słyszał. Dziś nikt ich nie używa

Kiedyś było lepiej: 12 rzeczy z lat 90., za którymi tęsknimy najbardziej
Kiedyś było lepiej: 12 rzeczy z lat 90., za którymi tęsknimy najbardziej - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (47)

Ocena: 4.57 / 5
gość (Ocena: 2) 14.02.2019 18:33
Migawka to łódzkie określenie biletu miesięcznego (dlatego łódzkie MPK takim słowem ozdobiło plastikową kartę biletową). od tamtej pory "migawka" to naprawdę migawka (tak się nazywa). Poza tym krańcówka (końcowy przystanek tramwaju) oraz angielka (podłużna bułka czy w zasadzie taki chleb pszenny - białe pieczywo).
odpowiedz
gość (Ocena: 4) 03.02.2019 12:40
Ja pochodzę z Wielkopolski i nawet nie wiedziałam, że mówię gwarą :') To po prostu samo przychodzi z pokolenia na pokolenie i mówi się mechanicznie. A reszta gwary z innych regionów obiła mi się kilka razy o uszy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.01.2019 21:57
Jestem z woj. warmińsko-mazurskiego, czyli z części, która do Polski należy tak naprawdę od niedawna (mimo że od wieków żyli na niej Polacy, chociaż nie w większości) i muszę przyznać, że tam można spotkać się z regionalizmami pochodzącymi z każdego regionu. Muszę przyznać, że w WM najlepiej mają się rusycyzmy i germanizmy. Z oczywistych powodów.
odpowiedz
Julka (Ocena: 3) 22.01.2019 19:53
A ja nie znoszę jak mówią w świętokrzyskim, choć sama tu mieszkam... Zamiast mówić pójdą mówią pójdom, zrobią - zrobiom, zamiast są- som. Szlak człowieka trafia jak wszystko odmieniają na om... Już nie wspomne o chamstwie jakie tu występuje.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 22.01.2019 16:52
Mnie zaskoczyły różnice w użyciu słowa miska i miednica. Dla mnie taka duża plastikowa miska (taka o objętości zbliżonej do wiadra) to miednica, natomiast mój znajomy z okolic Łodzi twierdzi że każdy taki pojemnik to miska, a słowo miednica nie istnieje :)
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie