Studniówka jeszcze nigdy nie była tak droga. Znamy aktualne stawki

Bal maturalny w 2019 roku to bardzo kosztowna przyjemność.
Studniówka jeszcze nigdy nie była tak droga. Znamy aktualne stawki
Fot. Unsplash
06.01.2019

Styczeń to dla większości z nas czas oszczędności po sporych wydatkach w grudniu. Jednak nie dla wszystkich, bo to także miesiąc, w którym odbywają się tradycyjne bale maturalne. W najbliższych tygodniach uczniowie ostatnich klas szkół średnich będą bawić się na wystawnych imprezach. A to naprawdę sporo kosztuje.

Zobacz również: Zjawiskowe sukienki na studniówkę. Nie wydasz więcej niż 300 zł

Z roku na rok coraz więcej - pokazują statystyki. Już dawno minęły czasy, kiedy studniówka odbywała się na sali gimnastycznej. Dziś to wielki bal w prestiżowej lokalizacji, na który trzeba się jakoś ubrać i mieć czym dojechać. Kilkaset złotych może nie wystarczyć - czytamy na dziennikzachodni.pl.

Największy koszt to sam udział w zabawie oraz kreacja. Ale nie tylko.

Bale maturalne dziś najczęściej organizowane są w restauracjach lub hotelach. Na cenę wejściówki składa się nie tylko wynajem sali oraz catering, ale także DJ, dekoracje, kamerzysta czy fotograf. To oczywiście kosztuje.

Jak informuje portal, w tym roku stawki zaczynają się od 450 zł za parę. W niektórych szkołach taka przyjemność to już nawet 700 zł. Kwota ta przerasta koszt uczestnictwa w wystawnym weselu.

Często należy do niej doliczyć innego typu usługi - nocleg czy transport.

Zobacz również: Studniówkowe wpadki. Co za kompromitacja!

Coraz więcej maturzystów decyduje się z tej okazji wynająć limuzynę, która dowiezie ich na miejsce imprezy. Koszt to około 1 tysiąca złotych za samochód, ale zazwyczaj dzielony jest na kilka par. To jednak nic w porównaniu z tym, ile wydajemy na stronę wizualną tego przedsięwzięcia.

Studniówka wymaga odpowiedniej kreacji i raczej nie chodzi o starą sukienkę po mamie lub starszej siostrze. W sieciówce kupimy ją od 120 do 350 zł. Niektórym to jednak nie wystarcza i wtedy szukamy czegoś z wyższej półki. Wieczorowa suknia z eleganckiego salonu to wydatek rzędu 300-1500 zł.

Dodatki takie jak szpilki i torebka to kolejne 200-500 zł.

Nie można zapominać o okolicznościowym makijażu i fryzurze. Make-up wykonany przez wizażystkę kosztuje średnio 100-200 zł. Wizyta w salonie fryzjerskim to przynajmniej drugie tyle.

Impreza studniówkowa to pod względem finansowym znacznie mniejsze wyzwanie dla panów. Im wystarczy nowy garnitur, koszula, krawat i buty. W wersji budżetowej to 400-700 zł. Kreacja z ekskluzywnego salonu - nawet 2000 zł.

Najważniejszy bal w dotychczasowym życiu stał się tym samym jednym z najdroższych wydarzeń. Bez pożyczki może się nie obyć. Tylko czy rzeczywiście warto?

Zobacz również: Polski student potrzebuje 1900 zł miesięcznie, żeby przeżyć. Oto jego wydatki

Po wizycie kuriera prawie dostały zawału. Nie tak miała wyglądać zamówiona sukienka...
Po wizycie kuriera prawie dostały zawału. Nie tak miała wyglądać zamówiona sukienka... - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (6)

Ocena: 4.5 / 5
Monika (Ocena: 5) 18.01.2019 17:57
Wiele zależy np. od tego kto będzie zapewniał catering. Nam jako radzie rodziców udało się zaproponować fajną cenę dzięki współpracy z cateringiem ARTS. Mieliśmy wiele dobrych opinii bo obsługiwali sporo większych przyjęć w regionie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.01.2019 09:30
A ja nie poszłam na swoją studniówkę, bo skręciłam nogę w kolanie i nie było szans, żebym mogła zatańczyć słynnego poloneza - nie mogłam normalnie stanąć, a co tutaj mówić o tańcu. A nie miałam ochoty płacić 200 zł za siedzenie, tym bardziej, że nieszczególnie przepadałam za swoją klasą, relacje były okej, ale wielkiej przyjaźni nie było. Z tego, co mi wiadomo, to moje koleżanki nie szły do kosmetyczki (chociaż ze dwie się zdarzyły, które miały makijaż wykonany przez profesjonalistkę, ale cała reszta malowała się sama). Dziewczyny miały w większości sukienki z sieciówek, jedna koleżanka szyła na zamówienie, bo była bardzo wysoka. Nie było limuzyn ani nic z tych rzeczy, a studniówkę miałam 7 lat temu.
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 06.01.2019 21:49
Sudniówkę miałam jakieś 6 lat temu i ceny były identyczne. Tylko teraz bardziej dba się o szczegóły makijaż, fryzura, paznokcie itp. Ja jedynie byłam u fryzjera. Paznokcie i makijaż wykonałam sama, co teraz wydaje się nie do pomyślenia.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.01.2019 20:32
I po co? Wielki szum o nic.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.01.2019 13:41
Dlatego ja nie byłam na studniówce. Zwłaszcza że jest się wtedy już pełnoletnim i rodzice mogą powiedzieć chcesz iść zarób sobie na to pieniądze. A szkoda by mi było wydać własne na taką imprezę.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie